Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rrRrr

Coś na poprawe nastroju...

Polecane posty

Gość rrRrr

W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta: - Co, pierwsza randka? - Gorzej - odpowiada chłopak. - Pierwsza gościna u mojej dziewczyny. - Rozumiem - mówi aptekarz. - Masz tu prezerwatywę. Chłopak się rozochocił: - Panie, daj pan dwie, jej mama też podobno niezła laska. Po gościnie dziewczyna robi chłopakowi wyrzuty: - Gdybym ja wiedziała, że ty taki niewychowany, cały wieczór nic nie powiedziałeś i patrzyłeś na podłogę, nigdy bym ciebie nie zaprosiła. - A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, to bym nigdy do was nie przyszedł! Nowak chce kupić kakao, ale widzi na pudełku napis "Cacao", więc mówi: - Poproszę pudełko cacao. - Proszę pana, pisze się "cacao", a mówi "kakao". Nowak kupił, podziękował, wyszedł i zobaczył na wystawie cytryny. Pamiętając uwagę ekspedientki, mówi: - Poproszę kilogram kytryn. - Nie mówi się kytryny, tylko cytryny. Nowak zapłacił, podziękował i mówi do siebie: - O cur*a, ale kyrk! Otwierając nowe centrum handlowe pewien właściciel otrzymał wiązankę kwiatów. Zastanowiła go zawartość dołączonego bileciku: "Z wyrazami sympatii". Kiedy próbował odgadnąć od kogo mogą pochodzić te kwiaty - zadzwonił telefon. Była to kwiaciarka, która przepraszała, ze przesłała niewłaściwa wiązankę. "Och, nie ma za co" - powiedział właściciel supermarketu - "Jestem businessmanem, wiec wiem, ze takie rzeczy się zdarzają". "No tak, ale" - dodała kwiaciarka - "pańska wiązanka w wyniku tej pomyłki została wysłana na pogrzeb". "Ciekawe. A co było napisane na bileciku?" - zapytał nasz rodzimy businessman. "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji". Pewna para w średnim wieku z północnej części USA ,zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół ,na Florydę i mieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić ,czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie: Do: Moja ukochana żona Temat: Jestem już na miejscu Wiem,że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie.Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa ,jak moja. PS:Tu na dole jest naprawdę gorąco. :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeszcze jeszcze
jeszcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ostatnie 5/5
:):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szpital, odprawa oddziału, atmosfera gorąca, starzy, młodzi, lekarze, lekarki... Nagle jedna z młodych lekarek zrywa się: - Panie ordynatorze, ale ja zapomniałam pieczątki. - Koleżanko! Przychodzi pani do pracy bez najważniejszego narzędzia pracy lekarza? - Myślałam, że najważniejszym narzędziem pracy doktora jest głowa - burknęła urażona. Palec ordynatora spoczął na karcie choroby: - Koleżanko, niech pani podejdzie i pierdolnie tu głową... - Panie doktorze, mam biegunkę! - Zapiszę panu czopki. Po kilku dniach: - Panie doktorze, nic nie pomogło! - To ja zapiszę panu jeszcze jedno opakowanie! Po następnych kilku dniach: - Panie doktorze i tym razem nic nie pomogło! Proszę o jeszcze jedną receptę! - Do cholery, czy pan te czopki żre?! - A co?! Może mam je sobie do dupy wsadzać?! Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie: - Halo! Tu Heniek... ze studiów... jestem w twoim mieście. - Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać. - A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca. - Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie... Na to pacjentka: - Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić? Hrabia mówi do Jana pocierając palcami: - Janie, czy to jest gówno czy plastelina? Jan bierze na palec i wącha. - Hrabio, to jest gówno. Na to Hrabia: - No tak. Bo niby skąd w mojej dupie plastelina... Idzie wariat do kiosku i mówi: - Poproszę bilet. - Normalny? - pyta sprzedawca - Nie, pierdolnięty - odpowiada wariat Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie. Ordynator odpowiedział: - Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę. - Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek. - Nie - powiedział ordynator- normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez? - Halo! Pogotowie? - Nie... zakład pogrzebowy, w czym moż... - Ojejej! Nie! Ja potrzebuję numer do pogotowia! Poda mi pan? - Oczywiście... ale proszę się jeszcze zastanowić... - Zastanowić?! Człowieku! Na litość boską, daj mi numer!! - W porządku... w porządeczku... nie pali się... już wyciągam książkę... otwieram... szukam... szukam... oj!... upadła mi. Mam... szukam... ojej, znowu mi upadła... taaa..... gdzie ona się potoczyła...? Siedzi sobie dwóch żulików, siorbią wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę: - Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę... Ile masz lat Stefan? - 30. - No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no taaak a moja znajoma..
- Mamusiu, jezdem w ciąży. - Bój się Boga! Dwa miesiące przed maturą, a ty mówisz "jezdem"? Przed Lucyferem staja trzy mezatki: - Ile razy zdradzilas swojego meza? - pyta pierwsza - No, 23. - Diably do kotla z nia! Ile razy ty zdradzilas swojego meza? - pyta druga. - No, 20 - mowi druga. - Diably do kotla z nia! A ty ile razy zdradzilas?- zwraca się do trzeciej. - Ja tylko dwa razy. - Diably, dorownac do 20 i do kotla!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no taaak a moja znajoma..
Wraca pijany mąż do domu po dwóch dniach balangi. żona, chcąc pokazać jaka to ona jest dobra, rozbiera go i mówi: - O, mój ty biedaku, znowu te delegacje, ależ jesteś zmęczony. Widać ślady szminki na torsie: - Znowu ta ślepa sekretarka ochlapała cię winem... Ściąga mu spodnie i widzi damskie figi. Nagle zaniemówiła, a mąż: - No, kombinuj, mała, kombinuj. W sex-shopie klientka prosi o wibrator o napędzie elektrycznym. Stojący obok klient przedstawia się i mówi: - Ja mógłbym zaoferować pani znacznie lepszy model o napędzie jądrowym... Późnym wieczorem, leżąc w łóżkach, młode dziewczyny zwierzają się sobie z problemów miłosnych. - Postanowiłam zerwać za swoim chłopakiem - mówi jedna z nich. - Traktuje mnie jak psa! - Jest ci tak źle? - dziwią się przyjaciółki - Bije cie? Trzyma cię ciągle przy sobie? - Gorzej! Wymaga ode mnie, abym mu była wierna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no taaak a moja znajoma..
Do jasnowidza przychodzi klient: - Jest pan ojcem dwójki dzieci - mówi jasnowidz. - To pan tak myśli - zaśmiał się klient - jestem ojcem trójki! - To pan tak myśli - zaśmiał się jasnowidz Przychodzi chłopak do kiosku i pyta: - Czy są kartki z napisem "Dla mojej jedynej"? - Są. - To poproszę osiem. Mężczyzna ogląda się nago w lustrze, nagle jego członek zaczyna się podnosić. - Spokojnie, spokojnie to tylko ja! Siedzi pięciu znajomych w barze. Bawią się świetnie, oprócz jednego, który siedzi jakiś markotny. - Słuchaj stary, co ci jest? Czemu jesteś taki ponury? - Aaa, bo się okazało, że moja żona ma AIDS. Zapadła cisza. - Panowie, ja tylko żartowałem, a wy wszyscy tak pobledliście...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no taaak a moja znajoma..
Etiopczyk do Etiopczyka: - Srałem dziś rano - Nie szpanuj.. Przychodzi sadysta do sklepu zoologicznego i pyta: - Czy są papużki nierozłączki? - Tak. - To poproszę jedną. Rozmawiają dwaj murzyni: - Co jesz? - Banana. - A czemu on taki ciemny? - Bo jem go drugi raz. Wraca facet do domu i zastaje dziewczynę pakującą walizki. - Co ty robisz? - Wyprowadzam się! - Ale dlaczego? - Bo jesteś pedofilem! - Uuu, mocne słowa jak na siedmiolatkę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no taaak a moja znajoma..
Siedzą dwie kurwy na moście, siedzą zadowolone z życia, machają nogami, nagle jedna krzyczy: - eej, patrz, kajak pod nami! - ee tam, od razu kajak, to tylko pizda ci się w wodzie odbija.. Spotyka się dwóch pedałów: Witaj Kaziu, co słychać u ciebie? Niedobrze Stasiu, mój Henio ma hemoroidy. No i co? Bardzo go boli? To, że boli to chuj, ale jakie kwaśne! Zima. Mróz. Ulicą idzie mężczyzna. Nagle zobaczył na śniegu ślady małych stóp. Idzie za nimi. W końcu za rogiem dostrzegł dziewczynkę, która ogrzewała swoje rączki zapałkami. Zrobiło mu się jej tak strasznie żal, że jak ją rżnął to płakał. Dobra juz przestaje...bo te sie robia niesmaczne..dziekuje za uwage hehehe:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Blondynka startuje w teleturnieju. Prowadzący zadaje pytanie: - Myli się tylko raz. Blondynka udaje że myśli, myśli ... i odpowiada: - Brudasy ----------------------------- Kto tam? - Lotny patrol katechetyczny do walki z ateizmem! - Nie wierzę! - My właśnie w tej sprawie.. -------------------------- Na polowaniu angielscy gentelmani: - Uważaj! - Co się stało?! - Przed chwilą wpakowałeś mojej żonie ca ły ładunek śrutu w d*.*ę! - Och, przepraszam... Ale, o tam, proszę, stoi moja żona! ------------------------------- Małżeństwo na zakupach. Zona zatrzymuje się przed witryna sklepu z futrami: - Kochanie, chciałabym mieć takie piękne futro - wzdycha znacząco w kierunku męża. - To jedz whiskas ;) ------------------------------ Kelner do gościa: - Specjalnością naszej restauracji są tłuste, duże ślimaki. - Wiem, w zeszłym tygodniu TAKA mnie obsługiwała... ---------------------------- Na lekcji religii ksiądz mówi do dzieci: - Narysujcie aniołka. Wszyscy rysuj ą aniołki z dwoma skrzydełkami, a Jasio z trzema. - Jasiu, widziałeś aniołka z trzema skrzydełkami ? - pyta ksiądz. - A ksiądz widział z dwoma ? ----------------------------- Na lotnisku celnik do pasażera: - Czy ma pan coś do oclenia? - Nie, nie mam. - Jest pan pewien? Co w takim razie robi za panem ten słoń z chlebem na uszach? - upiera się celnik. - Proszę pana, moja sprawa, z czym jem kanapki . ------------------------------- Klient oddaje TV do serwisu: - Nie wiem co się stało - po prostu siedzę sobie , grzebię gwoździem w uchu i nagle wysiadł dźwięk ------------------------------- Kobieta w ramach równouprawnienia może robić co zechce, byleby było smaczne... ---------------------------- Wszystkie kobiety marzą o przystojnych, czułych kochankach. Niestety, wszyscy przystojni, czuli faceci mają już chłopaków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szef do sprzątaczki blondynki: - Pani Jadziu, proszę posprzątać windę. - Na każdym piętrze? - Dlaczego student jest podobny do psa? - Bo jak mu się zada jakieś pytanie, to tak mądrze patrzy... Japonki to maja zajebiście: - wstają rano i... znowu w kimono Głos z radia:- Czas na poranną gimnastykę. Jesteście gotowi? No, to zaczynamy! Góra-dół, góra-dół... A teraz druga powieka!!! Rozmowa dwóch kolegów: - Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które wszystko wydaje się piękniejsze, nawet własna żona... - Znam je już od lat. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać.. Malzenstwo z dwudziestoletnim stazem: zona krzata sie w kuchni, maz cos naprawia. W pewnej chwili maz wola: - Stara! Chodz na chwile! - Co? - Potrzymaj ten drucik. Zona poslusznie chwyta kabelek, po czym pyta: - I co? - Nic, widocznie faza jest w tym drugim... Dzwoni telefon. Maz mówi do zony: - Jak do mnie to powiedz, ze nie ma mnie w domu. Zona odbiera i mówi: - Maz jest w domu... Maz: czemu tak powiedziałaś? - Bo to byl telefon do mnie! - odpowiada zona. Facet umówil sie z kolegami na polowanie. W dniu polowania wstal skoro swit, ubral sie wzial bron, wyszedl przed dom, postal, postal... i stwierdzil, ze nie pojedzie, bo jest za zimno. Wrócil do domu, rozebral sie i wszedl z powrotem do nagrzanego lózka i przytulil sie do goracej zony. Zona po omacku poklepala go po posladkach i pyta: - To ty? - Yhm, to ja. - Zmarzles? - Zmarzlem. - No popatrz, a ten idiota pojechal na polowanie... Rozwód Adwokat pyta swojego klienta: - Dlaczego chce się pan rozwieść? - Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach! - Pije? - Nie, łazi za mną! Smutny - Dlaczego masz taką nieszczęśliwą minę? - Moja żona wyjeżdża na tydzień do swojej matki. - I z tego powodu jesteś taki ponury? - Muszę, bo inaczej nie wyjedzie. Żona do męża : - Zobaczysz, przyczepię kartkę nad naszym łóżkiem, że jesteś idiota. Niech całe miasto się dowie Facet wchodzi do urzędu i pyta się sekretarki: - Naczelnik przyjmuje? - Nie odmawia... Kolega dzwoni do kolegi: - Wpadaj do mnie, sa dwie znajome, zabawimy sie!! - ladne??? - Wypijemy, bedzie ok...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×