Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Georgia

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. My mamy fotografa za równo 3.500- od przygotowań u kosmetyczki do oczepin + 5 godzinny plener parę dni po ślubie + fotoalbum 60na30 cm + zdjęcia na płycie + pokaz z muzyką + galeria w internecie z możliwości domówienia dodatkowych odbitek + 1 duże zdjęcie z pleneru w antyramie. Moim zdaniem cena jak najbardziej adekwatna do jakości zdjęć. Na oferty tanich fotografów szczerze mówiąc nawet nie patrzyłam, bo chcę mieć porządną pamiątkę na lata.
  2. Od mojego dostałam ostatnio mały bukiet na dzień kobiet. Od tamtej pory nic, nawet głupiego małego kwiatka. Jesteśmy od roku razem i mogę na palcach jednej ręki policzyć ile razy on zdecydował się na taki mały gest. Jeśli już to z jakiejś okazji. Wasi faceci też tak mają? Oczywiście nie jest to jakiś wielki problem, bo układa się nam bardzo dobrze, ale czasami miałabym ochotę na taką małą niespodziankę w postaci kwiatka czy innej drobnostki.
  3. W weekend \"zaliczyłam\" bardzo dużego. I wiecie co, na początku rewelacja, zwłaszcza przy oralu. Jeszcze nigdy nie lizałam tak ogromnego penisa. Udało mi się go połknąć ledwo poza główkę, a gdy złapałam dłonią u podstawy, to jeszcze połowa penisa wystawała na zewnątrz. Widok niesamowity, bardzo podniecający. Ale potem... mieliśmy duże problemy z odbyciem stosunku. W każdej pozcyji mnie bolało. Wejść mógł co najwyżej do połowy, a i tak czułam ból. Pozycja od tyłu wykluczona, klasyczna tylko z płytką penetracją. Jedynie na jeźdźca mogłam go kontrolować. Na końcu facet tak się zestresował całą sytuacją, że mu po prostu opadł i z seksu nici. Tak więc spróbowałam i wiem już jak to jest z ogromnym. Fajnie, ale tylko w fantazjach. Nie wiem, być może bardziej luźne kobiety miałyby satysfakcję, ja nie. I wiem że najlepiej mi ze średniakami 14-15 cm. Tylko z takimi można uprawiać naprawdę nieskrępowany seks w każdej pozycji, nie martwiąc się o ból ani o to, że np. nie wejdzie do końca.
  4. Georgia

    Ale byłam głupia

    Już sobie nim głowy zawracać nie będę. Dzisiaj powiedział mi wprost, że poznał kogoś i nie chce utrzymywać ze mną kontaktu, bo chce być lojalny wobec tej dziewczyny. Tego typu tłumaczenie. Co nas łączyło? Za dużoby pisać. Różne rzeczy się wydarzyły przez ostatni rok. Co ciekawe, nie łączył nas seks, jedyne co robiliśmy w sferze że tak powiem intymnej, to było całowanie się (kiedyś, na początku znajomości).
  5. Georgia

    Ale byłam głupia

    Nie wiem. On uważa że się mną nie bawił, bo od początku traktował mnie tylko jak koleżankę. Ale jego czyny o tym nie świadczą.
  6. Georgia

    Ale byłam głupia

    No bo jestem głupia, że tyle czasu robiłam z siebie kretynkę, że paru fajnych facetów odrzuciłam, bo tamten ciągle mi robił nadzieję. I dlatego że nie uczę się na błędach, bo już kiedyś miałam podobnie. Po prostu jak się zakocham, to mam klapki na oczach, a potem cierpię :(
  7. Georgia

    Ale byłam głupia

    Niczego, sama teraz siedzę w domu i dlatego tu piszę.
  8. Georgia

    Ale byłam głupia

    Próbuję się trzymać, ale nie wychodzi :(
  9. Georgia

    Ale byłam głupia

    Rok czasu żyłam nadzieją, że ten facet poczuje do mnie coś więcej, czasami robiłam z siebie kretynkę, aż tu nagle okazało się, że związał się z inną i mnie ot tak po prostu odstawił na boczny tor. Teraz siedzę i prawie ryczę z tego wszystkiego :(
  10. Zakochałam się w facecie, z którym spotykam się od miesiąca. Wiem, to nie jest długo, było 5 spotkań dopiero, no ale kocham go, czuję że to ten właściwy. On się jeszcze nie określił, w zasadzie to nie wiem co do mnie czuje, no ale na pewno jest mną zainteresowany. Problem polega na tym, że mieszkamy oboje w małym mieście, gdzie praktycznie nie ma żadnych perspektyw na przyszłość. Ja jestem prawie rok po studiach i od tamtej pory nie mam stałej pracy, jedynie dorywczą. Przed miesiącem, zanim go jeszcze poznałam pojawiła się możliwość przeprowadzki do Wa-wy, mogę mieć tam niezłą pracę, już nawet szukałam mieszkania, ale ostatnio przez niego odstawiłam to na bok. Nie wiem co mam robić. Jak się przeprowadzę, to myślę, że nasza znajomość się pomału zakończy, a tego w tej chwili sobie nie wyobrażam. On akurat ma inną sytuację, bo razem z ojcem prowadzi firmę i z tego co mi mówił, to za żadne skarby nie zamierza tej pracy rzucać i już wie co będzie robił przez parę najbliższych lat. Co byście zrobiły na moim miejscu? Wyprowadzić się i stracić go, ale zyskać dobrą pracę, czy zostać w moim małym mieście i żyć za marne pieniądze? Naprawdę nie wiem co robić. Jak na razie to praktycznie myślę tylko o nim, a nie o sobie samej, a to pewnie błąd.
  11. Mój facet ma niedużego (jakieś 13-14cm), ale dopiero z nim mam ograzmy i naprawdę udany seks. Tak więc nie ma co tutaj generalizować, że tylko duże ptaki są dobre.
×