Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wela

pomóżcie...nie mogę się przystosować..

Polecane posty

Gość wela

nie wiem juz co robić..dwa lata temu mój facet kupił chate..i tak przez ten czas remontowaliśmy ją pomału od czasu do czasu w niej pomieszkując..mieszkanie jest w duzym mieście w kamienicy (sama mieszkam od zawsze w małej mieścinie w zwykłym bloku)..i teraz przyszedł czas żeby w tym mieszkaniu zamieszkać, bo znalaząłm pracę w "duzym mieście" i dojeżdzać nie chcę a poza tym chce być z moim chłopakiem...ale nie mogę coś tu mieszkać..dzis tu przyjechałam i przespałam cały dzień..jak patrze na te puste ściany i jak mysle ile jeszcze czasu i serca trzeb awłozyć żeby to wykończyć to cierpnie mi skóra..czuje sie w tym domu fatalnie, nie jak u siebie..tęsknie za moim miastem, kt. zawsze było dla mnie oazą bezpieczeństwa, w kt,.znam wszystkich i mam przyjaciół..tu czuje się samotna, żeby się do kogoś wybrać muszę przejechać całe misato a to trwa godzinę..czuje się koszmarnie co sugestywnie okazuje mojemu facetow..teraz poszedł z psem i mam chwile żeby pisać..najchęniej spakowałabym sie i pojechała do siebie..co mam robić, jak wy przyeżywałyście swoje zmiany czterych kątów..jest jakas recepta żeby przetrwać to w miarę bezboleśnie?? boję się że mój chłopak już dłużej ze mną ciągle nadąsana nie wytrzyma,,i ja siebie nie moge juz znieść..tak tęsknie za domem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaannnnnnnnnnkkkkkkkaaaaaa
odpisuje dlatego bo sama ostatnio myslalam o tym ile potrzeba jeszcze czasu zebym mogla kupic/wybudowac/wynajac mieszkanie z chlopakiem Wg mnoie powinnas sie cieszyc ze masz taka mozliwosc, ja tylko dlatego ze oboje jestesmy etraz za granica i pracujemy tu, mam jakas nadzieje ze bede miala gdzie mieszkac jak wroce ( moge z rodzicami oczywiscie ale przeciez nie o to chodzi) Przystosowanie - tylko kwestia czasu, spraw zbey ten dom byl przytulny, zeby sie czula w nim tak jak wmiejscach ktore kochasz ( dom rodzinny, dom babci.. itede ) , a bedzie Ci sie lepiej zylo.. ja marze o takim mieszkaniu, marze o domku za miastem, o tym zeby moc uzadzic wszytsko tak jak ja chce ( zielona kuchnia w rustykalnym sytylu.. , drewniane belki...) i zapraszac kolezanki i znajomych na wieczory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia84s
Szkoda, że wątek zamarł, bo jest bardzo ciekawy temat. Ja byłam w takiej samej sytuacji, ale się przystosowałam, człowiek się szybko przyzwyczaja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×