Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość to tylko ja....

czy tylko ja taka jestem?

Polecane posty

Gość to tylko ja....

wiem, ze juz bylo duzo topikow na ten temat, ale chcialabym wiedziec czy nie jestem sama... czy tylko ja mam takiego pecha :( Niedlugo bede miala 18 lat, i nigdy nie mialam chlopaka. Nie jestem chyba az taka straszna (wiem ze to nie wyznacznik, ale na fotce mam srednia 9,75, ktora utrzymuje sie juz pol roku). Co ze mną nie tak? Dla czego boje sie zaangazowac w jakikolwiek zwiazek, i wszystko konczy sie u mnie na flircie i splawianiu. Czy jest ktos jeszcze z podobnym problemem? wszystkie moje kolezanki, maja lub mialy chlopakow,a (szczerze) nie sa ani ladniejsze, ani madrzejsze... Gdzie lezy wina?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaa
poka zdjęcie, oceni sie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie martw sięęę
moja siora ma 20 lat i też nigdy nie miała faceta :D Nie jest z Tobą więc najgorzej :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko ja....
hehe chyba za bardzo wstydliwa jestem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko ja....
dzieki zawsze cos, tylko boje sie ze to sie bedzie dluzej ciągnąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlaczego nam każesz
odpowiadać na takie pytania ? Czy my jesteśmy Bogami albo jasnowidzami ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaa
bo to jest forum dyskusyjne :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko ja....
heh no wlasnie nic na to chyba nie poradzicie, ale czlowiek czasem musi sie wyzalic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to ja Ci powiem
że pytanie typu "Dlaczego jestem sama?" to ja sama sobie zadawałam dopóki nie skończyłam 22 lat bo dopiero wtedy poznałam swojego pierwszego i stałego chłopaka. Wcześniej to były tylko jakieś przygodne, krótkotrwałe imitacje związków z facetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to ja Ci powiem
to nawet nie były imitacje związków tylko jakieś przygodne kontakty. Byłam zbyt zamknięta w sobie i nie umiałam sobie znaleźć chłopaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie szukaj milosci na fotce
kochana ;) Ale zdjecie mozesz podeslac, moze sam sie skusze :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Może zaczęłaś
Za dużo i za wczesnie pić? Faceci nie lubia alkoholiczek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heh kusząca propozycja, ale staram sie nie robic niczego na sile, bo potem bede zalowac. nie szukam milosci na fotce. wogle chyba nie szukam juz niczego /kto sie ze mna napije/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to ja Ci powiem
Trzeba czekać aż do skutku :P A raczej nie czekać z założonymi rękami tylko wykorzystywać każdą okazję do wyjścia gdzieś ze znajomymi. Nawet samotne siedzenie przy piwie może się zakończyć nawiązaniem interesującej znajomości choć prawdopodobieństwo nie jest mniejsze ale jednak czasem się zdarza. Grunt żeby nie siedzieć w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to ja Ci powiem
Sorry miało być: "Prawdopodobieństwo jest mniejsze ale jednak czasem się zdarza"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ile masz lat
no to ja Ci powiem? I czy ten, ktorego poznalas to juz ten jedyny? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to ja Ci powiem ---> tak to tez bylo, tylko konczylo sie jak zwykle przelotnymi znajomosciami a ja chce czegos wiecej, a moze ja za duzo chce?.. ale chyba kazdy ma prawo byc szczesliwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odpowiesz
no to ja Ci powiem? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odpowiesz
no to ja Ci powiem? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to gratuluje. pustej głowy gratuluje masz 18 lat i zastanawiasz się co jest z Tobą nie tak , skoro jeszcze nie masz stałego związku? aco? dopiero w związku jesteś wart5ościowym człowiekiem? zastanów się chwilę.......rozumiem że związek z drugim człowiekim może przynieść szczęscie, spełnienie. ale w żadnym razie nie może być dowodem na \"normalność\" boshe, co za ludzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wlasnie odpowiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grrregorrr
jan ik: skoro rozumiesz to nie zadawaj pytan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jan ik--> nie twierdze, ze zwiazek czyni czlowieka wartosciowym! gdzie jest tak napisane? poprostu tego chce i tego mi brakuje. I zastanawiam sie dlaczego tego nie mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to ja Ci powiem
ja przez cały nastoletni okres życia byłam solo. Nawet na studiówkę nie miałam z kim iść i miałam straszny problem. Dopiero z bratem koleżanki poszłam w ciemno. Problem był o tyle większy że nie byłam brzydka tylko nieśmiała. Nie umiałam się pokazać z atrakcyjnej strony w towarzystwie. Byłam zamknięta w sobie. Dopiero pierwszego chłopaka poznałam w wieku 22 lat i jestem już z nim 3 lata. Teraz mam 25 lat. Związek wydaje się bardzo trwały, bo nawet mój chłopak zaczął ostatnio coś przebąkiwać nieśmiało o ślubie :) Swojego chłopaka poznałam w trochę płytkim miejscu, bo w dyskotece. Zresztą dyskoteka i knajpy to były chyba jedyne miejsca gdzie mogłam w ogóle kogoś poznać bo ja nawet nie wiedziałam za bardzo, gdzie mam tych facetów mam poznawać. Mieszkam w małym mieście. Owszem, kilka osób wcześniej nawet chciało być ze mną tzn. spotykac się ale z kolei tych kilku mi nie podchodziło. Nic na siłe. Kiedy byłam sama właśnie starałam się wykorzystywać każdą okazję do wyjścia z domu, żeby móc poznawać jak najwięcej ludzi. Miałam wtedy taki okres że dwie moje najlepsze przyjaciółki były już w stałych związkach i wszędzie łaziły ze swoimi facetami a ja byłam jak jakaś przyzwoitka. Którejś nudnej środy zachciało się moim przyjaciółkom iść ze swoimi facetami na dyskotekę. Myślę sobie. Po co mam siedzieć w domu i się nudzić. Wolę już iść z nimi, nawet jeśli miałabym się czuć jak piąte koło u wozu. I wyobraźcie sobie właśnie tego wieczora na tej nudnej i pustej dyskotece zaczepił mnie przypadkowo pewien chłopak. Nawiązaliśmy rozmowe i jakoś nam się fajnie rozmawiało mimo że w ogóle się nie znaliśmy. Dość szybko się zaprzyjaźniliśmy i coraz częściej umawialiśmy aż w końcu po niedługim czasie zostaliśmy parą i to się kręci już właściwie ponad 3 lata. Jesteśmy do siebie charakterem tak podobni że czasem mam wrażenie że pasujemy do siebie jak ulał, a zaznaczam że ja jestem trudną jednostką i mało kto jest w stanie się przebić przez ten mój "pancerz". Jemu się to udało i nie musiał nawet nic specjalnego robić. Po prostu sobie był i był taki słodki. Także samotne dziewczyny pamiętajcie, że samo od siebie nic nie przychodzi. Na pewno nie bedzie tak że bedziecie sobie siedziec w wygodnym domku z założonymi rękami i nagle zapuka do waszych drzwi facet dokładnie w waszym typie i zapyta: "Czy chcesz zostać moją dziewczyną ?" Zresztą takie pytania to się w podstawówce zadawało :D. Trzeba wychodzić z domu, przebywać jak najcześciej w towarzystwie, wychodzić się bawić, korzystać z młodości, nie zrażać się niepowodzeniami i tak aż do skutku. Trzeba być cierpliwym i nie zrażać się. Faceta można poznać w najmniej oczekiwanym momencie. Tylko jedne dziewczyny mają to szczeście wcześniej a inne później. Na pewno te towarzyskie i rozgadane dziewczyny częsciej mają stałego faceta bo są przedsiębiorcze ale te niesmiałe też prędzej czy później trafiają na swojego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to ja Ci powiem --> hmmm, w sumie masz racje, nie mozna siedziec z zalozonymi rekami i czekac, trzeba zrobic tez cos w tym kierunku. Fajnie ze Ci sie udalo, zycze Ci szczescia:) moze ono i do mnie kidys sie usmiechnie... zawsze mozna marzyc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×