Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ola_24

Co robić?

Polecane posty

Gość Ola_24

Mam problem z potencjalna współlokatorką. Otóż w czwartek obejrzała pokój i od razu się zdecydowała. Umówiłyśmy się, że w niedzielę po 16 sie wprowadza. Wzięłam tez zaliczkę (50zł), żeby mieć pewnośc, że nie zrezygnuje,a ja zostanę z niczym. Gdy naszedł dzien wprowadzki zadzwoniła, że będzie 2 godziny później, a potem, że jednak rezygnuje i chce zwrotu zaliczki. Powiedziałam, że się zastanowię, a dziś napisałam, że zaliczka przepada (z oczywistych powodów). Ona przemyslała sprawę i zadzwoniła, że jednak się wprowadzi. Nie wiem co teraz robić. Nie podoba mi się jej zachowanie. Źle rokuje na przyszłość. Boję się, że chce pomieszkać miesiąc, żeby odzyskać zaliczkę, a potem pryśnie. Jest jeszcze sprawa kaucji zwrotnej za pokój, która wynosi 300zł. Od razu jak się zdecydowała na pokój umówiłyśmy sie, że rozłożymy ją na raty,ale teraz wcale nie jestem pewna czy je wszystkie odda. Może postawić warunek, że wprowadza się, ale płaci od razu całą kaucję? Ta kobieta ma, nawiasem mówiąc, dziwną sytuację rodzinną. Ma dziecko, ale z nim nie mieszka (tak mówiła). Doradźcie coś!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ulalala
Znajdz inna wspollokatorke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola_24
A jeśli ja nie jestej właścicielką tego mieszkania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ranus
Z Twojego postu raczej dość wyraźnie wynika, że nie jesteś właścicielką. Skoro sama już owo mieszkanie wynajęłaś, to nie kumam o co ta piana. Owszem laska jest jakaś nieprzewidywalna (choć też nie oceniałabym jej po chwiejności decyzji;-) ale w końcu Ty i tak wsio musisz zapłacić skoro wynajęłaś to miszkanie, a akażdy kto godzi sie z Tobą współwynajmowć wyświadcza Ci jednak przysługę. Nie kumam jak możesz odprawiać jakieś zaliczkowe jaja nie będąc właścicielem. Gdyby moja współlokatorka kiedy wprowadzałam sie do niej zrobiła coś takiego, to nie dość, że bym sie wycofała, to jeszcze wyrobiłabym jej odpowiednią opinię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola_24
Jesteś jakaś nienormalna. Skoro wymajmuję z kimś mieszkanie i szukam współlokatorki to nie ma w tym nic dziwnego, że biorę zaliczkę, żeby mieć pewność, że ktoś nie zrobi mnie w balona! W końcu mój w tym interes, żeby płacić z kimś na spółkę a nie sama, bo jakby mnie było stać na opłacanie wszystkiego, to wynajęłabym kawalerkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×