Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zakłopotany34

Czy dziecko z domu dziecka to dobry pomysł ??

Polecane posty

Gość Zakłopotany34

Nie możemy mieć dzieci z żoną. Zastanawialiśmy się nad adopcją, ale boimy się że dziecko które adoptujemy może pochodzić z pijackiej rodziny, może mieć zakodowana w genach agresje. Boimy się z żoną że nie będzie można wychować takiego dziecka :( Nie jest tak, że dziecko z domu dziecka – to dziecko drugiej kategorii ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna Pominska
Zakodowana agresja :-D ? Jakie to ma znaczenie z jakiej rodziny dziecko będzie pochodzić? To zalezy przecież jak sami je wychowacie. Myślicie, że są jakieś zakodowane geny od których zależy czy dziecko w przyszłości nie stanie się tacy jak biologiczni rodzice? Z tego co czytałam kiedyś na www.adopcja.pl nie ma czegoś takiego. Tam sa listy rodzicow którzy adoptowali takie dzieci, może warto i tam zajrzeć, bo któs przede mna podal juz jakis link o adopcjach. Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Co za dupek
Dziecko drugiej kategori :-o czlowieku, to chyba ty taki jestes skoro tak piszesz :-o nie chcialabym zeby jakies dziecko do was trafilo bo by bylo nieszczesliwe skoro tak zamierzacie je trakowac.. jak druga kategorie :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakłopotany34
Boimy się z żoną. Nie chcemy brać zupełnie malutkiego dziecka, a takie już trochę odchowane. Powiedzmy w wieku 5 -10 latek. Nie mamy czasu żeby zajmować się malusim. Obawiamy się że takie dziecko może mieć spaczoną psychikę i charakter. Zamiast nas się słuchać i pomagać, będzie sprawiało problemy. Byliśmy już w domu dziecka i oglądaliśmy jaki mamy wybór, jak na razie się jeszcze na nic nie zdecydowaliśmy. To zapewne przez obawy jakie mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To żart
Nie macie czasu zajmowac sie malusim dzieckiem? To tym bardziej nie bedziecie miec czasu by zajmowac sie starszym dzieckiem ktore tak smao przeciez potrzebuje uczucia, ciepla i czasu.. To chyba jakis zart ten topik. Spaczona psychike? Jaki macie wybor? Tak sobie ogladaliscie jak w schonisku? Jak ladne pieski? Co? Mam nadzieje ze wam nie dadza zadnego dziecka. Nie zaslugujecie na miano rodzicow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Madzia26
Zakłopotany moim zdaniem wy jeszcze nie dorośliście do adopcji. Dziecko z reguły psoci i sprawia problemy (nie ma tu znaczenia czy jest adoptowane czy biologiczne) Niestety zgadzam sie z przedmowcami. Wy potrzebujecie taniej sily roboczej do pomagania a nie dziecka ktore moglibyscie kochac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to nie do konca prawda - ze to od nas zalezy, jednak te >niby geny> istnieja, niestety to moze sie uaktywnic, prowadzono zreszta na ten temat wiele badan, ja osobiscie nie zajmowalam sie ta tematyka, jednak kolezanki z instytutu tak. Powiem ci tak, by za dlugo nie przynudzac, dzieciom trzeba pomagac, ale jak nie masz za duzo czasu to wogole sie nie laduj w pomoc komukolwiek, dziecko ktore wywodzi sie z rodziny , ktora je opuscila, lub wogole takiej nie mialo, potrzebuje 10 - krotnie wiecej uwagi niz to nasze biologiczne, pochodzace z naszej krwi i kosci. Znam osoby, ktore wziely dzieci i kochaja je jak swoje, zreszta to nie istotne , kto je urodzil a wazne , kto wychowal - wszystko jest super, jednak znam tez osoby, ktore nie moga sobie poradzic z dziecmi - dziecko to nie rzecz - jak nie pasuje to oddam. Osoby, o ktorych mowie wziely dzieci w przedziele wiekowym 6-8 lat. W jednym przypadku, dziewczynke odnalazla rodzina, ktora sie jej wczesniej wyrzekla w nastepnych - zadzialaly - zle geny, tak to nazwijmy umownie. Twoje pytanie tez jest zle sformulowane, - czy dziecko z domu dziecka to dobry pomysl??? Dziecko to nie pomysl - popatrz sam ,to glupio brzmi. Raczej bym zapytala czy poradze sobie z wychowaniem dziecka pochodzacego z placowki socjalnej??? Dziecko to dziecko, nie ma 1 sortu i 2 sortu - czy jak piszesz kategorii. Jedno jest pewne rodzicami musza zostac ludzie, ktorzy wiedza ze moga miec klopoty - ja mam swoje nie z domu dziecka i tez je mam - kto ich nie ma? Pozdrawiam i zycze owocnego myslenie, szczera rozmowa z malzonka i dyskusja duzo pomoze - wyswietlenie wszystkiego za i przeciw. Radze tez pogadac z psychologiem dzieciecym, spolecznym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakłopotany34
Dziękuję to bardzo dobra odpowiedź. Gdyby nie strach to już byśmy mieli dzieciaka. Jednak nie możemy się przekona, to ciężki wybór. Dzieciaki z domu dziecka nam się nie podobały, w większości wyglądały na wymagające i takie niespokojne. Nawet patrzyliśmy na ich papiery i nie były dobrze. Nie mamy z żoną czasu na użeranie się i wolimy dziecko spokojne, któremu się coś karze i to zrobi. Zależy nam żeby wyrosło na spokojnego człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aasia
W pierwszym odruchu chciałam powiedzieć, że moi sąsiedzi adoptowali i aż miło patrzeć jaka z nich kochająca rodzina, ale taraz im więcej czytam tym bardziej dochodzę do przekonania, że Wam nawet nie ma co radzić, żebyście psa kupili, bo i jego byłoby dla Was szkoda szkoda. Jesli takie jak piszecie jest Wasze podejście do wychowania i kochania. Dla dziecka nie można nie mieć czasu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odpowiadaczka
zakłopotany - nie bierzcie z żoną dziecka z domu dziecka!!! Dzieci z domu dziecka potrzebują więcej czasu. To oczywiste! A poza tym cba nie chciałbyś żeby Ci pół domu wyniosło, gdy zadziałają złe geny. Albo zabiło Twoją żonę, bo mu 5 zł nie chciała dać za karę. Lepiej żyj bez żadnego dziecka, swojego biologicznego również.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też nie mogę sobie wyobrazić, że miałabym adoptować cudze dziecko, dlatego ciężko mi się wypowiadać. Jesteście pewni, że nie chcecie małego dziecka? Dziecko można wychować, ukształtować na dobrego człowieka. Dziecko, to człowiek, który największy wzorzec czerpie z rodziców. Takie 5-10 letnie dziecko już w pewnym sensie ma pewne nawyki, które ciężko będzie zmienić. Poza tym nie miejcie dzieci za wszelką cenę. Nie musicie wypełniać tej pustki dzieckiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wydaje mi sie ze
najwiekszy problem może być z tym ze mozecie tego dziecka nie pokochac a ono was. Dlatego malutkie dzieci jest latwiej adoptowac bo latwiej sie przywiazac wychowujac od pieluszki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alaaL
o rany nie beirzcie zadnego dziecka, bo nie jestescie stworzeni do bycia rodzicami takie dziecko u was nie bedzie szczesliwe daj to do przeczytania zonie, niech wie co inni mysla o takim postepowaniu jestescie pod tym wzgledem beznadziejni, nawet pies nie bylby z wami szczesliwy, bo co jak nasika w kuchni, przestaniecie go kochac, a moze wymienicie na cos innego , lepszego, pierwszej kategorii moi sasiedzi zaadoptowali dziecko, oboje lekarze, Michasia maja od noworodka, babka wziela chyba urlop wychowawczy , bo do pracy nie chodzila i kazda wolna chwilke spedzala z dzieckiem ,codzinne spacery, zabawy w piaskownicy, na taka rodzine az chce sie patrzyc ale na was? wybieracie dziecko zeby wam bylo wygodniej, a nie zeby dziecku pomoc, pokochac itp chybie zdecydowaliscie sie na adopcje tylko i wylacznie zeby na starosc miec kogos do pomocy wspolczuje temu dziecko jezeli sie nie zmienicie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agullaaa
już ci doradziły, a ja tam wierzę, ze dziecko dziedziczy geny po swojej rodzinie. Jeżeli geny nie maja wpływu na potomków, to niby dlaczego np. jest podobne do rodziców, czy kogoś z rodziny. A badania DNA jakie można wykonać to nie geny. Też geny, tak jak podobieństwo, budowa, i charakter też, co prawda można go kształtować, ale nie do końca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no nieeeeeeeee
i tak nie dostaniecie tego dziecka - na testach psychologiczych wyjdzie, że nie jesteście gotowi na adopcję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alausiaM
tak, tylko jak w genach mozesz miec zakodowane pijanstwo, albo zly charakter to sie nabywa wraz z wychowaniem, wyksztalceniem itp geny, owszwem , po rodzicach mozesz odziedziczyc wlosy, kolor oczu, ale nie charakter, zachowanie i inne umiejetnosci zle czy dobre jezeli tak byloby, to b madrzy rodzice mieliby madre dzieci a pijacy, mieliby nst pokolenie pijakow a tak nie jest wiec nie wprowadzaj nikogo w blad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maluniiiaaa
wcale dziecko nie musi dziedziczyć geny tylko i wyłącznie po rodzicach, może mieć charakter, podobizne itp. po dziadkach czy innej bliskiej rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość media girl
To prowokacja. Nikt kto chce mieć dziecko tak o nim nie pisze bez żadnych uczuć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam problem z boku
znam panią, która adoptowała chłopca, jak widzę jego zachowanie to wiem , że się nie odważę na adopcję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do autora topiku: uwazam ze nie powinniscie adoptowac dziecka, takie dzieci potrzebuja mase milosci ... niektore z nich przesly prawdziwa szkole zycia, wiec jesli macie zamiar miec kogos kto bedzie was sluchal i wykonywal wasze rozkazy to lepiej naprawde sprawic sobie pieska.... dzieci sa po to zeby je kochac i uczyc jak nie nalezy postepowac.... a nie zeby nam uslugiwaly..... potrzebuja duzo uwagi i milosci.... a zwlaszcza te ktore pochodza z domu dziecka.... bo one tej milosci nie mialy ..... i aby sie takim dzieckiem zajac nalezy miec duzo cierpliwosci i milosci w sobie a nie tylko chec posiadania dziecka.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sąsiadka 09
Moja sąsiadka założyła rodzinny dom dziecka i jakoś się nie bała.Ma swoich własnych dwoje dzieci , ale są już dorosłe.Wychowuje obecnie sześcioro dzieci , czasem dostaje też na "przetrzymanie" jakieś dodatkowe, np gdy matka biologiczna była w szpitalu a nikt z rodziny nie podjął się opieki. Dzieci są trudniejsze , ale jest to wynikiem zaniedbań z przeszłosci, np przez 12 lat nikt nie zauważył wady wzroku u jednego wychowanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do zakłopotany34 - my też mamy problemy, ale nadal jesteśmy na etapie leczenia, nie tracimy nadziei - otwarcie mówię, że nie jesteśmy gotowi na adopcję - po części masz rację z tymi genami - ale należałoby raczej pójść z kierunku rozumowania, że właśnie przez to one potrzebują jeszcze więcej uwagi, dzieci w wieku 5-10 lat nawet bardziej niż niemowlęta - mam na myśli okazywanie zainteresowania, organizowanie czasu itd uważam, że całkowicie gotowi będziecie dopiero wtedy gdy znikną wszelkie wątpliwości, bo nie sztuką jest \"wybrać sobie i wziąć na odchowanie\" - dziecko trzeba wychować ........... nie mądrze się, bo wcale nie jestem lepsza, niewiem czy kiedykolwiek zdecydowalibyśmy się nawet gdyby ........ póki co ........ nadal mamy nadzieje na własne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to raczej prowokacja
ale przy okazji - nie tylko wyglad sie dzieciczy w genach, to oczywiste. Kazdy , kto mial wiecej niz jedno dzicko widzi roznce miedzy swoimi dziecmi , choc tak samo wychowane. Dziedziczy sie nawet gesty, sposob mowienia, nie mowiac o zdolnosciach. sklonnosciach itd. Oczywiscie wychowaniem mozna wiele zdzialac, ale niewatpliwie taka sierota spoleczna potrzebuje wiele wiecej czasu i poswiecenia, zeby wyszla na ludzi ( choc w kazdej rodzinie sa wyjatki) U dzieci alkoholoikow czesto wystepuje ADHD.m\, takze inne choroby. Na pewno nie nadajecie sie na rodzicow adopcyjnych ( co prawda widze tu totalna podpuche), bo do tego trzeba wiele cierpliowosci i samozaparcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olikaa
co to za ludzie???Nie mogą mieć własnych dzieci!!1Raczej nie chcieli mieć z własnego wygodnictwa. Teraz pewnie jest za późno na swoje to chcą się uszczęśliwić z domu dziecka. Właśnie siebie nie dziecko. Bo już zakładają grzeczne, usłużne, dobrze wychowane dziecko, gotowe do spełniania ich roizkazów. A dziecko to nie robot, tylko człowiek z uczuciami. Szkoda psa dla was, bo jak ktoś napisał też może być nie posłuszny i bedziecie niezadowoleni..Współczuję podejścia do tematu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość COooooo
ja jestem z domu dziecka. Rodzina mnie wzioła do siebie jak miałam 14 lat. Pochodze z rodziny z problemem alkoholowym. Mnie nie ciagnie do alkoholu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×