Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość przybita

nie potrafie sie uczyć

Polecane posty

Gość przybita

Od jakiegos czasu nauka stala sie dla mnie ciezkim problemem. Jeszcze w liceum mialam bardzo dobre wyniki, mimo ze nie "kułam" przesiadujac calymi dniami nad ksiazkami, jak niektore moje kolezanki. na studiach na poczatku zaliczalam sesje w terminie, wyniki mialam niezle, ale w miare uplywu czasu.. no wkalsnie i tu sie zaczal problem. Jednak juz wkrotce okazalo sie, ze wiedza tak jak dotychczas sama do glowy nie wchodzi i trzebaby troche przysiąść.. no a materialu sporo i to z dziedzin niekoniecznie mnie interesujacych. Siadam do nauki i mecze sie strasznie, trace mnostwo czasu, a efekty (no i wyniki) sa mierne... nie potrafie sie skupic, jestem niespokojna, denerwuje sie, a jak juz mi sie uda usiasc, to a w trakcie nauki dopada mnie zwatpienie i czesto odpuszczam - nie wierząc w to, ze potrafię przyswoic caly material. W efekcie poglebia sie moja zanizona juz samoocena, izoluje sie od znajomych na studiach, wstydzac sie, i tak kolo sie zamyka. pogrązam sie coraz bardziej i juz nie wiem jak sobie z tym poradzic. Jesli ktos zna ten problem i moze pomoc, ma jakies sprawdzone sposoby na wyjscie z tego to prosze o wypowiedzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brazilbrazil
wyspij sie:]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przybita
najgorsze że na te dolegliwości proboje zaradzic brędzlując się węzem ogrodowym tudzież przebieram się w kostium agamemnona i zawzięcie buszuje po okolicznych smietnikach :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doktor docent habilitowany
tak to przemeczenie organizmu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qqqqqqqqqqqqqqqqq
wiesz co ja tez tak mam - w lo miałam same piątki a na studiach nie umiem sie uczyc, ktoś pomoże?/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przybita
ale sie usmialam z wypowiedzi podszywacza :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przybita
czy są tu jakies mądre osoby, ktore pomogą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
podszywacz jest debeściak :-D :-D :-D A propos nauki, ja tez nie potrafie sie skupic na dluzej niz 15-20 minut, wszystko mnie rozprasza.... na szczescie jestem na 5 roku i to ostatnia sesja, ah! :-D Czasem tak miałam że gdy piętrzy sie stos papierów na biurku, nagle zaczynam odczuwac potrzebę poodkurzania, wyprania sobie paru rzeczy...:-) no masakra... Moze to jakas nadpobudliwość ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nastepna naiwna
pomoglabym ci ale sama mam ten sam problem.malo tego,oprocz studiow dorabiam sobie i przychodzac do domu nie mam kompletnie na nic sily. albo ochoty.wiem,ze mialam za duza przerwe pomiedzy matura a rozpoczeciem studiow (ok 7 lat) wiec tym bardziej nauka trudniej mi wychodzi. niewiem jak to bedzie lae zostaly mi jeszcze cztery semestry amotywacji brak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nastepna naiwna
do tego mam jeden egzamin ktory juz dwa razy oblalam i zostaly mi tylko jeszcze dwie szanse. do konca stycznia mialam oddac szkice projektu ktory mam przeprowadzic w nastepnym semestrze a ja nic,nawet pomyslu nie mam co moglabym zrobbic.a gdzie podanie o sfinansowanie projektu? nie wiem ale czarno sie widze.................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz co mam identyczny problem. W liceum wsyzstko bylo prostsze i logiczne. Niestety nie nauczylismy sie \"uczyc\". jedyna rada jaka moge dac: zrob sobie plan tego czego chcesz sie nauczyc (skutkuje, ale nie zawsze stosuje z powodu lenistwa :) ) wtedy nauka lepiej daje sie rozplanowac. no i uczenie sie punkt po punkcie jest bardziej efektywne. powodzenia w sesji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przybita
dzieki dziewczyny za wypowiedzi ===>nesti ja tez jestem na ostatnim roku, tylko z tą róznicą, ze mnie ten niedługi horyzont czasu ktory jeszcze zostal, raczej przeraza niż cieszy, bo zaliczen mnostwo a czaas plynie szybko.. Co do naglej ochoty na sprzątanie, zmywanie naczyn, tudzież pranie czy poządki w szafkach (hehe :D ) to oczywiscie jest mni to doskonale znane, a do tej listy moge jeszcze dodac - niesamowitą senność, ktora mnie dopada juz od popoludnia - podczas gdy w czasie kiedy nie musze sie uczyc potrafie bez problemu przesiadywac do poznych godzin nocnych. ===>nastepna naiwna No to mamy podobnie- ja rozniez jednoiczesnie ze studiowaniem pracuje, jest to ciezkie do pogodzenia i raczej nie sprzyja wzrostowi sił i ochoty do nauki :( ===>saddest_dream Dzieki za rade. wiem - dobry plan do podstawa, tylko, jak to rozplanowac kiedy czasu malo a tu pare egzaminow pod rząd..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja paradoksalnie w LO nie bardzo się moglam uczyć, a na studiach jakoś czytam to wszystko co trzeba, widocznie mnie to interesuje :) ale to fakt - komputer na zcas sesji powinien nie istnieć:) chyba ze sie informatykę studiuje:D w moim studenckim mieszkaniu, gdzie kompa i internetu całe szczęście nie ma, a wspollokatorki tez studentki i też się muszą uczyć, jest bardziej sprzyjająca atmosfera. a może spróbuj chodzić się uczyć do jakiejś czytelni? tam nie ma żadnych rozpraszaczy... pozdrowienia!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli sie informatyke studiuje to komputer w czasie sesji nie jest na nic potrzebny :| przybita: pomylilas moja plec :) , jestem z tych brzydkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przybita
===> saddest_dream oj to sorki za pomyłkę. z tych brzydkich? zalezy z ktorej strony spojrzec;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×