baderka
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez baderka
-
a jaki wybrałaś?
-
nie wiem czy w ogóle coś z tego wyszło, ale próby były ;)
-
tak ze mnie pedantka, że ostatniego wpisu mandziii nie mogłam znależć... staneło na tym ,że to przez moją starość nie dowidzę :)
-
Klempa, na własne oczy widziałam kiedyś taki łomot :)
-
Urq juz widzę,nie zjadłaś tylko zrobiłaś z dwóch słów jedno... zwracam honor :)
-
Klempa jak komuś się bardzo chce to i po drzewie będzie skakał za okazją :)
-
Urq chyba zjadłaś NIE... tak mi się jakoś czerwona lampka zapaliła ;)
-
dla mnie zdrada to też koniec wszystkiego...znam siebie dobrze i wiem, że i dla mnie i dla drugiej strony wspólne życie po zdradzie byłoby koszmarem... także i dla mnie nie ma przebacz w takiej sytuacji... a larysa pewnie po lekarzu na zakupy pojechała, bo u niej lekarz to cała wyprawa i okazja na większe zakupy :)
-
znaczy chciałam napisać, że na razie to ja w ogóle nie mam ochoty...i tylko mój M wchodzi oczywiście w rachubę... to tak na wszelki wypadek się tłumaczę jakby czasem mój M chciał doczytać :)
-
no ja myslę, że na tyle się znam i nie przyjdzie mi ochota na jakieś szpagaty i rozkroki na boku... na razie to nie mam na to żadnej ochoty... ;)
-
ja jestem na etapie, że łatwiej jest zmienić krowę niż poglądy mojego M :) w sumie to trza uważać, nie szalałyśmy w młodości, więc kto wie co będzie za jakiś czas? trzeba się pilnować :)
-
nie jest nauczony rozumieć :)
-
no to sumie nie ma się co dziwić... nie miał na codzień do czynienia z babskimi słabościami więc nie rozumie...
-
za to jak wskoczyłaś to wpadłaś na całego ;) a Twój M to nie pochodzi czasem z rodziny wojskowej?
-
mam podobnie... czasem dziękuję losowi, że z tych zuroczeń nic nie wyszło poważniejszego ;)
-
ps. przelotnych zauroczeń do 19 roku życia nie zaliczam do miłości... żeby nie było, że od 7 roku życia nic się nie działo u mnie w tym zakresie :)
-
ja się mogę pochwalić w sumie 3 miłościami... z tego dwie platoniczne w wieku 5 i 7 lat i potem ta obecna... od 19 roku życia ta sama... więc też nie mam się czym chwalić... ;)
-
Pania co za pytanie... jak to kto z Tobą? no my wszystkie, jak jeden mąż ;)
-
Urq jeśli Twój M jest taki jak mój,a wiele na to wskazuje to jest to typ nie do zdarcia w tym zakresie... niestety ;)
-
no zgroza, też widziałam :( a pampersy to z jednej strony wielki wynalazek i błogosławieństwo, z drugiej przekleństwo, bo używając ich naprawdę nie jest łatwo nauczyć korzystania z nocnika... przynajmniej nam opornie to idzie... dlatego postanowiłam, że jak już będę na L4 to poważnie biorę się za malą i przechodzimy w domu na tetrę... przynajmniej będzie czuła, ze ma mokro i nie będzie jej z tym dobrze... mam taką nadzieję przynajmniej :)
-
a mój niestety nie jest w stanie zrozumieć moich wzmożonych potrzeb żywienionych... i nie mam mu nawet co podsunąć do poczytania, bo wszędzie piszą, by jeść dla dwóch a nie za dwoje... a ja mam apetyt jak za troje... ;)
-
kiedy ta obrona? masz rację, większość tych przypadków to wina tylko i wyłącznie rodziców, ich braku konsekwencji i trochę wygody...
-
albo nie mają pokarmu przez depresję... Animonda obyś na lipiec się załapała :)
-
ja nie lubię bluesa (wolę jazz), może dlatego mnie to ominęło... ;)
-
nie wiem, może to wina delikatnej konstrukcji psychicznej... ja takiej raczej nie mam i nie znam osobiście nikogo z depresją poporodową... pewnie to taka mieszanka niesamowitych uczuć i zmęcznia po ciąży i porodzie tak wpływa na niektóre kobietki...