Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutna z powodu

zniewolona

Polecane posty

Gość smutna z powodu

mam 20 lat. studiuje i mieszkam z rodzicami. rzadko kiedy gdziekolwiek wychodzę. zawsze mówie im gdzie ide, z kim i mniej więcej o której wrócę, a jeśli nie to mówie że zadzwonię. wkurza mnie to, że oni traktują mnie jakbym miała 12 a nie 20 lat. ojciec nawet próbuje stosować zakazy :/ kiedyś wróciłam do domu po 23 bo poszłam prosto po zajęciach na pizze z koleżankami. po powrocie wysłuchałam w domu tekstów typu "co sobie wyobrażasz" i takie tam. przecież to chore. nie uważam sie za jakąś dorosłą której wszystko wolno, bo rozumiem że rodzice sie martwią, ale mam 20 lat! próbowałam porozmawiać z nimi, na spokojnie, jak zawsze. ale ojciec traktuje mnie jak jakiegoś dzieciaka z podstawówki :( moje młodsze koleżanki wychodzą częściej z domu i wracają zdecydowanie później niż ja. nie chodzi mi o to że chce wybywać z domu na całe noce czy codziennie. poprostu czuje sie ubezwłasnowolniona przez moich rodziców. jestem odpowiedzialną i myślącą osobą więc nie rozumiem... nie piję, nie palę... nie zadaje sie z ciemnymi typami. nie wiem co robić :( może mieliście podobnie... albo macie pomysł jak mogę z nimi o tym pogadać żeby zmienili podejście i zaczęli mnie traktować jak 20-latkę... :( nie chce całego życia spędzić w domu! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 lat to tak dużo? Może i tak :) Nie bardzo rozumiem,co cię tak wkurza: to ze mówisz dokąd idziesz i o której wrócisz? osobiście dla mnie to normalna rzecz ...czy też problem jest w tym, że masz zakaz wychodzenia na dyskoteki , do pubu czy gdzie tam sobie chcesz? Jeśli problem z wychodzeniem to obawiam się że może byc niełatwo przekonac rodziców, do swoich niewątpliwych racji. niektórzy rodzice chronią w ten sposób swoje dzieciaki przed złem tego świata. Chyba tylko powolne przyzwyczajanie rodziców do tego ze gdzieś czasami wychodzisz na dłużej może okazać się w miarę bezbolesne , no i jak zawsze rozmawiać, rozmawiać powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna z powodu
fakt że uświadamiam rodziców gdzie, z kim i o której wrócę wcale mnie nie wkurza, a wprost przeciwnie. uważam że tak powinno być, bo wiem że sie martwią. jestem ich dzieckiem niezależnie od wieku. nie uważam że 20 lat to dużo, ale czuje sie traktowana nieciekawie odnosząc sie do mojego wieku. staram sie ich przyzwyczajać ale to jest zbyt trudne zwłaszcza jeśli chodzi o tatę. mamie zdarza sie przymknąć oko, ale też nie jest najlepiej. chciałabym czasami wyrwać sie na impreze, albo ze znajomymi gdzieś. oni zachowują sie tak jakby nie byli nigdy w moim wieku. nie jestem taka jaką sobie wymarzyli - zapatrzona w książki - buntuje sie coraz bardziej, ale staram sie to robić bez awantur bo wiem że mi to nie pomoże. naprawdę zdaje sobie sprawę że w dzisiejszych czasach nie jest bezpiecznie, ale to nie powód żeby trzymać mnie "pod kluczem". im bardziej mnie tak traktują jakbym nie wiedziała co robie tym bardziej mam ochotę zabrać sie z domu raz na zawsze. i czuje że jak nadal tak będzie to po studiach w końcu sie zabiorę. a rozmawiam z nimi cały czas... tylko szkoda że oni nie chcą mnie słuchać... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cocochanel
takie niebezpieczne czasy,martwia sie o ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Polacy to narod katolicki niestety musisz sie pogodzic. Na zachodzie jest totalna samowola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martwią sie o Ciebie to zrozumiale dla nich zawsze bedziesz malą córeczka :) moze daj im do zrozumienia ze kobiety w Twoim wieku sa męzatkami, matkami....Rodzice nie dopuszczaja mysli, ze czas kiedy opuscisz dom nadchodzi wielkimi krokami a Oni nie beda mogli zapanowac nad tym co nieuchronne....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna z powodu
cocochanel - wiem, rozumiem to i wcale nie narzekam na to że sie o mnie martwią, ale na to że chcą mnie zamknąć w świecie "DOM + STUDIA" :/ a nie tylko na tym życie polega... JACEK - to chyba nie ma znaczenia czy katolicki czy nie :/ moi rodzice są niepraktykujący i kościół odwiedzają w wyjątkowych sytuacjach, a ja sama jestem ateistką i co dziwne nic na ten temat nie mówią. Haakon - staram sie ich uświadomić, że właśnie niektóre dziewczyny 20-letnie mają za sobą dużo albo i więcej a ja tylko chce skorzystać z tego że jestem młoda i sie troche pobawić, oczywiście nie tak żeby później zostać matką czy coś :P ale tu znów mają coś do powiedzenia... co rzecz jasna też mnie wkurza. jak mówię im o innych to słyszę "nas inne nie interesują", a jak zachowuje sie nie tak jakby chcieli albo mam inne zdanie na jakiś temat które im sie nie podoba to słyszę "czemu nie możesz wziąć przykładu z innych?"... biorąc pod uwagę ich opinie na temat tych innych powtarzam ich kwestię że mnie inni nie obchodzą. staram sie ich zrozumieć, naprawdę. jednak nie potrafię zrozumieć tego że traktują mnie w taki a nie inny sposób. nie poddaje sie i staram sie przetłumaczyć im że takie ich postępowanie wcale nie pomoże a wprost przeciwnie może zaszkodzić... muszę w życiu popełniać błędy, żeby sie dzięki im czegoś nauczyć... i jak już pisałam... nie chcę spędzić całego życia kursując między domem a uczelnią :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oni sie o ciebie boja
musisz to zrozumiec, zreszta przypuszczam, ze jestes caly czas na ich utrzymaniu, a wiec moga ci okreslac o ktorej masz wracac do domku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna z powodu
rozumiem że oni sie o mnie boją. bardzo dobrze to rozumiem. jestem na ich utrzymaniu ale to nie zmienia faktu że wciąż siedzę w domu i nie traktują mnie jakbym miała 20 lat. mogą mi określać o której mam wracać, sama bym określała tak żeby im pasowało, ale problem w tym że nie musze określać o której mam wracać bo nigdzie nie wychodzę... :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×