Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Behemot

Mam dzisiaj doła. Buuu...

Polecane posty

Leti mi nie kladli nic miedzy nogami ale pod sciana byl stol (no wiesz, na kolkach w sumie nie wiem co to bylo juz) i tam lezaly dwa zawiniatka z napisem porod naturalny i cesarka. nagle wpadl moj lekarz, ja nie wiedzialam ze juz po niego dzownili, pielegniarki zaczely rozkladac tam to zawiniatko do naturalnego a ja jak zobaczylam te metale tam i mojego lekarza to myslalam ze zejde ze strachu ze to juz. a powiedz mi jesli chcesz oczywiscie, nacinali Cie? mnie moj lekarz nie nacinal ale minimalnie peklam. najpierw stwierdzil ze mi jeden maly szef zalozy ale potem powiedzial ze dwa, jedne wewnetrzny i jeden zewnetrzny. w sumie wole to niz jakby mnie nacieli bo pekniecie naprawde bylo minimalne. ja tez w szoku bylam ze to moje i ze w brzuchu go mialam. i w szoku bylam ze z niczego (no z czegos niby) dziecko jest i kurcze normalnie maly czlowiek. moj maz sie poplakal. ja oczywiscie tez. tesciowa wpadla zaplakana. w sumie potem moja mama tez plakala jak go pierwszy raz zobaczyla. he he... zamiast sie cieszyc to wszyscy wyli ;) a teraz przekret sobie okrecil wokol malego palca cala moja rodzine i meza bo w obydwu nie ma malych dzieci. tak mi go rozpieszczaja ze szok. ale w sumie my z mezem tez go ropieszczamy :O ale jak mam go nie rozpieszczac? dzisiaj cos sobie wymyslil i rzucal mi sie co minute w ramiona i calowal mnie mowiac ze mnie kocha. :) calusnik moj. ale tacie buzi nie chcial dac :D wredota :D bylismy dzisiaj na urodzinach u mojego wujka. w drodze do domu podjechalismy pod duza choinke i akurat na sygnale przyjechala straz pozarna z mikolajem i mikolajowa, rozdali cukierki, mlody zachwycony zrobil sobie z nimi zdjecie. fajnie to wygladalo jak przyjechali na sygnale a Mikolaj nazewnatrz jechal i machal :) bardzo lubie swieta. lubie te wszystkie swiatelka i dekoracje. lubie ubierac choinke i rozwieszac dekoracje. lubie Wigilie w duzym gronie rodzinnym, jest wesolo i jakos tak fajnie. lubie jesc pierogi z kapusta i grzybami i lubie chodzic na pasterke. juz sie nie moge doczekac. :) tylko zonk bo nadal nie mam prezentu dla meza. nie mam pomyslu i chyba [pojde na zyiwiol i kupie mu jakies niepotrzebne g.. bo naprawde pomyslu ZADNEGO. coz... Leti przeslalabys jakies zdjecia Izy bo chcialabym zobaczyc nasza najmlodsza pocieche dolkowa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobry Wieczórk Kochane Dziewczynki :) No NIE dziękuję tfu tfu tfu wszytskim za gratulację :) żeby wiecie nie zapszać :) Kurcze, odwilż idzie i pewnie na święta nie będzie śniegu tylko ciapajka-chlapajka :( A ja lubie mrozik w wigilię :) wszędzie w oknach świecą choinki i tak ciepło sie robi na serduchu :) Ja zawsze mam nadzieję, że wreszcie wigilia będzie magiczna...A zawsze jest to samo, rano płaczę bo albo prezentu nie dostane od męża, albo mnie wkurzy czym innym, i tak płacze do wyjścia na wigilie do moich rodziców. Tak więc z oczami zapuchnietymi od płaczu wchodzimy do moich rodziców i widzę, ojciec wk...ony, brat w sowim pokoju wku....ny i burczący, mama wybiega z kuchni uśmiechnieta i czerwona i udaje że wszystko cudownie. Potem paciorek opłatek i wielkie żarcie. Odpakowujemy prezenty i udajemy że są zajebiste i jestesmy mile zaskoczeni...(w tym roku dostanę 2 koszule nocne przystosowane do karmienia Malinki - czad nie?) Włączamy televizorek i oglądamy koncerty świąteczne i próbuje się nie wku...ać na ojca widząc jego królicze oczy po wczorajszym śledziku w robocie i nie zwaracać uwagi na wciąż mamroczącego pod nosem brata-gburka...i se tak siedzimy do 18 po czym zabierając wałówkę udajemy się na nastepną wigilię do oddalonej o 80km miejscowości rodzinnej męża... Po drodze śpiewamy sobie kolędy i próbujemy nie myśleć o tym ile jeszcze musimy zjeść. Wchodzimy ok 19 do domu ojców mego męża gdzie wita nas siostra męża z czerwonymi od roboty ręcami, w dresiku i wydeptanych kapciach i niby z uśmiechem ale narzeka łypiąc zawilgłym okiem czy na pewno jej słuchami widze jaka ona biedna, teściu w piwnicy kroi placki pokryjomu popijając naleweczkę w sumie nie ma co sie mu dziwić, cud, że wychodzi prosto z tej piwnicy. W całym domy zamiast nastrojowych kolęd słychać wybitnie przygłupi polski tzw hiphop czy coś puszczany z kompa przez burkliwego synowca siostry. Czad. Przed kolacją dostajemy brzydko zapakowane prezenty i mamy je szybciutko schować co by nie widział ich wyrodny starszy brat męża który ma się niebawem zjawić na kolacji z znienawidzoną przez wszytskich żoną (ja ją lubię ;) i wyrachownymi bachorami (są całkiem ok). Tak więc siedzimy i jemy i choć jest nas dużo wcale nie jest wesoło, więc ogladam zazwyczaj kevina samego w domu albno inne bejby świnki z klasą... Brat z żoną i bachorami dziwnie szybko żegnają się i wychodzą, i zaczyna się obgadywanie bratowej, że znowu nowa sukienka i że gruba jest jak beka a żre jak stado koni. Czad. DO pasterki nie ma mowy żebym dotrwała w tym stresie więc głośno ziewając ok 23 ide już spać. A ja taka zawsze umalowana, ładnie ubrana, staram się żeby podarki były śliczne i higieniczne i nastawiam się co roku że będzie miło i wesoło. A jest jak zawsze .... kaszan, zgroza, dupawołowa, płacz i zgrzytanie zebów. Ależ se ponarzekałam, ale dam sobie nogę odciąć zardzewiała piłą, że w tym roku będzie identycznie, z tym że już nie będą mi życzyć dzidzusia , bo dzidziuś jakby już prawie gotowy :) A ja siostrze męża i tak pożyczę jak co roku co by nowego narzeczonego szczęśliwie poznała i mojemu mężowi dała w końcu spokój co by się mógł bez stresu zająć swoją rodziną tzn MNĄ i MALINĄ! no! Dobranoc kobitki :) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Madzik no Wigilia czadzik ;) ja lubie swieta, w tym roku idziemy do mojej kuzynki. pierwszy raz z Sebastianem bo 2 lata temu bylismy tylko u mojej mamy a w zeszlym roku miala byc Wigilia u kuzynki ale my z Sebastianem bylismy w szpitalu :O a w tym roku ktos sie przebierze za Mkkolaja (w koncu mloda pocieche w rodzinie mamy co czeka na tego Mikolaja). mysle ze bedzie milo. najlepiej wspominam Swieta tak sprzed 12 lat. wtedy to bylo super. duzo rodzinki co roku, Mikolaj przychodzil i rozdawal prezenty (kuzynostwo mlodsze mam ale w tym roku to juz chyba ktorys z chlopakow sie przebierze za mMikolaja, jak ten czas minal wrrr...). a potem Pasterka i wszyscy szli i tak jakos bylo fajnie i swiatecznie. czekalismy na pierwsza gwiazdke w oknie i czekalismy kiedy wszyscy zjedza zeby ten Mikolaj w koncu przyszedl. teraz chce aby Sebastian mial fajne wspomnienia ze Swiat. potem pojedziemy u mojej mamy i zanocujemy i o polnocy na Pasterke (lubie :) ) za to w pierwszy dzien swiat idziemy do tesciowej i tam to porazka normalnie. Tesciowa ma milion dwiescie dekoracji i wyglada naprawde swiatecznie u nich ale co z tego, ona swiat nie lubi, nigdy nie czuje klimatu swiat i zawsze marudzi ze: "ona jakos w tym roku nie czuje tych swiat" moze zamowi jakies jedzenie albo i nie. ale to i tak malo wazne bo pewnie i tak na nas nie poczekaja. zeby razem otworzyc prezenty tez pewnie nie poczekaja. zwawsze to samo. brat meza z dziewczyna wynurza sie ze swojej jaskinii (czyt. ich pokoju). gburowaty brat meza bedziem mial wymuszony usmiech na buzi zeby maly myslal ze jest super. otworzymy prezenty w 3 min i znowu zaszyja sie w swojej jaskinii a my bedziemy siedziec i w ogole nieswiatecznie moze zjemy cos siedzac na kanapie albo przy stole w kuchnii. ja moze w tym roku dostane znowu cos fajnego co kazda kobieta chcialaby dostac (np. moze kolejny stojak na papiery toaletowe do lazienki albo scierki do kuchni) za to moj maz moze dostanie cos co lubi no bo on facet. a jak nie to tesciowa nam w kopertach da pieniazki. i kocha nas tak samo i nie wyroznia bo jestem dla niej jak corka wiec mezowi da wiecej a mi mniej (co mi akurat obojetne bo i tak wszystko w domu idzie do jednego worka w sumie). ale smiac mi sie chce i koniec swiat. ale i tak sie ciesze na Wigilie z moja rodzinka. Madzik zycze by Twoje Swieta w tym roku jednak byly magiczne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj Behemot zazdroszczę Ci tej wigili u Twojej rodzinki :) Pewnie mąż też woli tak spędzac święta niż u nieczułej na święta mamusi :) Jedyne co sobie chwale i nie mogę się doczekać w święta to jedzonko :) serio :) Oczywiście jedzonko mojej mamy która gotuje przecudownie :) barszczyk z uszkami, śledziki, sałatki, pierożki, rybki, placuszki, kompocik z suszek mniam mniam mlask! Natomist u mojego męża jest nieco inna tradycja i są tłuczone ziemniaki suto polane jakimś tłuszczem i wigilijna kapusta też strasznie tłusta a do tego sucha panierowna ryba no i śledziki i sałatki tylko inne i mnóstwo ciast...i jak ktoś dotrwa do pasterki i wróci cały do domu to kielicha na rozgrzanie dostaje :) AAAAh poniedziałek. coś czuję że ten tydzień minie niezwykle szybko ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość helpingones.com
POMOŻEMY POMAGAMY POMOGLIŚMY www.helpingones.com

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosiasmosia
Nie wiem czy dojdzie więc piszę niewiele- to ja efciusia przepoczwarzona w ktosiesamosie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosiasamosia
doszło- czytam Was kochane ....i za niedługo się ustosunkuję.....macham!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosiasamosia
Ulegając namowom dwóch koleżanek...jestem. Widzę, że u Was wiele się dzieję -praktycznie spory dziennik by powstał no no.... Wracałam do tych pierwszych wpisów- jaki to człowiek buł głupiutki- jakbym nie siebie czytała (rumieniec oblewa mnie po sam pępek). Ale co-...rozum jakby inny tylko życie to samo.... Mały rys i przekrój ostatnich 5 lat ,mniej więcej. Stan cywilny- wolna?panna - jak dodaje moja rodzina- stara. Wiek- 34lata (patrz wyżej) Dzieci brak oraz wszelkich widoków na nie. Chłopaka, narzeczonego...kogokolwiek ,,na oku,,- brak. Porażek- przynajmniej ze trzy. Zwierząt- brak. 3 kwiatki na parapecie. Wzbogacona biblioteczka- książka uczy , bawi , wzrusza. Praca/pensja -ta sama. Rodzice- ci sami. Poziom agresji domowej- wzrasta. Czasem myśli jak mawia moja przyjaciółka warte krat ale z końcem/początkiem Nowego roku zawsze można pobredzić , że będzie lepiej. Alleluja i do przodu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Efcinka! a raczej ktosiasamosia :) No witaj Efcinko - ktosiusamosiu:) Jutro sie zobaczymy bo badanka musze zrobić :) Badź dzielna i jak mówię Ci od 378 lat weź się w końcu wyprowadź od kochanych rodziców :) Masz przeciez to maluśkie mieszkanko które pomalutku w ciagu nawet 2-3 lat możesz zacząć delikatnie przystosowywać do zamieszkania :) Będzie gdzie chłopów sprowadzać ;) Trzeba plan ułozyć np Styczeń - wywalamy graty! Luty -skrobiemy ściany Marzec - wylewka na podłogę. Kwiecień - porządek z elektryką maj - porządek z hydrauliką czerwiec - prostujemy ściany lipiec - kładziemy płytki w łazience Sierpień - kładziemy płytki w kuchence wrzesień - kładziemy panele Pażdziernik - malujemy sciany Grudzień kupujemy termę Styczeń - kaloryfer Luty- kuchenka Marzec- lodóweczka Kwiecień, Maj Czerwiec - kuchnia w sensie mebelki Lipiec, sierpień, wrzesień - meble: łózko, regalik , fotelik, półeczka Październik- odsapnąć Listopad tydzień wakacji w Egipcie :) Wiem będzie ciężko...a ja się lubię wymandrzać i jestem pipa że mi się wydaje że tak łatwo. Opierdz**l mnie bez żenady, się nie lękaj, co bym nie wtrącał się w nie swoje sprawy. Kopnij wredotę czy coś.. Jak by Cię tu zmotywować...hmmm Jesteś urocza, młoda, nie krzywa a salsa to Twój żywioł! Kochasz ludzi i zwierzęta, jesteś opiekuńcza i troskliwa. Tylko weź i uwierz troszkę w siebie bo jak kopnę w to chude dupsko to popamietasz!! Dobra idę chudy bigos przygrzać bo coś w brzuszku burczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosiasamosia
Aż miu się łzy zakręciły MadaLada ....tak tak wiem z boku tak to wygląda , że ja mało inwencji wkładam ale o co są awantury i rękoczyny w domu? Jak co to IM na głowie siedzę a jak mówię - chcę mieszkać sama to śmiech do rozpuku- Tyyyyyy?Ty sobie rasy nie dasz.A na dole ściany były malowane, wujek zrobił łazienkę w 3/4 kupiłam żyrandole, karnisze, są obrysy, pościel, ręczniki, naczynia, sztućce i inne ale?Przechowalnia k...a mebli pociotki nieboszczki mej ciotki i jak mówię , że bez pytania mi wnieśli to k... bez pytania wyniosę- ojciec z gałami i z łapami skacze i mówi- ,,to zobaczysz co się będzie działo,, prędzej ty na ulicę wyskoczysz.Nie wiem jaka jest zależność psychotaty z jego siostrą ale myśli różne mi chodzą.... Kto za mną stanie?Mąż? Braciszkowie- woda w ustach (kuzyni). Wiem , że tak na forum... ale już mam to gdzieś. Wyjście czasem myślę , że jest już tylko przez okno a powiedz mi kto by chciał się w to pakować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosiasamosia
Behemotku uśmiałam się z tych ,,kobiecych,, prezentów :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Behemocie, ja juz tak pije skypowo pare lat :P Snilo mi sie dzisiaj, ze odwiedzilam Ci w NY i mialysmy isc na kawe :D Elffiku, haha! ja juz mialam wizje malej w ogromnych pletwach :) Ingus, no ja faktycznie na nk.. to raz na pare tygodni wejde. Madzik! Gratulacje! Trzymam kciukii sciskam :D Ja wigilie mam rozne.. albo rodzinnie i wesolo.. (prawie rodzinnie, bo z Ojcem jezdzimy do jego ptzyjaciol, ale traktujemy sie jak rodzina) zawsze jest pieknie. Albo z inna rodzinnka.. kuzynka, kuzyn.. kuzyn jeszcze ok, ale kuzynka to zaswsze ma mine naburmuszona.. bardzo ich nie lubie.. i jak tu psia mac skladac zyczenia?! Dwa lata temu byla w UK - nie moglam nigdzie pojsc, bo mialam taka sraczke, ze az wstyd :P Rok temu spedzialam wigilie z przyjaciolmi i bylo przepieknie! W tym roku zalicze dramat.. plus narzekania matki i babki, ze spedzam wigilie z ojcem :/ znow uslysze jaka to ja wyrodna jestem :P Noo.. to zostalam jedyna.. nie mezata.. nie dzieciata.. ;p Kurde.. znowu zapomnialam o dolkowie.. juz nie mam tego odruchu co wczesniej, ze kilka razy zagladalam, heh. Efcik.. to ja idac Twoim sladem, opowiadam co u mnie :P Stan cywilny- wolna/panna - jak dodaje moja rodzina- w Twoim wieku juz pownnas miec meza Wiek- 25 Dzieci brak oraz wszelkich widoków na nie. Chłopaka, narzeczonego...kogokolwiek ,,na oku,,- brak. Porażek- zadnych (no chyba, ze liczymy Pashe:P) Zwierząt- kot- od miesiaca. (domena starych panien ;p) 1 kwiatek na parapecia- orchidea Dodtakowe informacje- gitara akustyczna :P Praca/pensja -bezrobotna jak na razie Rodzice- ci sami. Poziom agresji domowej- wzrasta. U mnie podobnie, wiec nie jestem jedyna singielka tutaj. A.. jedno sprostowanie.. Mam przyjaciela.. wszyscy wroza nam slub i dzieci.. tylko my jestesmy jedynymi osobami, ktore sie pod tym nie podpisuja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no nie jedyna.. ale jakos mnie to nie pociesza. Chociaz w sumie ja mam wyje*ane na facetow.. same debile, narcyzy i psychole :/ A jak masz mozliwosc Ewcia wyporowadzki do idziesz w zaparte, odpoczniesz, poczujesz sie lepiej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Efiusiek, faktycznie kicha z tym ojcem. Normalnie matnia. Ani wte ani we wte. Pociesz się, że jak będą starzy i niedołężni to się im odwdzięczysz. Kurde skoro tak nie mogą na Ciebie patrzeć, to dlaczego nie chcą pozwolić wyniesc te cholerne meble z których i tak nie korzystają i dlaczego nie pozwolą CI się przenieść dosłownie pietro niżej! A ten wujek co Ci pomógł te ściany malować nie może z nimi pogadać? I oni sie męczą i Ty się męczysz...współczuje naprawdę nie wiem jak z tego wybrnąć... I jeszcze te teksty że bez nich nie dasz rady...dasz dasz spokojnie sobie poradzisz. W czym niby tak Ci pomagają? ANi wsparcia psychicznego ani finansowego (tu pewnie jest odwrotnie). jedyne wyjście to chyba rzeczywiście wynieść te cholerne meble bez pytania a jak tatulek kochany zacznie się rzucać to wezwac policję i tyle! No bo w końcu to co on robi jest do kur**y nędzy znęcaniem się psychicznym a jezeli jeszcze Cię biję to nie ma co czekac tylko doniesc na dziada i niech sobie posiedzi troszke w areszcie. I nie ma co się wstydzić to nie ty sobie uchybiasz tylko tatulek robi z siebie wała... Może warto odpowiednie instytucje zawiadomic jak no nie wiem pomoc spoeczną i popytać co w takiej sytuacji robić...kurde Efka no bo tyle lat to trwa ty się w wykończysz! Szkoda dziewczyny i ja się dziwię że ty jeszcze masz takie poczucie humory i potrafisz się usmiechnąc i troskliwie zapytac co słychać... Malutka :) WIdze że u Ciebie wigilie też nie za wesołe :) Oby w tym roku było cudnie i wszyscy sie pozytywnie zaczarowali :) No w wieku 25 lat mówić o sobie stara panna!? Kopa chcesz, paskudo jedna? ;) A mnie dzis małż podwizłl do pracy żebym mogła zwolnienie dostarczyć i załapałam sie na wigilie pracową :) Było śmiesznie i fajnie się z nimi gadało :) No szybko sie ewakuowałam no bo skurczyki zaczęły sie pojawiać ale zjadłam troszke śledzika i spróbowałam kilka sałatek...mmmmm ale pyszne wszystko było :) Placki jak marzenie - ale tylko sobie popatrzyłam :) Ah tak do pracki wrócić bym chyba mogła :) a tu jeszcze tyle siedzenia z dzidziulkiem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Madzik a na kiedy masz termin? Imie juz jakies wybrane? W tym roku nie bedzie cudnie, ale ja mam wyjeb*ne :P pewnie uciekne do swojego swiata jak mam to w zwyczaju i jakos to zleci :p Ja na siebie nie mowie stara panna - rodzinka mi tak mowi! Poza Ojcem.. dla niego jestem dalej malym brzdacem i zaden mnie nie godzien :P Wlasnie mam okres i jecze z bolu, zapytal sie czy nie potrzebuje tabletki, bo mi moze przywiezc :P kochany. Efcia, Madzik dobrze prawi. Mi moja matka wpiera non stop, ze nie dam rady i do niczego sie nie nadaje. Ostatnio moja siostra chciala przyjechac do mnie na weekend.. Matula jej powiedziala, ze nie ma mowy, bo nie jestem odpowiednim towarzystwem dla niej, jestem stara i naleze do marginesu spolecznego. Padlam! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malutka Ty...Ty...Ty marginesie społeczny hahaha :) taaak rodzice w ogóle sa zajebiści...niektórzy oczywiście ... DObrze że ojczulek poczciwy jest i kocha cię nawet jak marginesem jesteś hłe hłe hłe A ja termmin mam jeszcze nie wiem na kiedy. 1. wg usg na 19 lutego w przypadku gdybym rodziła naturalnie co w ogóle odpada a kysz a kysz 2. 7-9 lutego jakby już ustalono termin cesarskiego ciachniecia 3. Dziś 3 pielegniarki w tym jedna położna powiedziały mi że brzuch mam nisko i do lutego ni ch**a nie dociągnę 4. Jak się wk**rwię, że mi łaskę robią w publicznym szpitalu ide do prywatnego i tam na pewno jeszcze inny termin mi wymyślą. Nie będe się stresować! Zwłaszcza, że małż wyjeżdża w styczniu na prawie 2 tygodnie!! A co do imienia to Hania albo ostatnio małż wymyslił Matylda. Matylda ładnie ale jak to to zdrabniać? Matyldka? Mati? (mati hałtameki) Tyldzia? Matyldzia? Malta? Sama nie wiem do końca. Jak wylezie to zobaczymy na kogo wygląda ;)A nóż -widelec na Jadwigę :) Dobra, ide do wanienki (póki jeszcze się w niej mieszczę i spatuchna . Dobranoc!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ulala.. jaki byl dzisiaj ruch na dolkowie oczy mi sie raduja i swieca w ciemnosci z radosci :D Efciusia witaj kochana spowrotem. kurka wodna niewiedzialam ze taka u Ciebie sytuacja ale mysle tak, pisz dziewczyno na kartce postanowienia noworoczne szybciutko. w przyszlym roku wybywasz z domu i konczysz staropoanienstwo. i zeby nie bylo nie mowie ze masz za maz wyjsc, nie, wystarczy ze sie z domu wyprowadzisz to nie bedziesz musiala sluchac ze stara panna jestes :P bo nie jestes i np. w stanach to normalne ze kobiety w Twoim wieku jeszcze nie maja rodziny. znam wiele kobiet ktore wyszly za maz przed czterdziestka i sa z mezami zadowolone i szczesliwe i nie zaluja ze tak pozno "wziely sie za szukanie". tak ze nie daj sobie wmawiac bo co to ma byc, wyscigi? lepiej pozniej ale odpowiednia osobe niz za wczesnie z kims zupelnie nieodpowiednim. wracajac do wyprowadzki, albo wyrzuc graty i przenies sie na swoje albo jak naprawde nie masz sily na klotnie i marudzenie to narazie mozesz cos wynajac. nawet z jakimis kolezankami poszukac po pokoju (tanijej by wyszlo). i najwazniejsze: NIE DAJ SOBIE WMOWIC ZE SOBIE NIE PORADZISZ! pracujesz, glowe masz na karku i nie widze powodu czemu mialabys sobie nie poradzic. ludzie sobier adza jak wpadna w mlodym wieku i np. tylko facet pracuje i wszystko na jego glowie i sobie radza to czemu Ty mialabys nie dac rady? powaznie, powtarzaj sobie codziennie do lusterka, jestes silna, dasz rade zrobic wszystko co sobie zaplanujesz i jeszcze pokazesz im co potrafisz. i nie daj sie tlamsic, uciekaj! moc buziakow dla Ciebie i spisz sobie postanowienia na kartce zeby moze chociaz forma pisana zmusila Cie do dzialania. i jeszcze raz ciesze sie ze wrocilas. pisz do nas. pisz o wszystkim co spawia radosc czy co Cie smuci. po to tu jestesmy, moze pare lat nas ominelo ale trzeba to nadrobic. Malutka no blagam Cie stara panna w dodatku z jakiegos polswiadka czy cus :D :D :D jak oni Ci to mowia to sie nie smiejesz? bo ja bym chyba nie wyrobila i sie w twarz rozesmiala :D marginedsie ty nasz spoleczny, usmialam sie :D Pashe chyba zaliczym y do hm.. no niech bedzie w niepowodzeniach chociaz nie Twoja wina ze sie draniem okazal. Madzik Ty nei imprezuj na firmowych Wigiliach tylko lez brzuchem do gory i nie szalej ;) a tak serio to uwazaj na siebie (co wiesz przeciez ) i trzymam kciuki by mala Hanus/Madka wytrzymala grzecznie do porodu (czyt do jakiejs wyznaczonej daty bo narazie faktycznie niewiadomo kiedy cie rozpakuja :D ).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Madzik.. a no margines :D Do lutego nie dociagniesz? o kurcze! Idz do prywatnego, w razie czego bedziesz miala zabezpieczenie i spokojna rozczochrana :) Matylda - moja siostra ma tak na imie :). My na nia wolalismy Nina (brat - Gawel, jak byl maly to nie potrafil wypowiedziec jej imienia i zostala nina. Czasem wolaismy na nia Tylus, Tylda, Matyldzia (nie liczac mnie - gowniara albo bachor, tak po siostrzanemu :P) Jadwiga - tak mnie znajomi nazywaja :D Jak juz ktos wola "Magda" to sie nie odwaracam, tak sie odzwyczailam :P. Jadzia, Jadwisia, Jadzka - bardzo ladnie :) Behemocie - zalezy kto sie nabija.. dla kazdego mam odpowiednia riposte, ktora sprawia, ze dane osoby czuja sie gorzej.. jestem wredna, ale kupa mnie to obchodzi :P I Behemocie... Pasha draniem? ha! chcialabym! toz to PSYCHOPOATA byl :D i jest :D Bylam dzisiaj na rozmowie :D zobaczymy, w styczniu ma byc nastepna! :P posikam sie ze smiechu jak bede musiala w banku, w garsonce z klyentamy gadac :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matulka - no coz, Pasha to byl ehm.. no ogolnie dla Ciebie lepiej ze to juz przeszlosc :) widzisz jak to czlowieka nie da sie poznac? moze sie wydawac najlepszy na swiecie a potem wyjdzie ze jednak szuja :O ja juz jestem o tyle bogatsza w doswiadczenia ze nikomu na 100% nie ufam (nawet samej sobie :P ) bo to nigdy nic nie wiadomo. moj niby spoko facet (no ma swoje odbicia mimo wszystko) i mozna mu ufac ale kto go tam wie , moze za 10 lat jakas mloda d... zakreci sie dobrze kolo niego a on zglupieje zupeonie i pusci mnie kantem. gwarancji nikt mi nie da. ba... a jak przy mnie sie jakis umiesniony, przystojny dwudziestolatek zakreci i bedzie czarowal? ja powiedzmy czterdziestka z obwilslymi .. e skasuj, po prostu czterdziestka :P a on ze ja taka piekna kobieta, ponetna, mloda, powabna... :P od razu serce zacznie szybciej bic, oczy radosnie zablysna , odwroce sie i .. oswiadcze ze mam meza. :D :D :D wroce do domu i bede szukac w lusterku co mu sie spodobalo, albo obdzwonie znaomych kto sie w podpuchy bawi ;) no ale tak na powaznie to serio, nie da sie przewidziec . tak ze moja droga Malutka, w sumie plus taki tego z Pasha ze zdobylas nowe doswiadczenia i moze juz w przyszlosci dzieki temu ominiesz takich co znowu by /cie mogli tak zalatwic. a poza tym wiesz jak mowia: co Cie nie zabije to Cie wzmocni ;) ale nadal wrzucam Pashe do wora z napisem niepowdzenia i porazki. :P objadlam sie tak chinszczyzna ze chyban nie usne z tego. w dodatku doprawilam czekoladowym ciastem z czekoladowa polewa (tak blagalnie na mnie patrzylo z szafki) . jestem obrzydliwa obzerajaca sie swinia. kiedys sie to na mnie zemsci. w sumie brzuszki to by mi sie juz teraz przydalo porobic, zwlaszcza teraz jak mi po jedzeniu brzuch urosl. o czekajcie, siegne po pilota. .... o mam. no to zaliczam sobie to jako jeden brzuszek :P :D jeszcze z 3 razy po cos siegne i norme dzienna wyrobie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosiasamosia
Malutka- wiem , że wpływ rodzice mają ogromny i niezależnie jak bredzą zawsze to w nas uderza.Nikt tego nie zapełni- nie na darmo chodzę do psychologa i czasem żebym nie wiem jak czuła , że wewnętrznie skrzydła jakbym rozwijała - to jad rodziców prędzej, czy później je podetnie...i dawno zauważyłam , że nic ich tak nie cieszy i nie daje siły jak widok mojego cierpienia- przechodzą - dosłownie-z uśmiechem na ustach, są ożywieni. Stara panna?W czym mają problem- a gdybyś miała męża i była szczęśliwa- czy naprawdę by się cieszyli czy powiedzieli- pewnie się na Tobie pozna i zostawi? Ja znam tą taktykę...książkę by pisać -poznaję ludzi, poznaję też mężczyzn i powiem Ci że ludzie mają bardzo podobne chore mechanizmy- lubią robić z innych swój użytek...manipulacje, które biorą się z ich kompleksów i niepowodzeń- nic więcej. Mada- masz rację ja tym samym zagroziłam- usłyszałam całą litanię na swój temat- też jestem dnem.Dobra Ewa- martwa Ewa. Gdyby tak kiedyś los się odwrócił- zebrać manatki, spakować się i nie wracać- NIGDY! 25LAT- GDYBYM TYLE MIAŁA MAJĄC DZISIEJSZY ROZUM- NAPEWNO BYM NIE BYŁA SAMA I TYŁKA BYM NIE POOBIJAŁA!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosiasamosia
dodając wczorajsze ,,domowe wypadki,,ojciec rozpalał w kuchni bo mamy węglową i pierdzielnoł tak w ruszt pogrzebaczem że się zarwało- mam 8-10 stopni w mieszkaniu i siedzę w kokonie pijąc hektolitry gorącej herbaty- powiedział matce , że to ja pewno popsułam a on tylko dotknął i się zarwało... Teraz jestem w pracy nie jest mi do śmiechu i usłyszałam od progu, że mój nastrój udziela i powinnam się dostosować bo jestem jakby aspołeczna. Widocznie jestem- dziś nie chce mi się silić- zasypałam się robotą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosiasamosia
...czytam Was i pomyślałam- chce się rzeczy bardzo normalnych a najtrudniej właśnie one przychodzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Behemocie.. ja po Pashydle leczylam sie ponad rok, tak mi po psychice jezdzil :P (tu uklon w strone przyjaciela, bo non stop kopal mnie w tylek i pomagal). Teraz juz wiem na 100% kogo nie chce! Tez wychodze z zalozenia, ze nikomu nie mozna ufac w 100%, ale sa dwie osoby, ktorym ufam w 99%, a to baaardzo duzo jak na mnie ;p Behemocie.. a Wy dla malego nie planujecie jakiegos braciszka albo siostrzyczki? he? :D Behemocie.. Ty masz wyzuty o ciastko? Weezzz.. Jak bys zobaczyla ile ja jem, to bys nie uwierzyla. Przez to moje objadanie, chlopaki smieja sie ze mnie, ze mam gruby tylek i do tego nazywaja "swinka Jadzia" :P (oczywiscie z milosci ;)) Ktosiasamosia moze i tak jest, ale w glebi duszy pewnie Cie kochaja, w koncu jestes ich dzieckiem. Mi tez bylo ciezko, przez wiele lat. Teraz ograniczylam kontakt z toksyczna matka do minimum i jest mi o wiele lepiej. Moze warto zmienic otoczenie? Zrobic cos dla siebie, dla duszy i ciala ( a zwlaszcza duszy). Jak nie masz na razie mozliwosci wyrwac sie z toksycznego otoczenia, to moze pomoze ulozenie sobie planu i dazenie do niego? Twoj tato nie potrafi sie przyznac do bledu, do czegos co zrobil zle i zwala cala wine na Ciebie. Wiem, ze ciezko, ale postaraj sie miec to gdzies.. Zwala na Ciebie? No to co z tego, to jest jego problem, a nie Twoj.. To nie Ty robisz z siebie klowna, tylko on. Ludzi z pracy tez olej, kazdy ma prawo miec zly dzien! Nie poddawaj sie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosiasamosia
Malutka- rok leczenia i i tak dobrze -zawsze warto by pojawił się ktoś , kto pozwoli przynajmniej zapomnieć na chwilę a czas sprawia, że dystans zawsze jest. To dobrze , że jesteś pewna swojej decyzji- ja np.w chwilach totalnej samotności mam głupie myśli- np.co by było gdybym wróciła a na forum rozpisywać się nie chce (ktoś poskłada do kupy i będzie wiedział kim jestem) tak czy owak przeszłam sporo bo chodziło o czyjeś uzależnienie.Jak słyszałam płacz w słuchawce, słowo KOCHAM....to ,mając swoje piekiełko pojawiała się ta myśl....zawsze wraca kiedy się na kimś zawiodę. Tak powinnam się nie przejmować...wiem ... odpuszczam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc 🖐️ jestem 👄 mam ogólnie urwanie d....... głowy :O usiłuję znaleźc czas, żeby na spokojnie z pół godz. przy kompie, poczytać Was i popisać, ale się nie da.... może dziś jak Mała pójdzie po kąpaniu spać 👄 wracam do got. obiadu, bo się musze wyrobić, do ginka dziś jadę na kontrolę poporodową :P paaaaa buziaki słodkei dla Was!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosiasamosia
:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczynki moje kochane Przez śnieżycę, zawieruchę ślę życzenia i otuchę, by te święta choć tak zimne były ciepłe i rodzinne. Moc prezentów i miłości w Nowym Roku pomyślności. Zycze Wam wesolych Swiat kochane! 😘 😘 😘 Behemot p.s. dla Efciusi dodatkowe zyczenia sily w Nowym Roku! dziewczyno dasz rade, przyszly rok bedzie "Twoj" 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochane !!!!! Radosnych, spokojnych, rodzinnych Swiat !!! Niech przynisoa Wam piekne chwile, chwile zadumy, ale i usmiechu :))) Ewcuiu - brak slow - nie mialam pojecia o Twojej sytuacji Duzo sily kochana !!! i - nieoryginalnie powtorze za dziewczynami - wyrywajs ie z tego toksycznego srodowiska !!!! Szkoda Ciebie i Twojego zycia !!! ps. Moje dizerwcze calyu rok bylo zrowe wrrrrrrr nie liczac 2 czy 3 ddorbnych infekcji wrrrr a wczoraj dostaala goraczki wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr kaszle jak gruzlik wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr mnie szlag trafia wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr zaraz pedzimy szukac lekarza :((((((((((((((((((((((((((((((( spokojnych !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczynki wszystkiego najlepszego dla Was Waszych pociech i rodzinek z okazji ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA 👄 zakręcona mamuska z Izką i tatą :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×