Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Tisanee

Czy warto emigrowac za granice??

Polecane posty

Gość Tisanee

Wlasnie skonczyłam studia, czeka mnie obrona w tym miesiącu. Zastanawiam sie co robic dalej. W sumie zawsze myslałam o wyjeździe za granice ale im jest do tego blizej to mam coraz wiecej watpliwosci. Po co i na co?? Czy tam mi bedzie lepiej? Wydaje mi sie ze nawet gorzej bo nic w zyciu nie ma za darmo. Do tego w innym kraju z moimi studiami i tak bede nikim ( w sumie tutaj tez ;) ). Nie wyobrażam sobie zaczynać życia w obcym panstwie od sprzatania, usuługiwania komus. Z tego co slysze to malo kto osiaga jakikolwiek wyzszy status za granica a moze sie myle? Napiszcie jak to jest naprawde , czy lepiej wam na emigracji :) ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość backspace
zajrzyj na topik :gdzie najlepiej wyjechac zagranice"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Liberał gospodarczy
masz racje nie wyjezdzaj,wyzszy status to mit,w takiej socjalistycznej szwecji maja ogromne podatki i zarabiaja po 2000-4000 tyś. euro.jak my liberały dojdziemy do władzy bedziesz pracowąć po 12 godz. za 200 euro ,płaciła niziutkie podatki i ograniczajacy wolnosc kodeks pracy w końcu tez zniknie,zyc nie umierac po prostu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rzeczywiscie - ciężko jest osobie, która ma wysokie aspiracje na samym początku \"kariery\" za granicą. Trzeba mieć duże doświadczenie poparte referencjami, znać perfekcyjnie język, żeby zaczynać szukać pracy na wymarzonym ambitnym stanowisku za granicą. Zwykle nie przyjmuje się obcokrajowców, jak można zatrudnić swojego. Zależy jeszcze na jakie stanowisko, wiadomo, ale znam wiel osób, ktore chcialy znaleźć pracę w zawodzie zaraz po przyjeździe za granicę, (jedna osoba po rocznym pobycie) i nie przyjęli ich nigdzie, bo mieli nie angielski akcent! Ja przyjechałam do Anglii ze świadomością, że nie od razu będę robila to co lubię - to o czym marzę. Korona mi z głowy nie spadnie, jeśli przez jakiś będę tylko au-pairką. :) Nauczę się dobrze języka, poznam kraj, zobaczę co, gdzie i na jakich zasadach - i będę dążyła wzwyż. Nie wszystko od razu, mam czas :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tisanee
W sumie to nie mysle odrazu o wielkiej karierze. Na poczatku wiadomo praca jakakolwiek zeby poznac kraj i język. Nie chce tylko całe zycia np sprzątać.Czy jest szansa później zdobyc jakas porzadną prace pewno mozna ale czy nie taka sama ciezka droga jak w Polsce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdhxfhh
jakie studia skonczylas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tisanee
szkoda gadac organizacja i zarządzanie, ale to napewno nie moja działka (te studia to był mój błąd :()

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zależy co sie nazywa \"dobrą pracą\". Nigdy jednak naprawdę dobrej pracy nie dostaniesz bez żadnego wysiłku. Na to trzeba zapracować obojętnie gdzie; czy w Polsce, czy za granicą... Nigdzie nie ma nic za darmo, a prestiż kosztuje wszędzie. Odnośnie sprzątania - nikt nie mowi, że musisz to robić całe życie. To tylko start. Żeby się zadomowić w kraju, żeby nabrać odwagi, nauczyć się języka, przyzwyczaić... A po roku można już wskoczyć pietro wyżej, potem wyżej i wyżej... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyjechalam rok temu i jest ok. Na poczatku jest zawsze ciezko ale mam tu na mysli tesknote za ludzmi zostawianych w polsce. Po za tym podroze ksztalca . powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość celimanchuni
ja rzucilam studia w Polsce i wyjechalam, mimo,ze sytuacja w domu nie byla jakas slaba i mieszkalam z rodzicami, ale brakowalo mi samodzielnosci, mysle,ze zyciowe doswiadczenie wazniejsze jest niz papier, tesknie za studiami9chociaz TUTAJ juz sie ucze!!) ale wiem,ze na uniwersytet wroce, jestem samodzielna, samowystarczalna, pewna siebie, pracuje ciezko, nie mam dni wolnych(5 dni w tygodniu praca 2 pozostale szkola do tego mam czas ledwo zipiac na rozrywke. w Polsce zostalo mi juz malo znajomych(ludzie przestaja pamietac) no...takze to takie plusy i minusy, a i to nie prawda,ze zaczyna sie od sprzatania czy uslugiwania, wystarczy znajomosc jezyka pewnosc siebie i pokora na pierwsze miesiace.pozdr...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znajomosc jezyka i dobre wyksztalcenie jest podstawa do budowania swojej przyszlosci za granica. A jesli sie ma niezbyt praktyczne wyksztalcenie, to wyrzeczenia podjete w celu zdobycia nowych kwalifikacji procentuja. Na pewno nie warto wyjezdzac, zeby cale zycie sprzatac (chyba, ze to jest nasz zawod)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dobrą pamięć
droga iwosiu, zdumiewa mnie co czytam: "Ja przyjechałam do Anglii ze świadomością, że nie od razu będę robila to co lubię - to o czym marzę. Korona mi z głowy nie spadnie, jeśli przez jakiś będę tylko au-pairką." Pamiętam jak w przeddzień wyjazdu do UK przekonywałaś forumowiczów - czy kto chciał czytać czy nie - że podejmujesz tę pracę bo ją lubisz i jest zgodna z Twoimi zainteresowaniami i wykształceniem. Przekonywałaś o tym z żarliwą gorliwością - dziwną, bo niewspółmierną do wagi tematu. A teraz piszesz coś, co przeczy Twoim wcześniejszym deklaracjom. Powinnam być zdziwiona, czy też raczej niekoniecznie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×