Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Nie biedna

Straciłam wiarę w ludzi............

Polecane posty

Gość Nie biedna

Mam własny 30-letni dom, stary samochód, 650 zł. miesięcznie na osobę /4/, mam co jeść i w co się ubrać /część z ciuchlandu/, kochaną rodzinę. Nie mam przyjaciół, bo nie wierzę w prawdziwą przyjaźń, kiedyś chyba była ale okazała się fałszywa /przyjaciołom podniosła się stopa życiowa/. Nie prowadzę życia towarzyskiego z obcymi, przyjęcie, kawa, gril........z bliższą lub dalszą rodziną. W pracy widzę falsz, obłudę, prostactwo i wazelinę. Jak widzę wesołe, żartujące towarzystwo, a na drugi dzień jedna drugą do trzeciej obgaduje to mi się coś w środku przewraca, "przyjaciółki". Jestem ze wszystkimi na dystans, służbowo, tak mi najlepiej chociaż widzę niedwuznaczne uśmieszki, olewam to.Mam coś takiego, że jak spojrzę na osobę i usłyszę kilka zdań przez ną wypowiedzianych to wiem co sobą reprezentuje. Doszłam do wniosku,że nikt obcy do szczęścia nie jest mi potrzebny, może być tylko na dzień dobry i co słychać?...najczęściej o pogodzie.Lubię dom, spokój i kocham przyrodę. Wolę posiedzieć w ogrodzie, patrzeć na krzewy,na piękne kwiaty i choćby poobserwować pracujące mrówki niż gadać byle o czym z obcym człowiekiem. Widzę jak ludzie się stroją, obnoszą ze swoim bogactwem i jeden chce być lepszy od drugiego, a nie zdaje sobie sprawy z tego że nie jest mądrzejszy, czasami jak patrzę to mi ich żal, że mają takie płytkie wnętrza. Uważam że nie jestem ani głupia /wykształcenie tylko średnie/, ani biedna, ot po prostu normalna. Dobrze mi z tym.A może coś jest nie tak???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krakowianka_Anka
ladnie napisalas, trzymaj sie i nie daj sie ludziom... twoja postawa jest godna pochwaly, sama czasem sie wychylam, ale generalnie podobnie mysle jak ty :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tanczaca z wilkami
mi tez sie podoba to co napisalas, bije od tego taka szczerosc, dobrze wiedziec, ze sa jeszcze tacy ludzie jak Ty- prawdziwi, tez sie staram, chociaz wiadomo, ze czasem blichtr tego swiata przesloni to, co wazne, nie mam wielu bliskich znajomych, ale dobrze sie czuje sama ze soba, a to najwazniejsze; lubie, kiedy nie musze niczego udawac, kiedy nie daje sie wciagac w trybiki, kiedy ide swoja sciezka; ale, chociaz wiem, ze wielu jest ludzi-udawaczy, to ciagle ludze sie, ze rowniez jest wielu takich jak Ty, jak ja, i wyszukuje ich w tlumie, i od czasu do czasu porozumiewajace spojrzenie, lagodny usmiech, glebia w oczach - i wtedy pieknie jest... pozdrawiam cieplo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie biedna
Szczerze dziękuję za opinie. Myślałam, że mnie ktoś wyśmieje bo tak się zwierzyłam, a tu tak miło. Też serdecznie pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
istnieje tez wielu wartosciowych ludzi, a przyjaznie czesto sa bardzo piekne, oczywiscie te szczere i najlepiej jesli nie sa zwiazane z zyciem zawodowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Realistka...
Nie biedna---> Mogłaby podpisac sie pod tym prawa i lewa ręką. Jestem identyczna:D Na fałsz i obłude pluję.Mimo ,że jestem młodą osobą ,nie mam ochoty spotykac sie z pseudo koleżankami,ktore obgadują tą ,ktora jest akurat nieobecna.Wole posiedzieć z rodzicami na działce i serdecznie porozmawiać.Nie bawią mnie nocne balangi do switu i upijanie się do nieprzytomności. Pamietam ,że zawsze szłam pod prąd.Nie moge powiedzieć ,że byłam z tego powodu napietnowana.Chyba znajomi bali się mnie ,bo zawsze miałąm w zanadżu trafną i gotową riposte na ich uwagi.Tak więc ....jest mi dobrze tak jak jest i bardzo dobrze Cie rozumiem Autorko:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie trac badz szczera sama ze soba badz brutalna i prawdziwa w osadach i miej swoja jazde a przylgna do Ciebie prawdziwe osobowosci a reszte tych falszywych pierdzacych wezy - GOŃ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też taka jestem-tylko że nie mam domu z ogrodem na który mogę popatrzeć. Mam za to duuuże akwarium z rybami, roślinami, korzeniami, kamieniami-i to jest mój skrawek natury.Aha, i jeszcze mam psa z którym wychodzę na spacery. Do ludzi najlepiej na dystans-nie każdy jest szczery, więc lepiej dmuchać na zimne niż się sparzyć. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polk-aaa
juz myslalam, ze to tylko ja tak mam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez do końca ludziom nie wierze.... czasami człowiek chciałby z kims zagadac i czuje taka potrzebe a inna osoba przytakuje a póxniej tyłek obrobi. ale ja zawsze mówie że dobrze byc zyczliwym i szczerym ale przede wszytkim asertywnym!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak naprawdę, nigdy nie wierzymy ludziom, tylko swojemu o nich wyobrażeniu. Wielokrotnie powtarzałam \"jak mogłam się tak pomylić\". Wiem, dlaczego ludzie tacy są i żal mi ich. \"Boisz się uwierzyć, że istnieje jeszcze taki ktoś, Kto powie, że pomoże, A nóż wepchnie ci gdy nagle spuścisz wzrok Ja też tak mam I każdy ma ..\"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie biedna
Dziękuję. Tak idę własną drogą, wydaje mi się,że słuszną i też zauważam, że niektórzy mnie się boją w pracy bo wiedzą, że nie są w porządku, a ja o tym wiem. I wiem na pewno co jest nie tak. Dotyczy to również moich przełożonych, którzy nie bardzo mogą mi zaszkodzić bo to nie prywatna firma i nie mają się czego przyczepić, roboty już mi nie raz dokładali, w końcu nie mają już od kogo zabrać, bo niektórzy siedzą z zakresem 1/2 etatu na całym etacie. Niestety muszę powiedzieć młodym, że nieraz jest ciężko, ale ja nie żałuję tego, że mam taki charakter. Radzę, młodzi nie dajcie się wciągać w wielkie przyjaźnie, nie zwierzajcie się koleżankom w zakładzie pracy bo naprawdę nie warto, za kilka lat to się obróci przeciwko wam. Zawsze tak jest, obserwuję i wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie biedna, jesteś bardzo biedna. Nie wierz co to przyjaźń. Zamknęłaś się w swojej skorupie i wolisz nie wygladać z niej, bo a nóż ktoś czegoś od Ciebie zechce. Dużo tracisz, ale oczywiście nie jesteś nawet świadoma tego. Czesto trzeba zaryzykowac, by przeżyć coś pięknego, np. przyjaźń. Jakbym miała tak życ jak Ty, to wolałabym umrzeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×