Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

helen

Mąz wyjechał,jestem sama z 2 dzieci, i jest mi smutno

Polecane posty

dopiero co tu usiadłam.ale dzisiaj moja córka piknie mówiła wiersz az mi łza poleciała.Było dużo ludzi a dzieciakow co nie miara.Syn dopiero zasypia on najlepiej by ze mną siedział nawet do rana ale ja trochu szczesliwa że spią dzieci w tedy mam czas na czytanie książekbo w dzien zawsze cos jest do zrobienia.ale dzisiaj w sklepach byl ludzi jak na święta przeciez jutro sklepy są pootwierane,może nie wszystkie.co u ciebie helen,orion i reszte ludzi na naszym topiku?odezwijcie się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesola
czy wszyscy jeszcze spią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna czasem
witam, jestem w podobnym jak Wy układzie, ja - dom , dzieci a mąż - praca za granicą.Ciekawi mnie czego Wam brakuje tak NAJbardziej ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem, ogladalismy Potop,wczoraj kupilam,bardzo lubie ten film, przypomina mi czasy ,,mlodosci,, niedlugo id e gotowac obiadek, moj wczoraj przyjechal ale dzis juz iedzi i oglada siatke, w tv

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czego mi brakuje najbardziej??? faceta kolo mnie, wszedzie chodze sama,nie pamietam kiedy z nim szlam pod reke, kiedy tanczylismy, kiedy robilam z nim zakupy, kiedy byl kolo mnie....wszedzie i ciagle sama i sama...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
helen co to za kurs co trwa ponad 3 m-ce jezeli mozna wiedzieć:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
helen podaj adres to przyjade i przejdziemy się na spacer gł. ulicą twojego miasta a potem do kina i na dyskę jak tobie tak bardzo potrzeba męskiego wsparcia❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 stopien angielskiego i chyba zostanie jeszcze do marca,tak dobrze mu idzie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej... Helen nie martw się. Do marca czas szybko zleci. Ja szukam dobrych stron tej swojej \"samotności\" - mam czas dla siebie, dla przyjaciół. Zresztą przyzwyczaiłam się do takiego trybu życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cheer
Hey wszystkim samotnym i nie na tym topiku.Ja teZ jestem w podobnej sytuacji od kilku lat.Mimo to nie przyzwyczaiłam się do samotności,która z wiekszą lub mniejsza siłą mnie czasem dopada.Mam dwóch synów,którzy są dla mnie najważniejsi na świecie.Jednak są chwile,że chcialabym,aby mąż był przy mnie,abym nie musiała tak bardzo za nim tęsknić itd....Są dni kiedy mam doła.Dzisiejszy jest jednym z nich i wlaśnie wpadł mi w oko twój topik Helen więc piszę.Pozdrawiam was dziewczyny Przeczytalam wszystkie wypowiedzi i w kazdej znalazlam cząstkę moich odczuć.Chętnie pogadam z wami .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cherr miło cię poznac ,popatrzmy ile jedst kobiet samotnych tak naprawdę.Własnie zaraz jadę do kina ale nie z męzem tylko z koleżankami cięzko było ich namówic ale.......wroce gdzies tak koło 2 w nocy.dzieci są u babci muszę siętroche rozerwac bo dostaje wariacjii.co jutro robicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cheer
Miło cię poznać.Jutro będzie pewnie psia pogoda więc będę sie nudzić i siedzieć przy kompie Może wyjdę trochę poganiać z psem.Ja takiej wolności jak ty nie mam.Teściowa dość często mnie odwiedza i na rozrywkowe wyjścia na pewno komentarz nie byłby przychylny.Nie zrozum mnie żle-nie chodzi o to,że żle myślę o kimś,kto organizuje sobie takie wypady,czy,że boję się opinii tesciowej.Jestem w takim układzie,no i szczerze mówiąc tak przyzwyczaiłam się do tego,że rzadko gdzieś wychodzę,że uznałam to za normę.Wieczorem słucham dobrej muzy,zastanawiam się też kiedy spotkam się z mężem.Proza życia codziennego.Refleksja nad upływającym czasem,pokonywaniu w pojedynkę trudności życiowych,telefoniczne konsultacje z mężem.No i wirtualne spotkania przy kompie.Zyczę miłego spędzenia wieczoru.Trzymaj się cieplutko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja mam męża w domku na weekend :-) Dziewczyny...szukajcie dobrych stron takiego układu. Bo przecież one są. Różnie się życie układa...My musimy stawić czoła naszej \"samotności\" i tęsknocie. Ja się już przyzwyczaiłam do takiego układu. Coś za coś...... Bądzcie silne...a jakby co - pukajcie na gg :-) Bądzcie dobrej myśli.... Pozdrawiam i dobrej nocki życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cheer
Spicie jeszcze?Wstawać i siadać do kompa,natychmiast!Miałam nadzieję,że ktoś tu jest....Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CHERR napewno jestes młoda ja mieszkałam z tesciami 10 lat na wakacjach sie wyprowadziłam miałam dosc pilnowanie na każdym kroku nikt do mnie nie mógł przychodzic byłam tak samotna jak palec dobrze że mam dzieci nie chcialo mi sie zyc,a teraz wiem że żyje zawsze ktos wpadnie lubie towarzystwo i z kims pogadac.Musisz byc twarda co masz z tego życia nie poddawaj sie samotnosc jest okropna ale trzeba z nią walczyc.dziasaj zapowiada sie piękny dzien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cheer
hey wesoła-jestem w średnim wieku i nie mieszkam z teściami,mieszkałam z nimi tylko miesiąc,ale to było dawno temu...Teściowa często mnie odwiedza,trochę pomaga i czasem zostaje z moim synkiem.Nie boję się jej,nie o to chodzi.Po prostu przyzwycziłam się za bardzo do samotności i zamknęłam w sobie.Jeśli chodzi o znajomych -mam ich,ale w większości to sztywniacy.Mam też paru starych przyjaciół,ale z różnych przyczyn nie odwiedzamy się często.No i jeszcze jedno-jestem bezpośrednia,nie lubię udawania i obłudy,walę prawdę w oczy,nie cierpię disco-polo itp.Z tego powodu grono znajomych wykrusza się,bo kto lubi jak ktoś mówi mu prawdę?Więc siedzę w tej swojej skorupce i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu,że tu w Polsce nie moje miejsce,w tym zakłamanym,klerykalnym kraju.Uff,ulżyłam sobie.Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ods
winda :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odss
:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×