Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość anathema18

Kończę żywot na tym padole...

Polecane posty

Gość anathema18

... nie życzę nikomu aby był taki jak mój, mam tylko jedno pytatnie czy zwykly list w kopercie z wytycznymi co do pogrzebu i podziałem mojego 'majątku' musi zostać spełnione? wystarczy na końcu podpis?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ozon
wystarczy, ale dla pewności leć przed śmiercią do notariusza, bo a nuz pochowają cię w najgorszej twojej sukience?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Puknij sie w glowke!!! czemu nie chcesz juz zyc?masz dopiero 18 lat(wynika to z Twego pseudo) i uspokuj sie!Na pewno kiedys bedziesz sie jeszcze smiala ze tego jaka ylas zbuntowana nastolatka i ,ze chcialas sie zabic!czemu mysliz o smierci?!co sie stalo?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anathema18
ale ja zadałam proste pytanie nie szukam litości ani wyzwisk pod moim adresem że jestem żalosna bo ja już to dawno wiem... oczekuje tylko prostej odpowiedzi czy to wystarczy? a co do tego dlaczego chce sie zabic... po co mam cierpiec skoro jestem za slaba psychicznie do funkcjonowania w tym swiecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mijaka
Może to tylko spadek nastroju napewno nie zawsze tak sie czułaś , może powinnas z korzystać z rady jakiegos specjalisty , prawdopodobnie wypisze ci jakis srodek przeciwdepresyjny i na bank wszytko wróci do normy !! Będzie dobrze !! ratuj się a niedołuj!! POWODZENIA 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość don lopez de la cruz
niech wszyscy którzy piszą "jakbyś chciała to zrobić już dawno bys to zrobiła" albo "głupia jesteś" pierdolną się młotkiem w głowe tak żeby resztki mózgu im wypłynęły;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja sie bardzo zmartwilam i nie chce Ci wcale ublizac!Wiem ,ze zycie nie jest latwe,ale pamietaaj kochana,ze te trudne i najbardziej bolesne chwile pozwalaja nam doenic te piekne i wspaniale,ktore napewno kiedys nadejda...\"wazne sa tylko te dni ,ktorych jeszce nie znamy...\"glowa do gory!wybij sobie z glowki teplany o zaraz tam przyjade i doprowadze Cie do porzadku!!:):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do anathemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do anathemy
Nie rób tego. Ja mam prawie 50 lat, nic dobrego już mnie raczej nie czeka, smutna starość. Przed Tobą tyle możliwości, wynikających choćby z racji młodego wieku. Idź do lekarza, to pewnie depresja, pomóż sobie. Nie daj się, przeżyj chociaż najlepsze w życiu lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wystarczy jak spiszesz swój testament, na którym będą podpisy dwóch niezależnych świadków. Wybrałaś już sposób śmierci ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość normalnie szok
ja tez jestem za slaba jak na ten swiat.... ale jakos sie nie poddaje i mimo nawracajacych depresji-- i ze zycie nie ma sensu... ze nie mam dla kogo zyc... to jednak szuakm sobie nowych celow... ty tez sproboj .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość będziesz żałować
ten spadek możesz zapisać dla mnie , co tam masz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajala
do anathemy------> wiesz w piątek wróciłam z pogrzebu bratanka mojego męża,piękny młody chłopaka miał tylko 27 lat,zmarł nagle w nocy.Miał tyle planów na przyszłość,piękną dziewczyne,kochających rodziców i rodzeństwo.Ale w życiu musiał sobie radzić sam.Musiał sam sobie zarobić na studia( bo jego rodzicom nie przelewało się) i zarabiał.Właśnie kończył drugi fakultet.Był przepracowany i zmęczony,ale szczęśliwy nie użalał się nad sobą tylko brał życie za rogi,parł do przodu.Więc nie opowiadaj bzdur bo widocznie nie zdajesz sobie sprawy czym jest śmierć.Smierć to kres ostateczny z którego nie ma powrotu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak se pisze
lepiej sprawdz w necie jak to z tymi testamentami, na pewno musi byc pisany odrecznie, z podpisem (lepiej pelnym) i data, musisz tam podac swoje dane osobowe i mopze cos jeszcze ale zamiast sie zabijac, wsiadaj w pociag i jedz gdziekolwiek, moze do mnie wpadniesz (stawiam piwo)? :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do anathemy
Nie martw się, może spotkasz wspaniałego męża, który przewróci twoje życie do góry naogami i będziesz się dziwić, dlaczego myslałaś o śmierci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie kończ swgo zywota on sam sie kiedys skończy a Ty postaraj odnależć \"światło w tunelu\" innymi słowy sposób na zycie pozdrawiam{kwiatek]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przecież jak widac masz komputer poczytaj ciekawostki dowcipy popraw sobie nastrój a nie popadaj w az taka beznadziejność.Ja ostatnio pooglądalam film Ewy Błaszczyk o jej chorej corce co byla w śpiączce jak codziennie walczy o jej zycie o to by stanęła na wlasnych nogach i doceniam to że moje dzieci sa zdrowe i otrzymane zycie nalezy w jakis sposob szanować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upupup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anathema18
ludzie... decyzja o śmierci jest najbardziej przemyślaną ze wszystkich i jak widać chce zadbać o każdy szczegół... nie probujcie mnie pocieszać bo za długo karmiłam się własnie tą złudną nadzieją że coś się zmieni, bedzie lepiej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zawsze sa dwa wyjścia Zycie lub smierć ale pamietaj że w każdej sekundzie żyja ludzie ktorzy walcża jak lwy ze smiercią .........to chyba lepiej nie mysl tyle tylko idz do odpowiedniego lekarza i zacznij o nie walczyć ..............ja Ci mowię uda się człowiek nigdy nie jest sam ze swoimi problemami tylko sam sie od innych izoluje żeby mu nię mogli pomóc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki topiku
wiesz, co, nie jestem specjalistką, ale sądzę, że cokolwiek i w jakiejkolwiek formie nie napiszesz, to twoja rodzina weźmie to pod uwagę. Swoją drogą, jaki majątek może mieć osiemnastolatka, który wymaga ujęcia aż w testamencie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anathema18
od 2 miesięcy zbierałam tabletki mam ich dość dużo zapije je poprostu alkoholem, a co do majątku... mam bardzo dużo rzeczy własnych zakupionych przez pieniądze nie od rodziców: aparat cyfrowy, rower,telewizor, mp3, odtwarzacz cd, wieża itd... poza tym posiadam troche złota no i 2 tysiace które dostałam na osiemnastke...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki topiku
poza tym fakt, że chcesz spisać testament nie świadczy o tym, że chcesz zadbać o każdy szczegół śmierci, tylko o tym, że nadal ciąży ci na sercu to, co się stanie z twoimi bliskimi, albo chociaż z rzeczami, jakie po sobie zostawiasz. P.S. Pamiętaj tylko, że jak źle by ci tu nie było, to nigdy nie możesz mieć pewności, że tam, po drugiej stronie nie będzie gorzej. Też o tym myślałam nie raz, ale perspektywa zostania dźdźownicą (reinkarnacja) czy też spotkania ze św. Piotrem (podobno oni tam nie lubią samobójców) nie napawa mnie optymizmem. Jakkolwiek źle by nie było - lepszy pies który gryzie niż ten, którego zębów nie znasz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jakie to tabletki ? Wbrew panującej opinii nie wszystkie zabijają, na pewno nie od razu i bezboleśnie :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki topiku
No, ładna fortunka, to znaczy że nie brak pieniędzy cie tak dołuje, więc co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki topiku
poza tym, tabletki mówisz... Ja też o tym myślałam, ale tu jest ten problem, że nigdy nie wiesz, ile potrzeba, żeby cię załatwić tak naprawdę. A jeśli będzie ich za mało, jesteś przygotowana na to, że bedziesz musiala potem spojrzec rodzicom w oczy? Ja nie byłam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki topiku
************************* - stronka jest makabryczna, jeśli już o to chodzi. To ma być pomoc, czy po prostu ktoś się nudził i tak mu wyszło??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki topiku
anathema18 - jesteś tu jeszcze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×