Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość barbiela

CHCE MI SIE WYC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NIE DAJE RADY...

Polecane posty

Gość barbiela

BYLAM MEZTAKA PRZEZ 10 LAT. URODZILO NAM SIE DWOJE DZIECI... Az pewnego dnia spotkalam JEGO...zakochalam sie do szalenstwa...on byl zonaty mial zone i corke..jego zona miala romans o ktorym dowiedzielismy sie jak juz bylismy razem..ale to nie koniec ..jego zona majac meza i kochanka jednoczesnie ...zaszla w ciaze...no i powstal problem..CZYJE TO DZIECKO ! PO BADANIACH DNA okazalo sie ze dziecko jest JEGO ja w miedzy czasie rozwiodlam sie dla niego...jego rozwodu sie nie moglam doczekac..dzis po paru latach ciagle jestesmy razem..wniosl wkoncu sprawe rozwodowa..pierwsz jest za pare dni..a ja zamiast sie cieszyc to popadam sama nie wiem w co.. placze jestem smutna nie chce mi sie zyc!!!!!!!!!! ja stracilam prace on zreszta tez ..musimy zaczac wszystko od nowa a ja nie mam sily.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wazne ze masz jego, reszta z czasem sie ulozy.. najwazniejsze by nie popadac w dolki tylko cieszyc sie tym co nam jest dane.. czy gdyby wszystko ukladalo sie po twojej mysli potrafilabys docenic dobro jakie cie spotyka? sadze ze nie.. a tak w nawale klopotow i ciezkich doswiadczen czlowiek tym bardziej zauwaza i potrafi cieszyc sie szczesciem jakie go spotyka.. glowka do gory nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniuunia
Na złych fundamentach nie wybudujesz dobrego domu! Przekonasz sie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barbiela
brzydulalala dziekuje CI...TE PARE SLOW .. to duzy skarb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wazne bys ty wiedziala czego chcesz i byla pewna swych uczuc i jego, a wtedy nawet najslabsze fundamenty mozna podeprzec stabilnymi murami.. czego z serduszka calego zycze;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barbiela
wiem...tylko co mam zrobic z tym co siedzi we mnie?? ciagle placze mam dola...nawet z domu nie wychodze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka piosenka jest
teraz płacz, teraz płacz.... trzeba było pielegnować małżenstwo, a nie gonić za żonatym facetem Szkoda życia...:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniuunia
Jeszcze nie wiesz w co się wpakowałaś, pogadamy za kilka lat, żal mi Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniuunia
do brzydulalala , Ty chyba nie masz pojecia o życiu, nie o romansach, o prawdziwym codziennym życiu a to jest zupełnie co innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aniuunia> swoje wiem.. milosc jest jedna a ty potrafisz ocenic ze to akurat nie ta? zostawmy to jej.. to ze nam czasdami sie nie udalo musi zaraz oznaczac ze wszystkich sciga pech? do autorki> najlepiej porozmawiaj z nim o tym.. przeciez to najblizsza ci osoba on zrozumie pomoze.. nie lam sie.. to ze ma za soba bagaz nie znaczy ze ciebie odstawia na bok.. musisz jednak zdac sobie sprawe z tego ze czasami bedziesz musiala sie nim dzielic.. ale czy to w obliczu milosci stanowi wielki problem? glowka w gore;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barbiela
Aniuunia.....!!!!!!!!! mam pytanie masz meza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barbiela
ja mam 36 lat ...czy wg ciebie powinnam sie zamknac w czterech scianach? czy ty jestes w stanie przewidziec co bedzie np za rok ..jak bedzie wygladalo twoje zycie..?? do Aniuunia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barbiela
co mam dalej robic ze swoim zyciem?????????????????????????????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniuunia
Kochana barbiela Tak, jestem mężatką i powiem Ci szczerze, że byłam w podobnej sytuacji. Też mam 2 dzieci i też "niby" sie zakochałam, też się rozwiodłam. On też się rozwiódł dla mnie. Z żoną miał dziecko, ale bardzo mnie kochał. Ok, dziś już dużo lat minęło i nikomu nie życzę przechodzić tyle rozczarowań z różnych powodów ale związanych z taką a nie inną sytuacją rodzinną. Nie mam siły teraz pisać, bo dopiero wróciłam z Wa-wy z lotniska bo właśnie odwoziłiśmy jego córkę. Teraz wyjeżdżam ale wrócę na wieczór i możemy porozmawiać. Wiem nie zawsze jest tak samo ale jak już znam życie to dom wybudowany na słabych fundamentach nie trzyma się długo. Kochana miłość nieraz nie wystarcza do prawdziwego szczęścia. Wszystko musi być poukładane.A w Twoim przypadku jest dużo zamętu. Życzę Ci byś była zawsze szczęśliwa, bo mnie było czasami bardzo źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przecież on prowadził podwójne życie ,nie przeszkadzało Ci to? Oj słabe to fudamenty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fyhjl,mbcv
coz - zxa to ze skrzywdziliscie ludzi wrocilo sie wam i dobrze wy szmaty spoleczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×