Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

baderka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez baderka

  1. ja też nie długo nie miałam serca odmawiać a dzisiaj moja córka ma przez to czarne ząbki u góry... całe, bo musiała je mieć zalapisowane przez dentystę...
  2. a ja sie zawzięłam jak sie okazało, że młoda ma początki próchnicy, po wizycie u dentysty postanowiłam po prostu nie dać jej mleka w nocy i tyle... nie dałam i przeżyłyśmy obie... zamiast mleka dawałam jej do popicia wodę i po jakimś czasie przestała chcieć cokolwiek... wieczorem daję jej kaszkę lub płatki z mlekiem, czasem biegam za nią z jedzeniem, bo ona "nie ma" czasu, by zjeść...
  3. moje obie około 20 miesiąca życia... młodsza właśnie od jakiegoś tygodnia zaczęła spać jak człowiek... jesli mogę coś doradzić to zrób wszystko, by przestała jeść w nocy, bo może to się skończyć tzw. próchnicą butelkową... niestety u nas tak sie stało... moja też lubiła podjadać w nocy i myślałam, że ciężko ją będzie odzwyczaić, ale nic bardziej mylnego... tylko przez dwie noce wołała za mlekiem... spróbuj ją na maksa nafutrować wieczorem, bo generalnie tak duże dzieci nie powinny jeść już w nocy... na pocieszenie napiszę, że ja dopiero teraz zaczęłam przesypiać swoje pierwsze noce od 4 lat :)
  4. Ania gratuluję... chwila moment i wszystko się ułoży i zorganizuje :)
  5. też myślę, że se jaja robi, bo nikt o zdrowych zmysłach nie uważałby tego za fajne... ja wczoraj widziałam właśnie jeden z odcinków amerykańskiej wersji i po prostu oczom nie wierzyłam...
  6. pomocy szukaj lepiej na pogotowiu, bo utrata takiej ilości krwi to poważna sprawa...
  7. podobno dobre bańki wychodzą z zestawu: woda destylowana + płyn do mycia nczyń + kilka kropli gliceryny... nie wiem w jakich dokładnie proporcjach, bo sama nie próbowałam... za to po ostatnim lecie, gdy moje szalały z bańkami musiałam wywalić sporo ich jasnych ciuchów, bo po ich wypraniu w miejscach gdzie pobrudziły się płynem do baniek zostały koszmarne plamy-zacieki, których nie dało sie niczym usunąć... także uważajcie z tymi płynami...
  8. generalnie trzeba być dobrej myśli... też nie zaszkodzi :)
  9. hmmm... może coś w tym jest? bo ja w drugiej ciaży byłam bardzo aktywna, bo miałam pod opieką starszą córcię :)
  10. pierwszy poród w sumie 11 godz... wody odeszły mi w domu, w szpitalu okazało się, że małe jest rozwarcie, samo kiepsko postępowało, więc zafundowali mi oksytocynę + masaż szyjki... generalnie nie wspominam miło... drugi poród bajka... w sumie 2 godz.... do szpitala pojechałam po północy jak skurcze były co 10 minut, przy badaniu rozwarcia odeszły mi wody a po 15 minutach było po wszystkim... jazda bez trzymanki normalnie! :)
  11. dokładnie... lapisowanie zapobiega rozprzestrzenianiu się próchnicy... a moja za słodyczami też nie przepada, jedyne co jej mogło zaszkodzić to butelka z herbatką... przy próchnicy duże znaczenie mają nie tylko higiena, ale i uwarunkowania genetyczne...
  12. i moja młodsza ma zalapisowane górne ząbki, bo antybiotyk podany jak miała pół roku zniszczył jej kompletnie szkliwo... a ubytki w szkliwie to prosta droga do próchnicy... i faktycznie nie wygląda to ciekawie, ale to nie zawsze wina zaniednań ze strony rodziców...
  13. a może przed mężem się wygadaj? że czegoś Ci brakuje? że może Wasz związek jest na etapie, że trzeba w niego coraz więcej wkładać od siebie, dbać i starać się? bo jesli kochasz męża to skok w bok nie jest żadnym rozwiązaniem, bo przyniesie nieszczęście całej Waszej rodznie...
  14. baderka

    Cienka niebieska linia ;)

    moje obie dziewczynki były właśnie takimi słabymi kreskami w 25 dc... także myśl pozytywnie, będzie dobrze... GRATULACJE :)
  15. hej :) ehhh niby to sama końcówka a cągnie się strasznie nie? tak to jest... trzymaj się Ania! odwrotu już nie ma... i bądź zwarta i gootowa, bo czasem II poród przebiega w ekspresowym tempie (u mnie 2 godz. )... powodzenia dziewczyny :) moje młode chore... w sumie pierwszy raz od września... ale od razu konkretnie, bo mają zapalenie oskrzeli... ja zapalenie krtani...
  16. a po co od razu wkręcać sobie jakieś czarne scenariusze? nie lepiej mysleć pozytywnie? mój pierwszy poród też trwał 11 godz. i też miałam mały postęp, więc wszystkie wspomagacze typu kroplówki, masaż szyjki były w akcji... ale przeżyłam... za to drugi bajka... 2 godz. i po sprawie... także nie nastawiaj się na najgorsze, bo teraz i tak nic nie zmienisz... no może jedynie będzies zżyć w ciągłym stresie...
  17. bbetta od lekarza raczej nie usłyszysz żadnych konretów... za wcześnie... lekarz moze jedynie podejrzewać ciążę, ale potwierdzi ją dopiero, gdy będzie pęcherzyk w macicy i to najlepiej jeszcze z akcją serduszka... dlatego do lekarza warto się wybrać dopiero koło 7 tc... a na Twoim etapie to więcej Ci powie test a nalepiej beta z krwi...
  18. fakt, pod pachą to nie ma co mierzyć... tak jak dziewczyny napisały wyżej... tylko wtedy będziesz miała w miarę miarodajny wynik...
  19. trzymam kciuki, bo "objawy" masz obiecujące :)
  20. moje porody nie były koszmarem... pierwszy trochę mnie wymęczył, bo trwał 11 godz, za to drugi wspominam nawet miło - 2 godz. i po sprawie...
  21. u mnie również ciąże różne, dzieci tej samej płci...
  22. ja stosowałam, ale bez rewelacji... ale jak nic innego nie pomaga to spróbuj, może u Was pomoże...
  23. ja nie mam złych wspomnień z moich porodów... pierwszy trwał 11 godz. drugi 2... bolało jak cholera, ale dało się przeżyć...
×