Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

na Haiti

Czy czytacie dzieciom baśnie?

Polecane posty

Witam:) Jestem studentką pedagogiki. Bardzo interesuje mnie literatura dziecięca a przede wszystkim baśnie. Z wielu książek, które na ten temat przeczytałam wynika, że mają one ogromny wpływ na rozwój dziecka i kształtowanie jego osobowości. Zanim zaczęłam zajmować się tą tematyką, uważałam, że baśnie są straszne, ciemne , ponure i nie powinno się ich opowiadać dzieciom. A jakie jest Wasze zdanie? Czytacie dzieciom baśnie? Myślicie, że maluchy potrafią zrozumieć ich metaforyzm? Czy zauważyłyście jak dziecko zachowuje się podczas czytania baśni? Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii Drogie Mamy :) Doświadczenie i \"żywa\" praktyka to nie to samo, co mądre ksiażki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość godzineczka
czytam, ksiazeczki dla dzieci,któr najczesciej kupuje w sklepie internetowym Empiku,zawsze siadam z córka i wspólnie wybieramy ksiazeczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak byłam mała Mama z Babcią mi co wieczór czytały :) nie wiem czy coś z tego rozumiałam, ale dzięki temu sama chciałam nauczyć się czytać :) i w wieku 6 lat już sama czytałam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moje dziecko ma 8 lat od kiedy tylko mialam mozlwiosc czyli mneij wiecej jak mial 1 roczek czytałam mu mi czytam nadal myśle że jest to bardzo dobre dla dziecka dziecko ma wyobraźnie, bogate słwonictwo i ogólnie sie dobrze rozwija a poza tym czas spedzony razem z dizekiem i milutkie łapki dziecka jak trzymają mnei jak czytam dają bardzo duzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja czytałam swojemu siostrzeńcowi (5-6 lat) to co on mi przynosił czyli kubusia puchatka (ktorego ja nie cierpię), chochliki (dużo było o przyrodzie, o tym jak zachować się podczas pożaru i takie tam praktyczne rzeczy), książka o porach roku, o przyrodzie i zachowaniu zwierząt (jego ulubiona swego czasu) ale za bajkami czy baśniami nie przepadał,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sama wychowałam sie na mrocznych opowieściach mojej babci i zamiłowanie do nich zostało -uwielbiam fantasy. Dlatego swoim córkom czytałam rózne, znalezione w bibliotekach, zbiory bajek. Starsza -17 lat- jest wybitnie uzdolniona i chce studiować polonistykę, młodsza-14 lat- jest dyslektykiem, a jej zamiłowanie do literatury jest żadne ; dlatego nie wiem czy ma to jakis wpływ na rozwój intelektualny dziecka. Takie czytanie , czy też opowiadanie, pomaga rozwinąc wyobraźnie dziecka i nawiązac z nim kontakt. Wlaśnie starsze córki wygrzebały gdzieś taka swietna książke \"Bajki i basnie z calego świata\", ktora im czytałam dawno temu i prosiły, abym jak będe czytać najmlodszej -1 rok- rowniez je zawolała, poniewaz chca posłuchac. To miłe, że tamte chwile tak wiele dla nich znaczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jak nie umialam czytac
To mi czytali. Potem czytalam sama :) Basnie, bajki... Uwielbialam ksiazki. Teraz niby tez - ale dawno juz nic konkretnego nie przeczytalam :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marrysia
moja córeczka uwielbia bajki, ma 4 latka i sama wybiera sobie książeczki :) mamy taki zwyczaj że raz w tygodniu chodzimy do empiku i ona sobie wybiera tam to co jej się podoba najbardziej (czyli z najładniejszymi obrazkami ;)) a potem ja albo mąż jej czytamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAlgorzata MAria
Moja najmlodsza coreczka jest w pierwszej klasie i od kilku dni ma "swoja wlasna" (tak sie pochwalila tacie...) karte w bibliotece. Strasznie jest z tego dumna :-) Chodze tam z nia co kilka dni,ja wypozyczam ksiazki dla siebie,ona wybiera ksiazeczki dla siebie.I w domu czyta sobie je sama.Ale...codziennie,przez kilkadziesiat minut,czytam jej ja.To jest taki moment bliskosci,trudno to troche wytlumaczyc,ale te chwile sa dla nas bardzo wazne.A kiedy czytam jej jakas basn (uwielbia je),to za chwile przysiadaja sie do nas moje starsze dzieci i slucha cala trojka...Syn ma 14,a corka 15 lat...i oni tez chetnie sluchaja basni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×