sv7
Zarejestrowani-
Zawartość
478 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez sv7
-
Włoskie i kulki pycha. Wloskie - śmiegankowe tylko. Kilki truskawka. Dobrego wieczoru i do następnego. :]
-
O matko i córko. Rożki! Koniecznie truskawkowe z tym super sokiem na dnie wafelka. Uwielbiam tę część. Mam chęć spróbować kokosowe. Jadłaś? Interesuje mnie czy mają wiórki czy masę kokosową. Bo forma decyduje czy mogę skonsumować. Najwyżej poczytam na opakowaniu przed spożyciem. Heh, ni ziąb ni skwar. Wolisz się przegrzać czy zmarznąć z dwojga złego? U mnie to drugie. Wstaję.
-
Nie ma dyskusji, to prawda. Towarzystwo najważniejsze. Zamiast fal będzie szum rozmów słychać i skwierczenie kiełbaski. Żyć nie umierać. Prosto z mgieł i herbatek serwowanych o godzinie 5 (17.00).
-
Nie gadaj! Kurczę! Przypomniałaś mi o lodach. Kupię jak wyjdę, pewnie zaraz się podniosę. Polecasz jakieś lody dobre? Wczoraj zimno mi było w stopy i kostki. Dziś cieplej. Jesteś zmarźluch?
-
Idealny plan na ciepłe dni. Grillowanie najlepiej gdzieś blisko wody. Też nie z tej kasty ale zawyć mogę na życzenie. ;] Pikniki jak najbardziej w planach i trochę zwiedzania Polski. Akurat w niej jestem i bardzo mi się podoba wszystko.
-
Już się położyłam i odpoczywam. Ciepło czuć z zewnątrz. :]
-
Niefortunnie kalendarz wskoczył na łikend i dobre tyle, że piątek wolny. Co będziesz robiła? Tak, laba trwa kilka dni i tak do 5 maja. Jutro pełnia, pamiętaj.
-
Mnie to spać się zachciało z racji owego przejedzenia. Albo mała czarna albo sen.
-
Wątpliwe, że to z chcenia. To przymus silniejszy od osoby. Strach by deko nie utyć. Wierzę, że takich osób jest niewiele i nikt nie katuje się głodówkami na własne i szczęśliwe życzenie. Wolne od jutra?
-
Szczęściara! Co tam dyszka nadprogramowa. Kocha się wtedy więcej. ;] Gorzej gdy sama zainteresowana ma wbudowaną obsesję i kontroluje co i kiedy je. Są specjalistki, które mają tabelę w Excelu i prowadzą dziennik kalorii.
-
Za chuda, za gruba albo źle dobrane dżinsy? Z takim się nie dyskutuje tylko posyła w trzy diabły. Albo lubi moje dwie różne skarpetki i dwie brody albo cześć. Trzymać dietę dla mężczyzny lub tyć w oczach? Heh, śmieję się z tego że jest to możliwe. W sensie być pod dyktando i restrykcje.
-
Mogłoby w biust iść a nie w biodra czy brzuch. Chociaż wiem, że mój miły uwielbia gdy jest za co złapać. Najgorzej gdy idzie w bary... ;]
-
Tylko grasz? Uprawiasz seks wirtualny?
-
Czy na tym się zarabia? Czy co? Chcę powiedzieć, że sława dosięga coniektórych za horyzont.
-
Jutro piątek to zaraz, za chwilę, momencik. Rano w tygodniu cię nie ma, popołudniami mało a nocą życie żyje swoim rytmem. W sobotę dzień luźniejszy bo zajęć mniej dlatego w sobotę rano proszę serwować śniadanko, kawę orar herbatę. Naleśniki będą okej, choć chodzą za mną jajka na twardo. A może i jajecznica mocno ścięta? ;] Pozdrawiam.
-
Powiadają, że gdy nie smakuje to nie tuczy. Robię tak samo jak ty i jem ile dusza pragnie, a skutki uboczne przyjmuję na klatę. ;]
-
Nie każdy. Apropos, widziałam białe i też średnie.
-
Bez sensu. Środa i go nie ma i się nie domaga. Widzisz jak to z facetami. Deklaruje a jak co do czego to jak kamień w wodę.
-
Może się przestraszyć hałasu za uchem. Lepiej nie bo nie przyjdzie.
-
Miniu śliczny, cudowny i miły. Tak dobrze?
-
Nawet nie drgnął.
-
Wychodzę? Jesteś? Hallo? Pojaw się choćby na sekundę. Kropkę aby postaw, co? Mam dla ciebie uśmiech poranny. Hihi. ;]
-
No dobrze. To ja go obudzę. Chwila!
-
Nie wierzę ci i nie zmyślaj. Wiem, że jesteś! Takich jak ja się nie spotyka więc samo przez się należy. ;] Kawę wypiłam a nawet dwie. Siedzę i myśle co by tu zjeść.
-
Dlaczego nikt nic nie mówi? Co tu się stało? Oraz na innych działach? Masz jakieś przecieki?
