Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ...czy.....

NAGRANIE DVD - CD

Polecane posty

Gość ...czy.....

Czy koncert live na plycie nagrany jako DVD można słuchać na CD???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ....czy....
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Muzyka na płycie AUDIO CD zapisana jest w formacie cyfrowym. Dźwięk to fala mechaniczna o określonej w czasie amplitudzie i częstotliwości, mająca charakter czysto analogowy- ciągły w czasie. Rozprzestrzenia się ona dzięki wywoływaniu zaburzeń w ośrodku – powietrzu, wodzie itp. Fala mechaniczna nie istnieje bez ośrodka propagacji – dlatego np. próżnia kosmiczna jest doskonale cicha. Fala dźwiękowa pobudzając kolejne cząsteczki ośrodka wytraca swą energię, wskutek czego nie może trwać i rozprzestrzeniać się nieskończenie długo i daleko. Fala to zaburzenie, do statycznego lub poruszającego się z prędkością mniejszą niż prędkość dźwięku w danym ośrodku obserwatora ( słuchacza ! ) dochodzi więc raz i zanika z jego zmysłów, biegnąc dalej. (Można by sobie wyobrazić ośrodki, w których fala mechaniczna poruszała by się bardzo wolno lub odpowiednio szybkiego słuchacza, nie piszę jednak o tym). Po raz kolejny przyroda dała nam wspaniałe zjawisko. Muzyka, jako zbiór fal emitowanych przez głośnik jest więc ezoteryczną, nietrwałą w czasie, biegnącą falą. Dlatego konieczny jest zapis muzyki dokonywany w różnoraki sposób- zapis fali nie jest możliwy, gdyż jak wiemy już ma ona charakter czysto dynamiczny (choć istnieją pewne rodzaje fali mechanicznych statycznych). Dźwięk dla człowieka to fale z zakresu od około 30 – 18000 Hz (zależy to od charakterystyki zmysłu słuchu , w praktyce mało kto słyszy już 17 kHz.. Zwierzęta mają to pasmo o wiele szersze. Na początku lat 80-tych zauważono wielką przewagę sygnałów zakodowanych cyfrowo nad tymi analogowymi. Chodziło przede wszystkim o wspaniałą odporność sygnału cyfrowego na szum, czyli duży odstęp sygnał/szum ( S/N Ratio) i łatwość zapisu. Sprawą bardzo szeroko zaczęły się interesować kompanie telekomunikacyjne i produkujące sprzęt Audio. W telekomunikacji sygnał cyfrowy był doskonałym rozwiązaniem ze względu na przesyłanie sygnału na setki kilometrów z bardzo prostą w stosunku do analogu regeneracją sygnału. Generalnie audiofile twierdzą zgodnie - nie ma czystszego, cieplejszego i bardziej \"brązowego\" brzmienia niż analogowy gramofon (oczywiście nowej generacji), dzięki któremu całość toru sygnału jest analogowa. Nie jest to jednak temat tego artykułu. Stary gramofon został za szybko \"odstawiony\" do lamusa gdy pojawił się AUDIO-CD,teraz w nowej generacji pozostaje jedynie dla audiofilskich odbiorców hi-end. Na początku lat 80-tych PHILIPS i SONY ustaliły standard kodowania dla nowego wtedy typu nośnika CD-AUDIO ( czyli tzw. Red Book). Ustalono standard kodowania PCM 16 bitowy, dla dwóch kanałów, z częstotliwością 44,1 kHz. Wiadomo, że Świat cały czas idzie do przodu i wymyślane są coraz to lepsze techniki dla uzyskania jak najlepszej jakości dźwięku. Próbkowanie 44,1 kHz pozwala odtworzyć dźwięk do 20 kHz. Oczywiście to dużo więcej niż człowiek potrafi usłyszeć. Mało kto słyszy już 16 kHz, dyskoteki i walkman skutecznie \"pracują\" nad naszym zmysłem słuchu. Niestety, pomimo, że ich nie słyszymy, częstotliwości powyżej 20 kHz są ważnym składnikiem brzmienia instrumentów i ich lokalizacji w przestrzeni. W tym \"niesłyszalnym\" regionie częstotliwości są harmoniczne, również wpływające na kształt amplitudy wyjściowej sygnału. Wniosek był taki, że należy znacznie oddalić się w górę od częstotliwości próbkowania 44,1 kHz w cyfrowych systemach audio nowej generacji. I tu obozy inżynierów dźwięku podzieliły się na dwoje. Jedni uważają, że przez 20-a lat sprawdzona technologia PCM powinna zostać, rozszerzona właśnie do ogromnej częstotliwości próbkowania i długości słowa - obóz ten to twórcy DVD-AUDIO (m.in. JVC, Matsushita, Pioneer, Thomson i Toshiba). Drudzy, (Sony i Philips) obtowali za pozostawieniem metody PCM w spokoju i rozwijaniem nowej metody kodowania DSD (bazującej na zupełnie odmiennej zasadzie niż PCM) - ten obóz stworzył SACD (Super Audio CD). W obudwu przypadkach jedno było pewnym: aby stworzyć nowy standard dla Audio, potrzebny był fizyczny nośnik o większej pojemności niż standardowy, dwudziestoletni CD 74/80 min. Odpowiednim stała się płyta DVD 4,7 GB. Należy pamiętać, iż standardy DVD-AUDIO i SACD to wielkie przedsięwzięcia marketingowe. Każda z firm promujących dany standard wkłada w badania nad nim ogromne pieniądze i ma nadzieję, że to właśnie jej rozwiązanie stanie się zastępnikiem płyty CD-AUDIO. Dlatego zabiegi marketingowe, stosowane w celu poprawy wizerunku danego standardu są bardzo zmyślne, momentami bardzo obudowane w informacje matematyczno-techniczne i niestety, na pewno milczące w tematach słabości danego standardu. Tak więc opracowując temat należy być bardzo ostrożnym i uważnym. Wg mnie, dyskusja na temat wyższości DVD-AUDIO nad SACD czy odwrotnie, przypomina nieco rozważania na temat wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocnymi. Obydwa standardy oferują niezwykle wysoką audiofilską jakość dźwięku. Na pewno dla jednego człowieka lepiej będzie brzmiało DVD-AUDIO, dla innego zaś SACD. Jeśli chodzi o mnie, najbardziej chyba przemawia do mnie DVD-AUDIO w konfiguracji Stereo 24bit słowo /192kHz częstotliwość próbkowania. Wielokanałowość (tak rozwiniętą w DVD-AUDIO), uważam za czynnik niezmiernie poprawiający przestrzeń dźwięku, jednak dla normalnego domowego słuchacza traci on nieco na znaczeniu ze względu na to że efekt wielokanałowośći jest najlepszy tylko w \"hot spocie\" czyli np. siedząc na kanapie wokół której bazowane były głośniki. Potem stawiałbym na SACD, które wydaje mi się chyba lepsze niż np. sześciokanałowe DVD-AUDIO 96/48 kHz z 20 bitowym słowem. Pamiętajmy jeszcze o reszcie toru dźwięku, czyli wzmacniaczu i systemie głośnikowym, \"masteringu\" płyty itp itd... źródło: www.cdrinfo.pl Więc w skrócie odpowiedź brzmi NIE :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lepsze niż np. sześciokanałowe DVD-AUDIO 96/48 kHz z 20 bitowym słowem. jest to jednak tylko moja opinia. Pamiętajmy jeszcze o reszcie toru dźwięku, czyli wzmacniaczu i systemie głośnikowym, \"masteringu\" płyty itp itd... źródło: www.cdrinfo.pl W skrócie odpowiedź brzmi: NIE Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zwykle tak jest, ze lepszego w gorszym sie nie otworzy... W druga strone daloby rade ;) 3grosze---> wybacz ale nie przeczytalam tych madrosci ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krwawa_Orlica --> ja tylko wyjaśniłem powód :D bo zaraz byłoby pytanie a dlaczego NIE :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Helsing
nie jestem tak glupia jak poprzednicy :O odpowied jest nie zaden odtwarzacz cd-audio , nawet tako za kilkadziesiat tysiecy zl ( to nie pomylka , nie przecieraj oczu ) nie jest w stanie odtworzyc plyty dvd ... czy ktos zrobi potrawe z ryby , majac wylacznie wolowine w lodowce ? ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×