Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

nowe przygody króliczka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    178
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez nowe przygody króliczka

  1. Blondynka czy brunetka to rzecz gustu. Ale juz np. piękna twarz, bujne włosy, brak otyłości, zdrowa skóra itd. to determinizm biologiczny jeśli chodzi o odbiór mózgu takiej osoby jako atrakcyjnej. Nie będę jakby tłumaczyć oczywistości ludziom, którzy doskonale wiedzą, o czym mówię.
  2. Ludzie "spoza kanonu" się parują, bo na "kanon" nie mają szansy, a potrzebę związku, seksu, rodziny i tak dalej ma każdy. Upraszczam celowo, ale tak.
  3. Zaciekawiłaś mnie, muszę poczytać o tym. Nie wierzę w "świadome" zgody na ewidentne krzywdzenie i poniżanie. Albo inaczej - na ile zgoda osoby zaburzonej (skrajnie masochistycznej na przykład, bez poczucia własnej wartości) może być uznana za świadomą.
  4. Możliwe, że jej się tacy "podobają", bo na takich ma szansę (słynny bebzon Janusza na fotce). Natomiast czasem może celuje za wysoko i stąd porażki.
  5. Poza tym sądzę, że racica wygląda raczej normalnie, maksymalnym wysiłkiem zdobywany każdego dnia jakiś tam poziom atrakcyjności (w pewnym stylu oczywiście) trzyma i dla pewnej grupy docelowej oczywiście. A że konkurencji za bardzo nie wytrzymuje no to już cóż, katorżniczy reżim i ostrzyki to za mało jednak.
  6. Może zaważyło to, o czym pisze Pokraka, czyli na ten moment stopień chęci i dostępności. Podejrzewam, że Grażyna rozkraczała się już na przyrządach w siłce, a może facetowi się spieszyło Do laski musiałby przynajmniej rozwinąć bajerę
  7. Wydaje mi się, że jednorazowe zaliczenie starszej botoksiary, to nie znowu taka legenda, by nie mogła się wydarzyć. Oraz dla normalnej kobiety raczej nic, czym należałoby się chwalić. Tak samo jak podrywami żonatych na weselach, czy zmuszaniem dziecka do jakichś zajęć tylko dla nadziei, że trener je prowadzący ją zaliczy. No ale Graża nie czuje takich niuansów
  8. Graża, ja ci tylko uświadamiam, że to naprawdę niewiarygodnie mocno widać, że ostatni raz bzykałaś się z kimś, kto cię w cholerę pociągał bez protez typu samochód pewnie w czasach, gdy cię zaliczali na jedną noc młodzieńcy z siłowni
  9. W sensie, że jesteśmy tak powtarzalni, że można dokładnie przewidzieć, co będzie każdego kolejnego dnia, role są rozpisane, a wszyscy piszą ciągle to samo? To tak.
  10. Dopuszczam też możliwość, że wiedział, co mu nie przeszkadzało wykorzystać okazję, by sobie o mnie popisać i po prostu ulać trochę z cyców oraz rzucić cień Nie bawię się też w żadne podszywy. Raz, że mam to w du..., dwa wychodzę z założenia, że podszyw powinien być albo dobry i zabawny albo być wcale, a nie czuję, bym miała dostateczny talent
×