Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zdołowanaaa

Do par mieszkających razem bez ślubu...

Polecane posty

Gość zdołowanaaa

Chciałm zapytać o reakcje waszych rodziców.U mnie właśnie rozpętało sie piekło.Za 2 tygodnie mam zamieszkać z moim chłopakiem,ale rodzice cały czas suszą mi głowę,że jak to tak,na kocią łapę itp.Chcemy wziąść ślub,ale jeszcze nie teraz.Dopiero co skończyliśmy oboje studia,szukamy pracy.Kochamy się i chcemy być ze sobą,ale nie chcę od razu brać ślubu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja mama nie miala nic przeciwko temu, tata na poczatku mial watpliwosci, ale w koncu stwierdzil, ze moze to i dobrze, bo i tak nikt inny by ze mna nie wytrzymal ;) A rodzicow mojego chlopaka postawilismy przed faktem dokonanym, ale w sumie przyjeli to bez emocji. Najgorzej bylo z babcia - ciagle pyta, kiedy slub ;) Moze Twoi rodzice po prostu musza sie oswoic z ta mysla, moze martwia sie, ze skoro nie chcecie slubu, to to nie jest pewny zwiazek albo cos w tym stylu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdołowanaaa>>> a co ty masz 13 lat, że rodzice mówią ci co masz robić a czego nie ? olej ich w końcu się przyzwyczają i ich złość rozejdzie im się po kościach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja mama była wręcz uszczęśliwiona, że zamieszkaliśmy razem, bo od razu mój przyszły mąż przypadł jej do gustu i nie miało znaczenia to, czy w ogóle będziemy mieli ślub, bylebyśmy się kochali. A tak na marginesie - ślub był dopiero 3 lata po naszym zamieszkaniu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdołowanaaa
to nie chodzi o to powiatowy.Ja po prostu nie chce z nimi drzeć kotów już na wstępie,bo jest mi zwyczajnie przykro:( Atmosfera w domu robi się nie do wytzrymania,marzę już tylko o tym żeby sie wyprowadzic i nie słuchac tych docinków i pytań...I tak się wyprowadzę,ale przykro mi,że tak to wyglada.Nie liczyłam na ich entuzjazm,ale na jakąś akceptację,zwłaszcza,że ja naprawdę chcę wziąść ślub,ale jeszcze nie teraz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba że tak
Przed ślubem to nie dobrze, bo prowokuje do grzechu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalallala
Moi rodzice nic sie nie burzyli , zreszta tak jakos plynnie sie do niego wprowadzilam , ze nikt tego nie zauwazyl :P Tak do niego przyjezdzalam , jak pisalam prace magisterska , na 2 tygodnie , potem znowu i znowu , az w koncu zostalam :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dafne a
mam mieszkanie urządzone, prace, wykształcenie i swoje juz lata i mieszkamy bez slubu bo na ślub zbieramy. Zbieramy jeszcze na wykończenie mieszkania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja nawet nie mam zamiaru brać ślubu i do głowy by mi nie przyszło przejmować się, co sądzi o tym moja roszina, znajomi, sąsiadki, kościół itp. Na pytanie - kiedy ślub, odpowiadałam - nigdy. Teraz już nie pytają i mam święty spokój. Jakbym miała 16 lat, to może inaczej bym reagowala, ale teraz? Jestem dorosłą, samodzielną osobą i będę żyła, jak uważam za stosowne. A że komuś coś tam nie pasuje w MOIM zyciu... cóż, to ma problem z akceptacją. Co do reakcji rodziców... przywykną, to kwestia czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hahahaahihi
Przyzwyczja sie...daj im troche czasu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dafne a
Ewuś 33 a myslisz o dziecku? Bo ja sobie tak mysle. Mieszkam bez slubu i tak podświadomie czekam na ten kolejny etap - slub. jakos chyba wtedy będę gotowa na dziecko. Natomiast byc bez ślubu - u mnie raczej nie wchodziłoby w grę dziecko. Chodzi mi ze dziecko musi się narodzić w rodzinie tzn po slubie. A jak jest u Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no tak... dziecko zmieniłoby sytuację, to prawda. Tez uważam, ze lepiej dla dziecka jest, kiedy rodzice mają ślub. Ale u mnie jest prosto - nie chcę mieć dzieci, więc mam ten temat z głowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wkrótce mężatka 30
Nie wyobrażam sobie jak NIE można ze sobą mieszkać przed ślubem. Potem po weselu pod wpływem szoku możemy być zaskoczeni bałaganiarstwem wybranka, jego wygodnictwem, powstają konflikty, a to prowadzi do rozwodu. Myślę, że ślub jest w życiu tak ważny, że wypada się najpierw sprawdzić przed ślubem, bo nagle możemy zdać sobie sprawę, że mamy dość naszego partnera. Ja byłam w związku 4 lata, po dwóch latach zamieszkaliśmy razem i wtedy zaczęły pojawiać się zgrzyty, on mnie kontrolował, a ja miałam go dość, związek się skończył i całe szczęście, bo nie chciałabym komuś takiemu ślubować wierność przed ołtarzem. Teraz z moim obecnym narzeczonym mieszkamy ze sobą już 3 lata i wciąż jest tak samo cudownie, chcemy zalegalizować nas związek, ale nie dla dzieci, ponieważ takowych nie planujemy, ale dla siebie, chcemy być razem na dobre i na złe, bo teraz to praktycznie uchodzimy za parę kochanków, chcemy czegoś więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olga pietrowna
moi rodziece tez nie maja nic przeciwko mieszkaniu razem [rzed slubem.. wiedza ze cchemy sie pobrac... wiec nie robia zadnych porobblemow...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szalii
przyzwyczają się :-) a ty rób swoje bo to właśnie o twoje szczęscie i zycie chodzi :-) powodzonka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja kiedyś postawiłam
moich rodziców przed faktem dokonanym... i co mieli powiedzieć? musieli zaakceptować... wszak byłam dorosła i samodzielna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a jesteście zaręczeni
??? bo jeśli nie to może zaręczyny , takie oficjalne, uspokoiłyby rodziców, a potemmożecie byc zareczeni nawet 10lat :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też planuje zamieszkac z moim chlopakiem, choc dla moich rodzicow bedzie to pewnie zaskoczenie. Nie traktuja chyba mojego związku powaznie, wiec moze wspolne mieszkanie ich do tego przekona. A co do zaręczyn, to ja bym tak nie chciała być wieczną narzeczoną. Mam nadzieję na zaręczyny nie dłuższe niż rok, półtora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna ssssszamana to ja
Nam rodzice jeszcze przyklasnęli ale też nie chcieli żeby to trwało zbyt długo. PO roku wspolnego mieszkania wzięlismy slub. I gdybym miała życ jeszcze raz też bym tak zrobiła. Bylismy ze sobą 7 lat ale dopiero wsóplnie mieskzając zauważylismy niektóre swoje wady i zalety. Slub był przemyslany i bylismy tego pewni. To nie była decyzja dla kogoś bo tak wypada. A wypada się rozwodzić? Znam małżeństwa, które nawet przed ślubem u siebie nie nocowały. Wszystko było cacy i po bożemy a teraz warczą na siebie jak psy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna ssssszamana to ja
A moje znajome święte dewotki jak się dowiedziały,że ja taka porządna dziewczyna mieszkam ze swoim narzeczonym to też robiły miny. A mi to tylko pasowało i celowo przy nich (mówiąc coś o mim narzeczonym) nie mówiłam narzeczony tylko konkubent. Ale miały oczy. Uważały mnie za "nieporządną" a ja mam to gdzieś. Oj żeby każda miała taką moralność jak ja to by dobrze było. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem za wspólnym mieszkaniem - można sie wiele o partnerze i sobie nauczyć :-) Moi rodzice nic nie powiedzieli - może dlatego, że Oni mieszkali w jednym mieście, a ja z facetem w innym, i byliśmy samodzielni finansowo :-) Więc co mieli do gadania ? Mieszkamy już razem ok. 5 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna ssssszamana to ja
Rodzicom wytłumacz spokojnie bez nerwów. że nie chcesz pochopnie brać ślubu. Chcesz poznać chłopaka tak na codzień. Powiedź Im też mniej więc kiedy chcecie wziąć ślub. Trochę ich uspokoisz a później przecież zawsze możesz odłolżyć to wydarzenie na koloejne kilka miesięcy bo np. nie odłozyliście wystarczajacej kwoty na ślub.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to jest dobry pomysł
ja mieszkam juz 7 lat rodzice moło sie wtrącają A jak lepiej poznać partnera jedyny sposób to zamieszkać z nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gdańszczanka_23
mam 23 lata, mój chłopak29 mieszkamy ze sobą od lutego, oboje nie chcemy się pobierać nigdy (znałam pare która przeżyła w konkubinacie szczęśliwe 30lat- partner miał zawał 2 lata temu) Moja mama jest rozwódka i przeżyła wiele więc mówi mi : kocham Cię żyj tak abyś była szczęsliwa, Więc akceptuje każdy mój wybór, a matki mojego męzczyzny jeszcze nie poznałam (ojciec jego nie żyje), ale wiem że też (póki co) nie nalega na ślub. Wydaje mi się że ludzie inteligentni a przede wszystkim kochający swoje dzieci szanują decyzje jakie podejmują, żeden rodzic nie przeżyje za dziecko życia, a życie składa się z prób błędów radości i smutków, egoizmem jest decydować za kogoś pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ullka
A co powiedzielisbyscie na taka sytuacje:O Mam 18 lat- tak ,we wrzesniu zaczyna sie moj ostatni rok w szkole sredniej,Chlopak wlasnie dostal prace i dom od babci- dosc blisko mojego domu i jego.Chcemy razem zamieszkac..ale boje sie ze dla rodzicow bedzie to poprostu nierealne...Czy ten pomysl jest naprawde nie do zrealizowania? moze lepiej poczekac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Szukacie pracy,a chcecie razem zamieszkac,to z czego chcecie się utrzymac???Ja ejstem juz narzeona,pracy brak-szukam,mój przyszły mąz pracuje.Tylko czekamy az ja znajde prace,to wtedy pomyslimy o slubie itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zamieszkalam z moim obecnym mezem po tygodniu znajomosci i mama tylko zapytala czy jestem pewna tej decyzji, (sama od razu Go polubila). Jestesmy przeszczesliwi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maria Juana
Mnie dziwi podejscie Twoich rodzicow. Moja mama odkad pamietam powtarzala mi, ze decyzja o slubie powinna byc przemyslana, ze przed slubem powinno sie razem zamieszkac i sprawdzic czy uczucie przetrwa w szarosciach zycia codziennego. Ojciec ma takie samo podejscie. Mieszkam ze swoim partnerem, slubu na razie nie planujemy bo nie mamy takiej potzreby i jest wspanieale. Czasem zdarzaja sie zle dni ale dopiero teraz naprawde sie poznajemy! Kiedy spotykasz kogos raz na czas i na chwile nie jestes w stanie calkiem go poznac. Rodzicom staraj sie to tak wyltumaczyc a jak nie zmienia zdania to olej ich opinie- bo to Twoje zycie! Oni swoje mieli okazje przezyc jak chceli- niech nie odbieraja Tobie tego prawa, zwlaszcza, ze nie masz 17 lat ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maria Juana
Ullka Ty lepiej zostan z rodzicami i zajmij sie matura:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×