Posłuchaj.Przeczytałam ten topik wcześniej,ale nie mogłam odpisać,bo tak prawdę mówiąc nie wiedziałam co.Po zastanowieniu coś podpowiem:biorę dwa warianty pod uwagę:
wariant pierwszy to taki,że może nie najlepszy dom,ale nie tragiczny.Po przyjeżdzie do Ciebie dziewczynka poczuła się jak w niebie.Wszyscy tak gościmy dzieci. Pora wakacji,więc nie było żadnych wymagań w stosunku do niej,poświęcałaś jej całą uwagę i poczuła się na tyle szczęśliwa,że przed wyjazdem zaczęła konfabulować. To się często zdaża u dziewczynek w tym wieku w dodatku wrażliwych i stłamszonych w domu rodzinnym.Pomyślała,że mogłoby być tak zawsze.
wariant drugi to taki,że rzeczywiście ma problemy psychiczne i należy jak najprędzej się za to wziąć.
Polecam najpierw przanalizować dzień po dniu całą tę sobotę/a propos czy to był dzień wyjazdu?/,a potem po prostu zasięgnąć opinii psychologa dziecięcego-najpierw nie włączając w to rodziny./
Chciałabym podkreślić,że nie polecam absolutnie lekceważenia sprawy,a jedynie wzięcie pod uwagę również innych możliwości.