Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość córka alkoholika

mój ojciec jest alkoholikiem

Polecane posty

Gość córka alkoholika

a tak się święta miło zapowiadały.rodzinna atmosfera,a tu boom.wczoraj nawalony zrobił awanture że mamy nieporządek,ale najciekawsze jest to że mamy posprzątane.wszystko poukładane ale on twierdzi że nieporządek bo np.w przedpokoju mają wisiec 4 kurtki a nie 6,a na pralce nawet poukładane kosmetyki mają nie leżeć bo u nikogo nic nie stoi na pralce.porozbijał co miał pod ręką,rzucił się na moją siostrę z łapami,na mamę,na szczęscie byłyśmy 3 i dałyśmy mu rade.i mówi do mojej mamy żeby mu dala piwo bo jak nie to dalej będzie rozwalał.no i biedna musi dawać bo tak to o 2 w nocy nie dał spac.nie wiem jak mam się zachowywać,czy są jakieś specjalne podejścia psychologiczne,bo do poradni to to na pewno nie pójdzie,alkoholik pisze bez przyczyny-nie ma dnia żeby nie wypił piwa,i to nigdy nie jedno,min2,3 wczoraj to z 7.czy ktos sobie poradził z alkoholikiem,bo mi to najbardziej szkoda mamy:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cccc
nie martw sie,zglossie do poradni albo poczytaj sobie tutaj o dda. Bedzie dobrze :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klapouchy
http://dda.bhd.pl/ sa terapie grupowe a on powinien sie leczyc na terapie moze isc alkoholik a le jego rodzina jest wspoluzalezniona i tez powinni iodbyc terapię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 23latka
ja tez mam ojca alkocholika, naszczescie jestem daleko od niego, pol roku temu sie przeprowadzilam do innego kraju i nareszcie odzylam, do cccc, bzdury gadasz, widac ze ten problem ciebie nie dotyczy, nawet nie wiesz co to za koszmar miec ojca pijaka, poradnie, heh:) najpierw to trzeba namowic takiego alkocholika zeby zechcial tam sie w ogole przejsc,,ehhhh wszystko jest cholernie pogmatwane, jezeli komus sie wydaje ze pojscie do zwyklej poradni jest takie proste to sie bardzo myli...:) pozdrawiam, ewelina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ccc nie pisze bzdur, kochana....to że twój ojciec jest alkoholikiem to jest jego problem i jego sprawa czy pójdzie się leczyć czy nie. Jedyne co Ty możesz zrobić to zadbać o siebie -zgłosić się do poradni uzależnień i skonsultowac się z psychoterapeutą-on ustali w jakim jesteś stanie i czy wymagasz pomocy psychoterapeutycznej. Jestem przekonana, że 99%dzieci alkoholików wymaga popmocy terapeutycznej....to jest bardzo złożony problem , bo tak naprawdę alkoholik niszczy psychikę wszystkich członków rodziny -swoją oczywiście też tylko jemu to nie przeszkadza i tego nie zauważa. A pójście do poradni to normalna sprawa, duża część społeczeństwa korzysta z pomocy psychologicznej -to żaden wstyd tylko potrzeba....nerwice i depresje to choroby cywilizacyjne.......i tyle. Sama chodzę regularnie raz w tygodniu na grupę terapeutyczną-miałam ojca alkoholika, męża alkoholika i drugi mąż też jest alkoholikiem-tylko trzeźwym. I doradzam każdemu kto wychowywal się w rodzinie alkoholowej, żeby skorzystal z pomocy psychoterapeuty (finansuje NFZ-jest bezpłatna), choćby tylko po to ,żeby nie powielać schematów i chorych wzorców wyniesionych z domu....niestety wszystko to dzieje się w podświadomości i samemu nie można tego dostrzec. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość córka alkoholika
on i poradnia.to odpada.nigdy się niczego nie dorobił bo część pensji na piwka i papieroski,a mama sobie załuje czegokolwiek.nie wiem co mam zrobic.teraz cały czas o piwo woła bo oczywiście musiał sobie kupic zapas na święta.nie wiem co ja moge zrobić,ja wyjdę do chłopaka, siostra tez a mama zostaje sama.i musi go znosić.mówi że jego ojciec pił i on tez bedzie.nic nie pomaga wjeżdzanie mu na ambicje,nic.i tylko wciaż od rana daj piwo i daj piwo.jestem bezradna:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj ojciec tez pije
mam spaczona psychike, wszystkiego sie boje, mam leki ale nie odwaze sie pojsc do psychologa :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość córka alkoholika
ja na pewno jestem nerwowa przez niego szybko wybucham,załamuje sie.gra poza domem kogos innego niż jest w domu wiec nigdy by się nie pokazał w drzwiach takiej poradni.a widze że nie ma innego rozwiązania wiec pozostaje sie przyzwyczaić:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj ojciec tez pije
a ile masz lat?? ja 21 i juz mysle o zamazpojsciu- dla swietego spokoju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3217663 tu masz link-niech Twoja mam sobie poczyta , ty też......to jest za bardzo złożony problem i nie można go opisać w dwóch słowach, a niestety nie mam czasu żeby jeszcze raz wszystko powtarzać. http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3219776 i jeszcze jeden....który uświadomi Ci jak ciężka to choroba..... pozdrawiam i życzę powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj ojciec tez pije
tzn. jestem juz ze swoim chlopakiem dosc dlugo i wiem, ze on mnie kocha, jednak zawsze najpierw chcialam skonczyc studia i znalezc prace a dopiero potem slub ale chyba jednak zmienie kolejnosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie to samo
hej!!! nie martw sie! i tak nic nie zrobimy! a u Ciebie tez jest tak ze w domu kawal skurwysyna a na zewnatrz do sasiadow to taki uczynny dobry czlowiek??Ham zajebany!!! a jak dojdzie do tragedii to bedzie pierdolenie w stylu - "no jak to sie moglo stac???przeciez to taki pozadny czlowieklby" albo "ze to my zle kobiety bylysmy bo mu pomoc nie chcialysmy" cale dnie siedzi jajami w fotelu palcem w domu nie kiwnie nawet jak kibel obsra po brzegi to wody nie spusci!nie wspomne ze jezdzil autem po pijaku! I NIC DO NIEGO NIE DOCIERA lMnie trzas butelek lub syk jak otwiera kapsel to do szalu doprowadza!!! zostalo mi1,5roku studiow i wiem ze do tego czasu nic nie moge zrobic! mamy z mam troche kasy odlozone ale to jeszcze za malo na mieszkanie! Moja rada- nie boj sie wzywac policji!!! to dobry straszak! A druga sprawa nabiez dystansu bo zwriujesz tak jak ja! W Polsce to my jestesmy winne i to my mamy uciekac bo prawo chroni takich scierw jak oni!I nie daj sie zdominowac! jak trzeba mu przykurwic to to zrob!bo jak sie poddasz psychicznie to bedzie baaaardzo zle! i nie sluchaj pierdolenia ze nalezy mu sie szacunek bo to TWOJ OJCIEC!bo to moj ulubiony text....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie to samo
a i znam na to doskonale lekarstwo na to co nazywacie tak ladnie "choroba alkoholowa" - przepuszczenie przez komin bez gazu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj ojciec tez pije
wlasnie wrocil ojciec :O i sie zaczelo :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie to samo
a moj wroci wieczorem-najebany a w domu tylko bedzie dopijal az usnie ten smród chodzacy w fotelu! Dziewczyny najwazniejsze to zebyscie nie tracily poczucia wlasnej wartosci!!!Uwiezcie mi!to sa tylko ludzkie smiecie! NIe pozwalajcie sobie na ponizenia, wyzwiska itp!!!! Badzcie silne bo oni juz sa przegrani!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj ojciec tez pije
wlasnie zajal sie krojeniem salatki ale mine ma nie tega :O moj ojciec w domu robi tylko dwie rzeczy: kroi salatke (ale i tak przed chwilka sie nasluchalam, ze nie jest juz pokrojona) i od czasu do czasu naprawi kran moj ojciec nigdy mnie nie uderzyl, ale te krzyki, one sa straszne :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem...
Ja tez mam taka sytuacje, nie daje nam spac po nocach, maltretuje, a jak dzwonimy po policje to przyjezdaja i mowia ze nic nie moga zrobic bo to jest jego dom. A gdzie my kurwa w tym wszystkim.Polsla to jest chory kraj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość józef
jam pijme od 20 lat i moojam córka mi nic nie mowi i bior na kreske w sklepie i tak ooddaje za mnie długi czy ja mjestem alkocholikiem?? a zapomnilem dodac e jestem z zona w separacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana123456
piszecie tutaj o swoich ojcach... a ja mam problem z mama od jakiegos czasu zauwazylam, ze ma problem z alkohoem. Mam 18 lat i tata mowi mi ze jestem juz dorosla i powinnam wiedziec wiecej niz kiedys, powiedzial ze to juz trwa kilka lat, tylko bylam za mala zeby mi o tym mowic, teraz juz nawet nie trzeba mi oznajmiac, gdyz sama czesto widze co sie z nia dzieje. Czesto popija ale ukrywa to przed nami wszystkimi w domu, tata czesto wpada w furie, wtedy jest najgorzej, gdy znajdzie alkohol u mamy i sa klotnie, nie moge tego zniesc mam okropne mysli... chce uciekac z domu, albo po prostu zabic bo wtedy wydaje mi sie ze tgo nie zniose. Mama jest kobieta zadbana, pracuje w dobrej firmie. Nie widac po niej w ogole ze pije. Po nas wszytskich nie widac jakbysmy mieli jakies problemy rodzinne, ale my wszyscy wiemy, ze je mamy. Czesto sie zastanawiam dlaczego nie moge miec lepszej sytuacji w rodzinie. Jestem starsznie nerwowa i czasami nie panuje nad swoimi emocjami, krzycze na mame wyzywam ja, placze. Pozniej jest mi starsznie zle, chce miec taki starszny szacunek do niej, ale nie potrafie, gdy sie klocimy tak ja wyzywam, ale to silniejsze ode mnie. Wtedy wyobrzam sobie jak ona sie musi czuc, gdy corka ktora tak bardzo kocha tak sie do niej zwraca =( przez to wszytsko mam trudnosci z okazywaniem emocji ten alkoholizm mamy mnie wykancza, nie moge sobie znalezc miejsca. Mam chlopaka ktorego kocham nad zycie, jestem z nim juz ponad rok, mowie mu o wszystkim poza tym. On pochodzi z (moim zdaniem) idealnej rodziny, nie ma u niego takiej sytuacji. Powiedzialabym mu o tym, ale to jest dla mnie za trudne, wstydze sie tego wszystkiego. Tak bardzo sie boje o mame. nie wiem co robic, ona nie zacznie sie leczyc, a ja nie potrafie jej pomoc, boje sie starsznie o to ze nie przestanie pic, a bedzie jeszcze gorzej... jezeli ktos chce to prosze niech pisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana123456
up up up....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dedede
jak dobrze że mój stary alkocholik znalazł sobie kochankę i nas zostawił! już nie musimy się z nim męczyć... tylko trochę szkoda że wyprowadził się dzień przed świętami wielkanocnymi zostawiając nam 5zł i zadłużone mieszkamie na 100tyś zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelineczka
ja tez mam ojca alkoholika. U mnie to wyglada tak, ze jest miesiac spokoj a potem jak sie zacznie to trwa 2-3 tygodnie albo dopoki go nie rozboli trzustka..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIE WYTRZYMUJE CZASAMI
moj ojcice tez czesto pije a jak bylam mala to awantury byly jeszcze gorsze obwiniam go za moją nerwice!!!! za moje male poczucie wartosci jak jest lekko chociaz najebany mozg mu sie zmienia...mowi same raniące rzeczy....zygac mi sie chce jak go sluszy wtedy...nienawidze go wtedy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdeefff
straszne jest miec ojca alkoholika ale matka alkoholiczka to juz koszmar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lussiiia
topik Dorosłe dzieci alkoholikow zaprasza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIE WYTRZYMUJE CZASAMI
moja mama ma schizofrenie i nie potrafila sie postawic :( moj ojciec nie uderzyl mnie...no moze raz za wlosy wysarpal...ale zniszczyl mnie psychicznie.......gdy wchodzil najebany moje nogi momentalnie zamienialy siee w trzesące słupy on sobie nie zdaje sprawy chyba jak mnie wykonczyl psychicznie swoim piciem...awanturami... na trzeźwo jest aniołem....a jak jest najebany jest diabłem pewnie jestem DDA...a moja matka jest wspoluzależniona na pewno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIE WYTRZYMUJE CZASAMI
"chce uciekac z domu, albo po prostu zabic bo wtedy wydaje mi sie ze tgo nie zniose." zalamana123456 ...dokladnie mam/mialam takie same mysli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIE WYTRZYMUJE CZASAMI
moj ani razu nie byl na Izbie fakt ze teraz pije mniej....i mniej sie awanturuje....ale i tak lepiej chodzic na paluszkach i nie spierac sie z nim i glupich pytan nie zadawac....kiedys awantury byly takie ze sasiedzi dzwonili po policje policja przyjeżdzala niby go uspokajala czy moze spisywala go...nie wiem...odjeżdzali i wtedy niby byl sokoj nie raz mama byla pobita...albo uciekala z domu....ja nie raz chcialam uciekac poprzez skok z okna :P ale nigdy nie zrealizowalam tego pomysłu nie potrafie sie odnaleźć w dorosłym zyciu, ojciec chyba dalejmnie traktuje jak dziecko, gowniare....nigdy nie stworze związku....bo ja po prostu chyba nie potrafie kochac....jestem analfabetką emocjonalną......i jestem bardzo nieufna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×