Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

baderka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez baderka

  1. u mnie nie były takie same... jak zaszłam w moje obie ciąże to jeszcze przed terminem @ i zrobieniem testu widziałam i wiedziałam, że jest coś na rzeczy...
  2. to Ty powinnaś wiedzieć najlepiej czy istnieje szansa na ciążę... co my możemy wiedzieć? jeśli była możliwość, że doszło do zapłodnienia to istnieje również szansa, że jesteś w ciąży...
  3. tak, jak poprzedniczka napisała: by mieć czarno na białym zrób bete z krwi... ja w Twoim wieku tez miałam takie akcje, dwa razy mój cykl wydłuzył się do 40 dni nie wiedzieć czemu...
  4. ja sikane robiłam w obu ciążach na 3 dni przed terminem @... z tego co slyszałam i czytałam 10 dni po zapłodnieniu można pokusić się o betę z krwi... jest szansa, że da już wiarygodny wynik...
  5. ja przy drugim nie miałam - na szczęście... w ogóle drugi poród wspominam bardzo miło, w sumie 2 godz. i po sprawie...
  6. ja bym na Twoim miejscu była już dawno po teście :)
  7. powodzenia życzę :) dodam jeszcze, że nam udało się zajść w ciążę 2x za pierwszym miejscu, więc nie było ani czasu ani miejsca na "wkręcanie" sobie objawów...
  8. autorko zrób test... a najlepiej betę z krwi... ja swoje testy sikane robiłam w obu ciążach na 3 dni przed terminem @... m.in dlatego, że byłam pewna, że się udało... zbyt dobrze znam swój organizm, by nie zauważyć, że dzieje się z/w nim coś innego niż zwykle...
  9. immulinę w postaci tabletek wypróbowałam na sobie i jestem z niej zadowolona... dzieciom zamierzam ją zacząć podawać jak skończą butelkę tranu... na stronie producenta butelka kosztuje 54 zł... tylko jak doliczysz koszt przesyłki wyjdzie podobnie jak w aptece...
  10. my zamierzamy spróbować za jakiś czas jeszcze raz... na bank ostatni :)
  11. ja urodziłam obie córcie po 30-stce i jak dobrze pójdzie to zamierzamy powalczyć jeszcze o chłopaczka za jakiś czas... także bierzcie się za robotę i powodzenia Wam życzę :)
  12. tylko moja nigdy sama z łóżka nie wychodziła... tylko wołała by do niej przyjść...
  13. ja moją oduczyłam właśnie jak miała 2 lata... kładałam się z nią, czytałam bajkę, chwilę przytulałam i wychodziłam, z każdym dniem coraz szybciej - zanim zasnęła, bo wcześniej to musiałam czekać z wyjściem aż zaśnie... przez pierwsze dni trochę protestowała, wołała mnie, musiałąm do niej wracać, ale w końcu doszłyśmy do etapu, że czytamy bajkę albo chwilę gadamy, dostaje buziaka na dobranoc i zasypia sama...
  14. no raczej poczekaj na rozwój akcji... czasem czop odchodzi nawet na tydz. przed porodem...
  15. mi taki czop jak opisujesz zaczął odchodzić na 3 dni przed porodem... potem doszły do tego nieregularne i raczej niebolesne skurcze... aż w końcu odeszły mi wody i wtedy pojechaliśmy do szpitala... a i biegunkę też miałam...
  16. nie, to ja się ciachnęłam, nie ona...
  17. z kibla to ja ostatnio wyciągałam moją komórkę :) tamponów nie używam, więc to umiejsza nieco jej geniusz, bo nie musiała główkować nad wyborem...
  18. a wiecie jaka moja genialna? ostatnio w kuchni ciachnęłam się nożem i krew się polała a ona poleciała do kibelka i przyniosła mi... podpaski... bo krew leci...
  19. Karolina.... Ty sie tu marnujesz dziewczyno!!! weź się ino za pisanie jakiś felietonów :)
  20. ja najbardziej lubię, kiedy moje dziewczyny "głupkują"... najlepiej razem... :)
  21. ale co znaczy genialne dziecko? moje młodsza potrafi bezbłędnie nazwać podstawowe kolory i policzyć do 10... ale nie uważam tego za geniusz... potrafi ułożyć proste puzzle, pieknie bawi się klockami, układa proste zdania... ale to chyba też nie geniusz? bo genialne dziecko w jej wieku nie powinno chyba już biegać z pieluchą? a ona uparcie biega! każde dziecko rozwija sie przecież inaczej... jedno jest szybciej sprawne fizycznie, inne intelektualnie... potem często się to wyrównuje... najważniejsze, by pozwolić dziecku być dzieckiem...
  22. i też nie zazdroszczę innym, bo po prostu kocham to co mam i mam to co kocham... a zawiść nie jest zdrowym uczuciem, więc po co je w sobie hodować...
  23. Karola bez komentarza :) :) :) moje dzieci też mają trochę uzdolnień, szczególnie młodsza,ale jakoś nie widzę potrzeby by tym się publicznie chwalić...
×