Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

malec

Kobieta niepracujaca...przed 50tka

Polecane posty

Czemu nie pracujecie? Z wyboru czy z powszechnego dzis przymusu? jak sobie radzicie z psychika...Jesli szukalyscie pracy -jak Was przyjmuja potencjalni pracodawcy? Po 6 latach chcialam wrocic do pracy, do pracy wsrod ludzi. Mam 48 . ZNALAZLAM sobie cos w handlu Bylo hurra! Nie jest tak zle! Ale...zaczely sie schody. Po 26 dniach stania po 8-9 godz na stoisku rowniez w soboty i niedziele powiedziano mi ze zbyt wolno sie ucze, nie mam podzielnosci uwagi, ze nie myje szefowi szklanki, ze sie malo usmiecham,a w koncu ze zle zazartowalam . No coz argument jakis trzeba podac... bo najwiekszy jest ten ze nie mam 20lat... ale nadal chce zyc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yvx
Skąd jesteś,jeśli można zapytać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszedzie jest chyba tak samo, czy to istotne w jakim miescie...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Renatka_Kowal
znam ból

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 49 latka
Nie pracuję zawodowo z wyboru. Po prostu postawiłam na rodzinę, zajęłam sie wychowywaniem synów, prowadzeniem domu. Teraz mam mieszane uczucia, bo wiem, ze gdybym jeszcze raz miała podjąć decyzję, to byłaby ona taka sama. Coraz częsciej myslę o otwarciu jakiegoś swojego małego biznesu tak dla sprawdzenia sie czy dam radę, wiem że to duże ryzyko ale ta myśl zaczyna mnie prześladowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
We wlasnym interesie bedziesz sobie \"sterem\" Nie musisz myc kubka szefowi, Ja nie mam kasy ani znajomosci na cokolwiek swojego. W wieku 43 lat zrobilam licencjat sadzac ze to zatrzyma moj czas..Likwidacja za-du pracy i wszyscy na bruk. Potem kombinacje alpejskie by utrzymac sie przy zyciu. Wreszcie ocknelam sie, ze dam sobie rade... jeszcze moge sie nauczyc obslugi kasy fiskalenej, coz to takiego...Niestety szef ...ma swoj interes. Gorycz mnie zalewa Przepraszam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 49 latka
jeżeli jesteś zarejestrowana jako bezrobotna, to możesz starac sie o dotację unijną w urzedzie pracy. W ubiegłym roku była to kwota prawie 12 000 zł, musisz miec pomysł na biznes, który przedstawiasz razem z biznes planem i komisja UP decyduje czy dać tę dotację czy nie. Zakładając, że ją przyznają to jest jeszcze jeden argument za otwarciem własnej firmy - dwuletnia ulga w płaceniu ZUS - przez dwa lata płaci sie ok.250 zł. Jak już pisałam coraz częściej o tym myślę, te droge przetarła już moja koleżanka i od lutego otwiera swoją firmę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieki za info. Tylko ten pomysl... musi byc dobry...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 49 latka
pomysł na biznes musi być a czy on bedzie dobry - wyjdzie w praniu ale faktem jest, że do pomysłu trzeba przekonac komisję, która zatwierdza wnioski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No coz, daru do przekonywania nie mam, i nie czuje sie na silach do prowadzenia interesu, jakiegokolwiek, Czy koniecznie trzeba byc biznes- women? Zajrzalam na stronke EFS - droga najezona kolcami.Sama przez to nie przejde...Nawet nie mam pojecia co moglabym robic? Chyba pierogi z kapusta i grzybami.To moje dzieci chwala...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobieto niepracująca
te pierogi to całkiem niegłupi pomysł. Robisz te pierogi i sprzedajesz na zamówienia indywidualne i do sklepów. Musisz tylko skalkulować, czy to się tobie opłaca, bo jeżeli na godzinę robisz tych pierogów 20, to lepiej sobie daj spokój. Można robić wiele rzeczy na zamówienie, jeżeli są rzeczywiście smaczne i dobre.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zrobie wiecej niz da rade zjesc 5-10 osob, tylko Sanepid co na to? moze jeszcze jakies instytucje urzedy . trzeba niezlego oreza by sie przedrzec przez gaszcz przepisow. Sprawdzam wlasnie jak to mogloby zadzialac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 49 latka
jak lubisz i potrafisz gotować, to może mała firma usługowa typu: obsługa kulinalna i kelnerska wszelkich uroczystości rodzinnych :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tego co ja się orientowałam to nie jest to takie proste. Pomijając żyrantów, to trzeba przejść pewne kursy, szkolenia, coś w tym rodzaju, posiadać karte pracy, gdzie potwierdzasz że szukasz takowej i nie możesz znależć, no i biznes plan który musi zaakceptować komisja a z tym są problemy. Ja pytałam w listopadzie. Wtedy już środki na ten cel były wyczerpane. A co do tego roku to usłyszałem: \"no wie pan, zmienił się ustawodawca nie wiadomo ile pieniędzy będzie, czy więcej ,czy mniej. Proszę pytać pod koniec marca\" Przynajmniej tak to wygląda w UP w Krakowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to byl cytat z innego forum A tu nastepny... cześć, w moim UP też pracują urzędasy tacy że jak tam pójdę coś zapytać to mnie krew zalewa i nie tylko jak się szuka pracy ale również jak się ją daje. Coś ci doradzę zanim znajdziesz kasę na inwestycję to pójdź do sanepidu bo nie każdy sanepid jest taki sam, i przedstaw swoją wizję działania bo może się okazać, że znajdziesz kasę a sanepid ci zabroni takiej działalności bo do kibla będzie brakowało 5 metrów pozdrawiam I co teraz? jestem juz bez skrzydel....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja już mam 50 i też mam duży problem. Zależy mi na stałej , normalnej pracy, nie jakaś dystrybucja, pseudo-biznesy. Prowadziłam swoją działalnośc i wiem, że nie jest to wcale takie proste w tych czasach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pracowałam też w agencji nieruchomości, ale nie jest to praca na etat, a prowizji trudno się spodziewać przy ogólnym zastoju, no i braku doświadczenia z drugiej strony. Cóż z tego, że jestem pracowita, szybko się uczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tara46
A moze telepraca,jest tyle ogłoszen ,nie wiem czy aktualnych,lub opeka nad starsza lub niepełnosprawna osoba.Ja nie pracuje z wyboru od 10l.i jej nie szukam,ale orietuje sie w temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdyby nie siły wyższe, czyli konieczność, też bym mogła nie pracować.. Nie nadaję się do opieki nad osobami starszymi. Lubię pracę w ruchu, z ludźmi, znam języki, jestem obrotna, bystra. Tylko ten wiek, co z tego, że wyglądam na 10 lat mniej i czuję się młodo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokladnie...Gdyby mozna bylo sfalszowac CV ... tylko spojrzenie na date urodzin i lecisz do kosza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jak z psychiką? Czasami bardzo źle, tak, że unikam kontaktu ze znajomymi, z rodziną. Bo ile można próbować, nabierać się na jakieś pseudooferty pracy. No ale trzymam dom, gospodaruję jedną pensją tak jakby były dwie i jakoś to jeszcze funkcjonuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zmuszam sie do wychodzenia i kazda niepogoda jest pretekstem do pozostania w domu. Ale kazde wyjscie jest lepsze od powrotow. Wtedy dopiero widze jak mi zle...jaki tu margines..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zle sypiam..Budzi mnie strach, kiedy bede musiala zaczac zbierac puszki Jestem po rozwodzie i nie chce liczyc na pomoc dzieci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj to faktycznie niewesoło. Ale są sytuacje kiedy trzeba poprosić, wiem, że to trudno, ale jak nóż na gardle. Koszmarnie, że człowiek nie może uczciwie pracować. W dodatku bardzo tego chce. Ja już się zastanawiam nad wyjazdem zagranicę, tam tylko mogę już chyba znaleźć pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hop hop ......................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kogo poprosic? i co? nie rozumiem...o prace? Mam dzis nawet pare pomyslow na wlasny start ale im dluzej o tym mysle tym bardziej mnie dopadaja watpliwosci, czy nie sa naiwne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 49 latka
szkoda ze nie mieszkamy blisko siebie :( może razem coś byśmy zdziałały :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślałam o pomocy dzieci, że w razie czego można je prosić o pomoc. A o jakim starcie myślisz, na jaki pomysł wpadłaś? 49 latka, wiesz nawet takie wirtualne wsparcie jest ważne i pomaga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja już nie myślę o żadnej działalności, tym bardziej, że nie miałabym tej ulgi w Zusie. A te składki są zabójcze. Poza tym nie stać mnie już na rozkręcanie interesów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pomoc dzieci...nie ...to okropne.. Musze sama sobie poradzic 40tka -szkoda... mam pomysl na sklep internetowy ,, na domowe pierogi z kapusta, na Avon. Rozgryzam wszystko, ale eliminuje sie samo, jako pomysl glupi, nie do realizacji w moich czy ogolnie polskich warunkach w swietle przepisow, zarzadzen, jako kolejny naiwny, itd itp Masz cos realnego ??Jest taka stronka.. tez forum .Pomysl na biznes, pisza tam znawcy przedmiotu, ale jakos chyba nikomu sie specjanie po tym nie powiodlo. To co maja dla nas urzedy pracy to tylko zludzenia i puste obietnice.Ale nie pesymizujmy OK! tylko optymizm !!! ale i wspolna rada, samopomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×