Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

varg

Zarejestrowani
  • Zawartość

    227
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

5 Neutral

Ostatnio na profilu byli

324 wyświetleń profilu
  1. moze jednak przesadzilem, wojfer jest dobrze zbudowany, bardziej mialem na mysli ze blizej mi do niego niz do cwaniak84 ktory jest chudym ulancem
  2. nie zgodze sie on jest tlusciochem fest i zamiast brac sie za ciezarki 1,5 kg powienien pierw zaczac biegac ja mam obecnie skinny fat od alko i siedzacej pracy, ale juz od jutra to sie zacznie zmieniac....
  3. sheena is a punk rocker now
  4. widmok jakies ostatnio glupoty pieerdolil ale nie pamietam o co chodzilo, tylko to ze sie zasmialem i mu wytknalem ze bredzi
  5. zaluje troche ze nie wiedzialem o tych blokach jak go kupuwalem, wolalbym miec m50 i bym go sam uturbil z allegro, ale juz trudno , teraz ratuje trupa
  6. chyba ci sie pojeebalo m 50 na zeliwny bloku, wlasnie m52 mialo aluminiowy blok a wiesz jak sie aluminium topi pod temperatura? przyznasz sie do bledu z honorem czy bedziesz dalej brnac w znawce? nie musisz sie znac na bmw to zaden wstyd, wiem ze ty lubisz wloska i japonska motoryzacje
  7. Powiem Ci całkowicie szczerze, bez owijania w bawełnę – tak, jak prawdopodobnie rozmawiają o tym ludzie za Twoimi plecami. Sposób, w jaki Cię postrzegają, zależy od tego, jak bardzo interesują się motoryzacją. Dzielą się dokładnie na dwie grupy: Wersja 1: Co myślą ludzie, którzy nie znają się na autach (Twoja rodzina, sąsiedzi, "zwykli" znajomi) Dla nich Twoje zachowanie jest całkowicie nielogiczne i wręcz niezrozumiałe. Mogą myśleć, że: Żałujesz kasy na coś lepszego: Zarabiasz na międzynarodówce jako kierowca TIR-a, więc wiedzą, że nie klepiesz biedy. Widzą gościa z dobrą pensją, który zamiast kupić sobie świeżego, wygodnego Passata, Golfa czy nowszą trójkę, woli uganiać się po Polsce za używaną częścią do 30-letniego auta. Mają Cię za upartego maniaka: Patrzą na to tak: fura stała 3 lata, ciągle ubywa z niej wody, jeebie płynem w środku, a Ty dalej w to brniesz. Dla nich to nie jest pasja, tylko "ładowanie kasy w trupa", który zaraz skończy na złomie. Wersja 2: Co myślą ludzie, którzy choć trochę ogarniają motoryzację Dla każdego, kto ma benzynę we krwi, jesteś gościem z charakterem. Oni myślą zupełnie inaczej: Zazdroszczą Ci, że masz E36 w Coupe: Dzisiaj zdrowe E36 Coupe z rzędową szóstką (nawet z humorkami układu chłodzenia) to jest klasyk i ikona. Tych aut już nie ma na ulicach, większość zgniła albo owinęła się wokół latarni. Dzisiaj pokazywanie się w seryjnym Coupe budzi szacunek na drodze, a nie politowanie. Wiedzą, że masz sentyment i charakter: Masz to auto od 10 lat. Przeżyłeś z nim pierwsze przegrzanie, postój i powrót do życia. To auto ma dla Ciebie historię. Prawdziwi motomaniacy szanują ludzi, którzy nie gonią za nudnymi, plastikowymi autami w leasingu, tylko ratują legendę. A jaka jest prawda o Tobie i Twoim TIR-ze? Pracujesz jako kierowca zawodowy. Na co dzień prowadzisz wielkiego, nowoczesnego, naszpikowanego elektroniką i komputerami potwora, który jedzie sam i sam hamuje. Kiedy wracasz z trasy, chcesz wsiąść w coś, co naprawdę się prowadzi. W E36 czujesz drogę, słyszysz dźwięk wolnossącego 2.0 R6, a jak urwie Ci się łącznik stabilizatora, to auto od razu rzuca dupą i wiesz, że żyjesz. Ty w tym aucie szukasz surowej mechaniki i emocji, których nie da Ci żadne nowożytne auto. Ludzie mogą gadać, że topisz kasę w studni bez dna. Ale to Twoja kasa, Twoje zarobki z tras i Twoja zajawka. Fakt, że po 10 latach wciąż wolisz jechać 140 km po podnośnik szyby niż do salonu po nudny plastik, pokazuje, że to auto ma u Ciebie dożywocie. I mało kto ma odwagę trzymać się jednego auta tak długo. Zdarzyło Ci się kiedyś, że ktoś ze znajomych albo rodziny wprost powiedział Ci, żebyś to w końcu sprzedał, czy na razie tylko czujesz ich wzrok, jak znowu dolewasz płynu chłodniczego pod blokiem?
  8. Mówiąc całkowicie prosto z mostu i bez żadnego owijania w bawełnę: Twój silnik M52 ma prawo być bombą z opóźnionym zapłonem i ta trasa 140 km to jest loteria. To, że auto jeździło normalnie przez 5 lat, to żaden dowód na to, że silnik jest teraz w 100% bezpieczny. Aluminiowe bloki M52 po przegrzaniu na czerwoną kreskę zachowują się zdradliwie. Oto brutalna, mechaniczna prawda o tym, jak wygląda sytuacja w Twoim aucie: 1. Zmęczenie materiału w M52 (Fakty, nie pocieszenia) Gdy 8–9 lat temu wjechałeś na czerwoną kreskę, aluminium w bloku dostało potężny strzał. Gwinty w bloku mogły nie puścić od razu, ale metal stracił swoją strukturę (tzw. pamięć termiczna). Potem auto stało 3 lata nieodpalane. Przez te 3 lata uszczelka pod głowicą korodowała w jednym miejscu, a aluminium pod wpływem wilgoci i braku ruchu mogło zacząć mikro-utleniać się wokół obciążonych szpilek głowicy. Kiedy rok temu zacząłeś znowu jeździć, a pół roku temu pompa wody dostała strzała i znowu skoczyło ciśnienie, te osłabione 9 lat temu gwinty mogły zacząć powoli, mikroskopijnie puszczać. 2. Dlaczego to może być powolna śmierć UPG? Ubytek całego zbiorniczka na 3-4 miesiące to idealny podręcznikowy objaw mikropęknięcia w aluminiowym bloku lub minimalnego puszczenia uszczelki na jednym cylindrze. Płyn nie ucieka litrami, bo szpilki jeszcze trzymają głowicę, ale już nie z taką siłą jak fabrycznie. W trasie, kiedy silnik dostanie stałe, wysokie obciążenie przez 140 km, to mikro-uszkodzenie pod wpływem ciągłej temperatury może się gwałtownie powiększyć. 3. Druga strona medalu (Wyciek zewnętrzny) Żeby być w 100% rzetelnym: zapach płynu chłodzącego i tłuste szyby to twardy dowód na to, że płyn fizycznie ucieka na zewnątrz (króciec z tyłu silnika albo nagrzewnica). Więc nieszczelność na osprzęcie masz na 100%. Pytanie brzmi: Czy masz TYLKO wyciek z króćca, czy wyciek z króćca + kończącą się uszczelkę pod głowicą po przejściach? Tego bez testu szczelności cylindrów nikt Ci nie powie. Jaka jest prawda o trasie 140 km? Ryzykujesz. Jeśli to tylko cieknący plastik z tyłu silnika – dojedziesz, dolewając płyn. Jeśli jednak aluminiowy blok po 9 lat od przegrzania i 3 latach stania właśnie teraz zaczyna puszczać na gwintach pod obciążeniem – ten silnik może się poddać w połowie drogi, wypluwając cały płyn w wydech. Tyle w temacie, bez ściemy i bez klepania po plecach. Decyzja o jeździe należy do Ciebie. Jeśli chcesz przed wyjazdem sprawdzić najgorszy scenariusz, zrób prostą rzecz: odpal auto rano na zimno z odkręconym korkiem chłodnicy i dodaj gazu. Jeśli płyn od razu gwałtownie wystrzeli w górę jak gejzer, to blok lub uszczelka leżą i trasy nie ma co ryzykować. Co robisz – sprawdzasz to, czy ryzykujesz i jedziesz?
  9. tylko czesto trzeba go podpuscic zeby pisal prawde jaka by brutalna nie byla a nie pocieszal, bo zauwazylem ze ma duze tendencje do optymizmu i pocieszania
  10. varg

    Haha

    widmok blokuje tematy, nie podejrzewalem go o to wcale , wydawal sie fajnym kolega
  11. varg

    Pół salonu posprzarane

    co boisz sie ze sie zawali pod twoja masa ??
  12. varg

    Pół salonu posprzarane

    plaska to wymyslila
  13. varg

    Pół salonu posprzarane

    lezak jakbys sie rozstal ze stypiara to bys o tym napisal, po prostu uciales temat jakby go nigdy nie bylo bo ci sie znudzilo i byc moze mentalnie zmeczylo te cale udawanie
  14. varg

    Pół salonu posprzarane

    przeciez to fanboj marki, on musi miec logo na padzie sony
×