Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zuzia22

sąsiadka mojego faceta

Polecane posty

Gość zuzia22

Cześć, Kochani. Męczy mnie pewien problem, nie mogę przez to spać, więc pomyślałam, że mi coś doradzicie. Chodzi o dziewczynę, która wynajmuje mieszkanie na tej samej klatce, co mój chłopak. Ta cała historia zaczęła się jeszcze przed "moją erą", mój facet strasznie się w niej zakochał, jej ówczesny chłopak aż musiał interweniować, bo się poważne to wszystko zrobiło. Potem mój chłopak poznał mnie, zaczęliśmy być razem, w międzyczasie facet tamtej panienki zerwał z nią, a ta zrobiła się super miła dla mojego chłopaka, wytrzymałam, dopóki się dało, ale też musiałam stawiać mojemu pięknemu ultimatum, bo to znowu za wesoło nie wyglądało. Ograniczył z nią kontakty i było bardzo fajnie...do wczoraj. Musimy oboje wyjechać w przyszłym tygodniu i mój chłopak poprosił ją, żeby podlewała kwiatki u niego w mieszkaniu, nakarmiła jego chomika...Zupełnie nie rozumiem, co w tą pannę wstąpiło po tej prośbie. Mój chłopak opowiadał mi, że zareagowała prawie histerycznie, coś w stylu "Tak, ja jestem tylko dla ciebie dobra, jeśli o takie sprawy chodzi, oczywiście, zajmę się tym mieszkaniem, bo na kogo innego możesz liczyć..." Spotkaliśmy ją wczoraj pod blokiem, nie odezwała się ani słowem ani do mnie ani do mojego faceta, minęła nas ze śmieszną miną, a jak spytałam mojego chłopaka, o co jej tak naprawdę chodzi, to się zrobił nerwowy i powiedział, że chyba o tą prośbę...Ale nie wydaje mi się, żeby tylko to doprowadziło do takiej wojny pomiędzy nimi. O co może tej żmijce chodzić? Proszę, doradźcie coś, próbowałam już gadać z moim facetem, ale to nic nie daje, ciągle powtarza to samo, że to chodzi o to mieszkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzia22
Starannie segreguje serwetki wyłowione z narażeniem życia z wagonu WARS pociągu relacji Świnoujście - Zamość, w celu ułożenia z nich repliki Panoramy Racławickiej.:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gdfgfd
no jejku no co? naobiecywał jej złote góry, zdradził Cię a kiedy powiedział jej ze to był błąd że sie z nią przespał wkurzyła sie na niego a do Ciebie sie usmiechneła z triumfem, że sie jej oddał . poczekaj, a sama Ci powie w końcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rypkaaaa
wiecie jestem kobietą, ale niektórych z was nie rozumiem. Najpierw awantury bo sie z nią spotyka, więc ma szlaban. Póżniej idzie do niej i prosi o opiekę nad mieszkaniem, a wiesz jakby nie było jest to uprzejmośc i nie można po powrocie zbyć człowieka zwykłym dziękuję, a póżniej znowu trzymac na dystans. Więc określ się moja droga mogą za soba rozmawiać czy nie?, może on za kilka miesiecy bedzie musiał w dowod wdziecznosci zaopiekować sie jej mieszkaniem, czy robic jej zakupy jak będzie chora, bo wtedy nie będzie wypadało odmówić. jesteś na to przygotowana. A dziewczyna, jak by ktoś mnie olewał, bo mu dziewczyna kazała, a póżniej przyleciał z prośbą, to sama nie wiem co bym zrobiła. Odmówię - nieładnie. Zgodzę się,- zqa chwilę się okaże, że go uwodzę. Ciężka sytuacja i to z waszego powodu, trzeba było poprosić kogos innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rypkaaaa
i jeszcze jedno kochanie, zwracasz sie do kogoś z prośbą, a za plecami nazywasz żmijką, naprawdę nieładnie, bardzo nieładnie. Troche taktu i kultury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzia22
to nie ja ja prosilam tylko on, ja z ta panienka nie rozmiawiam, wlasnie przez jej intrygi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzia22
poza tym nie zakazalam mu sie z nia widywac, ale postawilam go przed wolnym wyborem, mialam tolerowac, ze spedza z inna panienka wiecej czasu niz ze mna i nazywa ja myszka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sarra23
tez mialam czy tez mam taka sytuacje, tylko , ze to ja jestem ta 'sasiadka' ...i szczerze mowiac zuzia 22 bylabym na twoim miejscu ostrozna. moze twoj facet jest w porzadku, ale...moj kolega tez zapewne zapwenia swoja dzieczyne , ze jestesmy tylko znajomymi ( w naszym przypadku akurat sie lubimy), ale ja wiem jaka jest prawda i pare razy mielismy miedzy soba male spiecia przez to bo stawalam po jej stronie..co jednak nie zmienia faktu, ze on wcale nie traktuje mnie tylko jako kolezanki..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzia22
wlasnie moj facet tez jej chyba tak nie traktuje, ale ona nie staje po mojej stronie, czasem mialam wrazenie, ze oni specjalnie probuja mnie wyprowadzic z rownowagi...dodam, ze ja nie mieszkam z nim, mam wlasne mieszkanko...czasem, kiedy do niego przychodzilam, albo ona tam siedziala albo na drzwiach byla karteczka "jestem u Ewy"...to chyba normalne, ze sie wkurzylam i kazalam mojemu chlopakowi wybrac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hienica
ja bym na Twoim miejscu w ogole przestala sie tym przejmowac, bo to troche bez sensu jest... I tak sie nie dowiesz, o co jej chodzi, pewnie zraniona kobieca duma, kiedys za nia latal, a teraz olewa, przychodzi tylko kiedy czegos chce. Poza tym z tego, co napisalas, wnioskuje, ze lola nie ma chlopaka...Tez wiele wyjasnia. Trzymaj sie z daleka, to sprawa miedzy nimi, a jezeli sie znowu cos zacznie kroic to chyba na tyle inteligencji i sprytu masz, zeby to wylowic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sarra23
zuzia22 naprawde mi ta sytuacja dobrze nie wyglada, moze gdyby nie fakt , ze kiedys twoj chlopak byl w niej zakochany moznaby bylo tlumacyzc , ze to tylko kolezenstwo, ale tak...przykro mi , ale ja w to nie wierze...moj kolega niby kocha swoja dziewczyne...co nie przeszkadza mu wcale , zeby mnie porzadac...i w sumie to ja nei wiem czy nie kryje sie cos wiecej pod tym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzia22
nie jestem taka, zeby mu grzebac po komorce albo mailu, ale kiedys przypadkiem zajrzalam mu przez ramie, jak kasowal smsa i tam wlasnie bylo "hej myszko, dawno sie nie widzielismy"itp...Kiedy go spytalam, co on ma z ta dziewczyna, powiedzial, ze juz nic, to tylko kolezanka i sasiadka i kiedy go nawet teraz pytam to reaguje strasznie nerwowo, raz nawet wyszedl z mojego mieszkania, trzaskajac drzwiami... nie wiem, jak mam to wszystko rozumiec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oleole
zuzia lalka nie duza i na dodatek cala ze szmatek oczy ma jak piec groszy a jej chlopak sasiadke grzmoci :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rypkaaa
ok, kazałas wybrać , i trzeba być konsekwentnym. Po licho prosicie ja o zajęcie się kwiatkami i chomikiem. To zmusi do ponownego ocieplenia, a trzeba było zostawić sytucje, jaka była, a poprosić kogoś innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hienica
bardzo smieszne, dziewczyna ma problem, a wy sie nabijacie jak durnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzia22
to nie ja ja prosilam tylko moj chlopak!! ja nawet nie wiedzialam, ze ja o to poprosil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sasiadka jego sasiadki
dupczy ja az wióry leca, a ty glupia jeszcze sie zastanawiasz co ona takie miny robi :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja bym wpadła do niej po sól i pogadała a nuz w zlości czy z innych pobudek coś powie czasami nigdy nie wiadomo jaka jest prawda a z takimi wrednymi uśmieszkami to bym uważala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hienica
wezcie przestancie, jak jakas laseczka probuje zlamac haslo na maila to wszyscy sie angazujecie i nikt zlego slowa nie powie, a po zuzi jedziecie...jej trzeba cos doradzic, wesprzec, a nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzia22
chcialam kiedys z nia pogadac, ale moj chlopak wpadl w szal jak sie o tym zamiarze dowiedzial...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzia22
A najbardziej sie boje, ze ona jest sprzymierzona z Al-Kaida i otruje mu tego chomika ;( juz teraz cos chyba zaczela dosypywac zwierzatku, bo Kubusiowi wyrasta na grzbieciku druga głowa iz workami policzkowymi ;( a moze to czarownica i rzucila na niego urok/ Boje sie jej, bo jak mnie tak zaczaruje i wyrosnie mi na plecach torba policzkowa? ;( pomocy!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimaaaa
Jest w tym jakaś tajemnica... zła tajemnica....Moim zdaniem facet się nie określił, cos tam między nimi jest i sąsiadeczka ma nadzieję, że facet cię zruci i uwiją sobie gniazdko.On nie potrafi się zdecydowac i jest mu zajebiście wygodbnie z wami dwiema. To bardzo upokarzające dla ciebie więc pomysl ile wart jest twój facet i czy aby na pewno jest taki idealny i albo odseparuj sąsiadeczkę mieszkając z nim albo odejdz z dumą bo on Cię robi w jajko a ty masz nadzieję i chyba sama sibie oszukujesz. Jesli jest tego wart stanie na wysokości zadania i sam weźmie sprawe w swoje ręce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bo nie mowi się o takich rzeczach - to pierwsza prawda!!!!!!! rob a nie mów a co facet miał poglaskac cie po głowce i powiedziec- a może sie zaprzyjaznicie??? Ja bym nie darowała - troszke przebiegłości nie zaszkodzi- ona jest kluczem do całej sytuacji- i moze dużo wyjasnic trzeba tylko pokombinowac- rusz głowką a nie się meczysz Dziewczyno!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chcialam z nim juz skonczyc, wlasnie przez nia, ale on wtedy obiecal mi, ze ograniczy z nia kontakty i rzeczywiscie, przez 3-4 miesiace ani razu nie stanela miedzy nami...teraz wlasnie to, ze ja poprosil o zajecie sie mieszkaniem i ta jej reakcja zmuszaja mnie do zastanowienia sie nad ta cala sytuacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mu o tym nie powiedzialam, tylko umowilam sie z nia, a ona mu o tym doniosla, ze chce sie z nia spotkac i pogadac, cala sprawa skonczyla sie tak, ze moj chlopak sie wsciekal a ona nie odbierala telefonow ode mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sarra23
ja bym na twoim miejscu sprobowala z nia porozmawiac tak zeby on nie wiedzial...wiesz dziwne jest ze on sie tak boi waszego spotkania, musi miec cos do ukrycia. moglabys tez sprobowac sie z nia 'zaprzyjaznic' moze wtedy by sie opamietala i nei miala sumienia rozwalac komus zwiazku(zwlaszcza jesli mowisz, ze to ona sie mu narzuca), no i poza tym moglabys mysle wyczuc wtedy jak wyglada sytuacja. ale jesli twoje zle przeczucia sie sprawdza Zuzia to zachowaj zimna krew i nie daj mu odczuc , ze cie zranil. znajdziesz lepszego faceta, nie ma co dawac sie oszukiwac i to dotyczy zarowno facetow jak i kobiet. trzeba wymagac od innych szacunku i szczerosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milion razy pytalam sie mojego pieknego, czy pomiedzy nimi cos jest, on zawsze odpowiada, ze nie, kocha tylko mnie, jakby cos bylo to by do niej odszedl...ale co jest smieszne, kiedys widzialam ja z jakims facetem i powiedzialam o tym mojemu chlopakowi to sie nerwowy zrobil i powiedzial \"Po co mi to mowisz, co mnie to obchodzi\".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sarra23
zuzia22 jelsi ona mu o tym powiedziala to coz...wiesz mysle , ze to jest jeszcze gorsze niz gdyby on poprostu z nia romansowal, bo w tej sytuacji oni robia z Ciebie poprostu glupia. oni graja w otwarte karty, a ty nic nie wiesz...z Toba o niej nie rozmawia, a ona jestem pewna wie o Tobie wszystko i oboje maja przed Toba tajemnice! a dla tej 'sasiadki' jestes pewnie zalosna! Wiem jak jest u mnie, z moim przyjacielem, tylko ,ze ta panna widocznie sama dazy do takiej sytuacji i jest z tego zadowolona. wiesz powinnas pomyslec nad jakims sposobem zeby dac im nauczke i odejsc z honorem! niech facet potem zaluje co stracil!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimaaaa
Byłam w podobnej sytuacji i uważam, że to okropne rozwiązanie próba rozmmowy z nią. Ewidentnie widać , że oni razem coś ukrywają no bo niby dlaczego prosi ją o te kretyńskie podlewanie kwiatków skoro tyle namieszała między wami?on ją w jakiś sposób chroni a to żenujące! Jesli pogadasz z nią możesz nic nie osiągnąc bo ona nie pusci pary z ust tylko dlatego żeby facet się nie wkurzył na nią (że w ogóle z Toba gadała na takie tematy). Nic nie osiągniesz a upokorzysz się tylko i wierz mi że później bedziesz żałowała że sie do tego posunęłaś. Każde gówno kiedyś wypłynie....więc lepiej pomysl jak ich skutecznie rozdzielić niech zamieszka z toba albo ty z nim. Jesli sie zgodzi podziałasz jej na nerwy ale dyskretnie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×