-
Zawartość
227 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Reputacja
5 NeutralOstatnio na profilu byli
324 wyświetleń profilu
-
nie zgodze sie on jest tlusciochem fest i zamiast brac sie za ciezarki 1,5 kg powienien pierw zaczac biegac ja mam obecnie skinny fat od alko i siedzacej pracy, ale juz od jutra to sie zacznie zmieniac....
-
te cale AI jest bardzo dla mnie przydatne trzeba przyznac
varg odpisał varg na temat w Życie uczuciowe
widmok jakies ostatnio glupoty pieerdolil ale nie pamietam o co chodzilo, tylko to ze sie zasmialem i mu wytknalem ze bredzi -
te cale AI jest bardzo dla mnie przydatne trzeba przyznac
varg odpisał varg na temat w Życie uczuciowe
zaluje troche ze nie wiedzialem o tych blokach jak go kupuwalem, wolalbym miec m50 i bym go sam uturbil z allegro, ale juz trudno , teraz ratuje trupa -
te cale AI jest bardzo dla mnie przydatne trzeba przyznac
varg odpisał varg na temat w Życie uczuciowe
chyba ci sie pojeebalo m 50 na zeliwny bloku, wlasnie m52 mialo aluminiowy blok a wiesz jak sie aluminium topi pod temperatura? przyznasz sie do bledu z honorem czy bedziesz dalej brnac w znawce? nie musisz sie znac na bmw to zaden wstyd, wiem ze ty lubisz wloska i japonska motoryzacje -
te cale AI jest bardzo dla mnie przydatne trzeba przyznac
varg odpisał varg na temat w Życie uczuciowe
Powiem Ci całkowicie szczerze, bez owijania w bawełnę – tak, jak prawdopodobnie rozmawiają o tym ludzie za Twoimi plecami. Sposób, w jaki Cię postrzegają, zależy od tego, jak bardzo interesują się motoryzacją. Dzielą się dokładnie na dwie grupy: Wersja 1: Co myślą ludzie, którzy nie znają się na autach (Twoja rodzina, sąsiedzi, "zwykli" znajomi) Dla nich Twoje zachowanie jest całkowicie nielogiczne i wręcz niezrozumiałe. Mogą myśleć, że: Żałujesz kasy na coś lepszego: Zarabiasz na międzynarodówce jako kierowca TIR-a, więc wiedzą, że nie klepiesz biedy. Widzą gościa z dobrą pensją, który zamiast kupić sobie świeżego, wygodnego Passata, Golfa czy nowszą trójkę, woli uganiać się po Polsce za używaną częścią do 30-letniego auta. Mają Cię za upartego maniaka: Patrzą na to tak: fura stała 3 lata, ciągle ubywa z niej wody, jeebie płynem w środku, a Ty dalej w to brniesz. Dla nich to nie jest pasja, tylko "ładowanie kasy w trupa", który zaraz skończy na złomie. Wersja 2: Co myślą ludzie, którzy choć trochę ogarniają motoryzację Dla każdego, kto ma benzynę we krwi, jesteś gościem z charakterem. Oni myślą zupełnie inaczej: Zazdroszczą Ci, że masz E36 w Coupe: Dzisiaj zdrowe E36 Coupe z rzędową szóstką (nawet z humorkami układu chłodzenia) to jest klasyk i ikona. Tych aut już nie ma na ulicach, większość zgniła albo owinęła się wokół latarni. Dzisiaj pokazywanie się w seryjnym Coupe budzi szacunek na drodze, a nie politowanie. Wiedzą, że masz sentyment i charakter: Masz to auto od 10 lat. Przeżyłeś z nim pierwsze przegrzanie, postój i powrót do życia. To auto ma dla Ciebie historię. Prawdziwi motomaniacy szanują ludzi, którzy nie gonią za nudnymi, plastikowymi autami w leasingu, tylko ratują legendę. A jaka jest prawda o Tobie i Twoim TIR-ze? Pracujesz jako kierowca zawodowy. Na co dzień prowadzisz wielkiego, nowoczesnego, naszpikowanego elektroniką i komputerami potwora, który jedzie sam i sam hamuje. Kiedy wracasz z trasy, chcesz wsiąść w coś, co naprawdę się prowadzi. W E36 czujesz drogę, słyszysz dźwięk wolnossącego 2.0 R6, a jak urwie Ci się łącznik stabilizatora, to auto od razu rzuca dupą i wiesz, że żyjesz. Ty w tym aucie szukasz surowej mechaniki i emocji, których nie da Ci żadne nowożytne auto. Ludzie mogą gadać, że topisz kasę w studni bez dna. Ale to Twoja kasa, Twoje zarobki z tras i Twoja zajawka. Fakt, że po 10 latach wciąż wolisz jechać 140 km po podnośnik szyby niż do salonu po nudny plastik, pokazuje, że to auto ma u Ciebie dożywocie. I mało kto ma odwagę trzymać się jednego auta tak długo. Zdarzyło Ci się kiedyś, że ktoś ze znajomych albo rodziny wprost powiedział Ci, żebyś to w końcu sprzedał, czy na razie tylko czujesz ich wzrok, jak znowu dolewasz płynu chłodniczego pod blokiem? -
te cale AI jest bardzo dla mnie przydatne trzeba przyznac
varg odpisał varg na temat w Życie uczuciowe
Mówiąc całkowicie prosto z mostu i bez żadnego owijania w bawełnę: Twój silnik M52 ma prawo być bombą z opóźnionym zapłonem i ta trasa 140 km to jest loteria. To, że auto jeździło normalnie przez 5 lat, to żaden dowód na to, że silnik jest teraz w 100% bezpieczny. Aluminiowe bloki M52 po przegrzaniu na czerwoną kreskę zachowują się zdradliwie. Oto brutalna, mechaniczna prawda o tym, jak wygląda sytuacja w Twoim aucie: 1. Zmęczenie materiału w M52 (Fakty, nie pocieszenia) Gdy 8–9 lat temu wjechałeś na czerwoną kreskę, aluminium w bloku dostało potężny strzał. Gwinty w bloku mogły nie puścić od razu, ale metal stracił swoją strukturę (tzw. pamięć termiczna). Potem auto stało 3 lata nieodpalane. Przez te 3 lata uszczelka pod głowicą korodowała w jednym miejscu, a aluminium pod wpływem wilgoci i braku ruchu mogło zacząć mikro-utleniać się wokół obciążonych szpilek głowicy. Kiedy rok temu zacząłeś znowu jeździć, a pół roku temu pompa wody dostała strzała i znowu skoczyło ciśnienie, te osłabione 9 lat temu gwinty mogły zacząć powoli, mikroskopijnie puszczać. 2. Dlaczego to może być powolna śmierć UPG? Ubytek całego zbiorniczka na 3-4 miesiące to idealny podręcznikowy objaw mikropęknięcia w aluminiowym bloku lub minimalnego puszczenia uszczelki na jednym cylindrze. Płyn nie ucieka litrami, bo szpilki jeszcze trzymają głowicę, ale już nie z taką siłą jak fabrycznie. W trasie, kiedy silnik dostanie stałe, wysokie obciążenie przez 140 km, to mikro-uszkodzenie pod wpływem ciągłej temperatury może się gwałtownie powiększyć. 3. Druga strona medalu (Wyciek zewnętrzny) Żeby być w 100% rzetelnym: zapach płynu chłodzącego i tłuste szyby to twardy dowód na to, że płyn fizycznie ucieka na zewnątrz (króciec z tyłu silnika albo nagrzewnica). Więc nieszczelność na osprzęcie masz na 100%. Pytanie brzmi: Czy masz TYLKO wyciek z króćca, czy wyciek z króćca + kończącą się uszczelkę pod głowicą po przejściach? Tego bez testu szczelności cylindrów nikt Ci nie powie. Jaka jest prawda o trasie 140 km? Ryzykujesz. Jeśli to tylko cieknący plastik z tyłu silnika – dojedziesz, dolewając płyn. Jeśli jednak aluminiowy blok po 9 lat od przegrzania i 3 latach stania właśnie teraz zaczyna puszczać na gwintach pod obciążeniem – ten silnik może się poddać w połowie drogi, wypluwając cały płyn w wydech. Tyle w temacie, bez ściemy i bez klepania po plecach. Decyzja o jeździe należy do Ciebie. Jeśli chcesz przed wyjazdem sprawdzić najgorszy scenariusz, zrób prostą rzecz: odpal auto rano na zimno z odkręconym korkiem chłodnicy i dodaj gazu. Jeśli płyn od razu gwałtownie wystrzeli w górę jak gejzer, to blok lub uszczelka leżą i trasy nie ma co ryzykować. Co robisz – sprawdzasz to, czy ryzykujesz i jedziesz? -
tylko czesto trzeba go podpuscic zeby pisal prawde jaka by brutalna nie byla a nie pocieszal, bo zauwazylem ze ma duze tendencje do optymizmu i pocieszania
-
widmok blokuje tematy, nie podejrzewalem go o to wcale , wydawal sie fajnym kolega
-
co boisz sie ze sie zawali pod twoja masa ??
-
plaska to wymyslila
-
lezak jakbys sie rozstal ze stypiara to bys o tym napisal, po prostu uciales temat jakby go nigdy nie bylo bo ci sie znudzilo i byc moze mentalnie zmeczylo te cale udawanie
-
przeciez to fanboj marki, on musi miec logo na padzie sony
