Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lady-24

Czy i jak utrzymac przy sobie mezczyzne?

Polecane posty

Gość lady-24

Czy warto walczyc kiedy rozpad zwiazku wydaje sie byc tlyko kwestia czasu. Kiedy na pytanie czy kocha odpowiada, ze troszke... Czy warto zrobic przelom i zajac sie wlasnym zyciem i szukaniem szczescia gdzie indziej czy walczyc o mezczyzne, ktoremu juz ladny kawalek zycia sie poswiecilo i ktorego dalej sie kocha? A jesli walczyc o niego to jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porannakawazmlekiem
kochana...temat rzeka. Oprocz calej masy poradnikow na ten temat nie sposob znalezc jasnej odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja osobiście
Rzuć go ,nie warto nadal sie angazować.Ja zawsze tak w życiu robiłam i powiem ci,ze wyszło mi na dobre.Po czasie nigdy nie żłowałam swoich decyzji.Warto poszukać kogoś kto naprawdę cie pokocha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady-24
tak naprawde to mam go w nosie by nie rzec , ze w d... i te jego milośc . bojam sie tylko , ze on bogaty jest i , ze mi jakas lafirynda go odbierze a mam u jego boku lekkie zycie. musze byc czujna i zwarta - wrog czuwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady-24
Rzucalismy sie juz klika razy..wydawalo sie, ze na dobre a jednak... nie wytrzymywalismy. Kobieta jest puchem marnym i zawsze cos w tym bedzie. A gdyby zalozyc, ze chce go przy sobie zatrzymac. Jak go w sobie rozkochac na nowo? Jak wziac gore?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja osobiście
stare przysłowie mówi:nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady-24
Pinsleepe, swietny wierszyk! A co do kochania.... no bylam zdzwiwiona tym co uslyszalam 2 dni temu...o tym "troszke" bo zawsze to co przy naszym burzliwym zwiazku nas do siebie ciagnelo to wlasnie chemia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady-24
a najbardziej co mnie pociąga u mojego misiaczka to te jego grube i wiecznie brudne paluchy u rak od tych euro i dolarow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja osobiście
Chemia to nie miłość, tylko seks

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja myślałam, ze to mężczyzna walczy o kobietę i ją zdobywa ;) Chyba komuś się role pomyliły :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady-24
to wyzej to jakis znydzony kretyn/ka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zmień swój tok myślenia a wszystko wróci do normy i chodzi mi tu o nastawienie Twoje, czyli to on ma o Ciebie walczyć a nie Ty o niego! Dotarło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady-24
co za znudzony kretyn pisze o zamianie rol ? przeciez to ja mam niestety tu walczyc o mojego bogatego misiaczka . juz tu tlumaczylam jak jest a kretyn swoje no.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mekintoch a czy chcesz spróbować powalczyć z moim bombowcem i agentem w środku:P?No a mnie łatwo poderwać i zatrzymać jak się jest odpowiednią osobą:classic_cool:.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady-24
mekintosh..... tak tez myslalam jak mialam 19 lat.... przydzielanie jakiejkolwiek roli ktorejs ze stron jest jakies dla mnie niezrozumiale. Kiedy buduje sie z kims przyszlosc i ku temu sie robi wszystko to sprawa wyglada inaczej. Czy rozumieja mnie kobiety z jakims juz porzadnym stazem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielbiciel......
jak ty na chemii chcesz budowac zwiazek, to po co ci wielka milosc?? :o powinno wystarczyc ci te "troszke" :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady-24
Jeszcze w ramach jasnosci: zawsze bylam osoba, ktora wybierala i byla zdobywana a nie odwrotnie. Odrzucilam juz w zyciu kilku na prawde swietnych facetow. To ja decydowalam kiedy sie cos dzieje i jak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedyna rada
kiedy powiedzial mi, że niestety nie jest to takie uczucie jakby chcial i jakie mogloby być, odpowiedziałam z usmiechem, że skoro tak, powinniśmy to zakończyć. To był kubel zimnej wody. Od tamtej pory wszystko się zmieniło i jest wspaniale. Atmosfera była caly czas przyjemna, w kawiarni, bo nie ma nic gorszego niż rozmowa na takie tematy w sprzeczce i niemiłej atmosferze. Zależało mi na nim i to bardzo, ale czasem trzeba byc twardym żeby komuś uświadomić co moze stracić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady-24
do "jedyna rada": zgadzam sie, tez wczesniej tak robilam. On wie,z e jesli bedzie chcial odejsc to go nie zatrzymam i nigdy o mnie nie uslyszy. Moze to go trzyma. Sprawa jest jednak troszke zagmatwana bo na wypadek rozstania ktos musialby sie wyprowadzic a z tym wiaza sie kolejne niuanse...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ku Twojemu zdziwieniu, mam już sporo latek i wiem jedno -->> od zarania dziejów to mężczyzna jest zdobywcą i czy to się Tobie podoba czy nie taka jest rzeczywistość. Faceci mają zakodowane zdobywać płęć piękną!!! Pytasz o radę więc napisałam co o tym myślę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady-24
mekintosh: no tak...zwracam honor i zgadzam sie z tymi kodami. Tutaj jednak chodzi o uratrowanie tego czemu sie poswiecilo wszystko. Nie mam zamiaru byc ofiara.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beatkaaa76
Ty juz jestes ofiarą:o ofiarą losu :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady-24
Beatko... ciekawe co przez to rozumiesz... Obrazanie w ten sposob nie za dobrze swiadczy o Twoim zadowoleniu z zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niuanse? chyba mylisz pojęcia bo tutaj, z tego co wyczytałam, chodzi wyłącznie o pieniądze! Zastanów się, czy chcesz mieszkać z kimś kto kocha Ciebie troszkę i za jakiś czas pojawi się inna kobieta na horyzoncie a co nieuniknione Twój pan się wyprowadzi albo będzie prowadził podwójne życie. Czy też chcesz być szczęśliwą kobietą i kochaną z całych sił a nie tylko troszkę... Ofiarą jesteś teraz zadręczając się myślami dlaczego on kocha Ciebie troszkę. Stracić wszystko, tzn co? Lata wspólne? Przeszłość? To było, minęło i juz nie wróci. Za kilka lat ockniesz się i pomyślisz -->> mogłam byc szczęśliwa i ułożyć sobie życie na nowo a teraz im więcej lat upłynęło tym trudniej jest odejść od człowieka... Uwierz mi, wiem co napisałam bo znam to z autopsji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady-24
juz tylu facetom dalam ' kosza' , ze nie pamietam juz ich . a starali sie o mnie i lekarz i minister , pewien fizjolog z brodka a ja jednak uleglam temu , ktory ma wytwornie musztardy i majonezu i wiede z nim lekkie zycie i sie bojam, ze mi go jakas odbije.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady-24
mekintosh: nie o pieniadze, poradze sobie sama bez problemu. Raczej o wygode i chec stabilizacji. Nie chce zmian. Wypowiedz wyzej o portwelu itp nie byla moja, co chyba bylo, mam nadzieje, widac. Widac, ze wiesz troche o zyciu wiec w pelni przyjmuje Twoje rady. Piszesz dosadnie ale chyba takiego kopa trzeba mi bylo. No ale nikt jeszcze nie odpowiedzial na druga czesc pytania, o co bardzo bym prosila. Jesli postanowilabym walczyc, chocby jakis czas aby sie przekonac czy bylo warto..jak to zrobic? Jak go sobie...hmmm..kupic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisałam Ci, ze faceta rajcuje zawsze zdobywanie i on ma głęboko to zakorzenione. Myślę, ze tylko postawa niedostępnej pozwoli jemu na nowo Ciebie zdobywać bo pomyśl sama teraz on jest panem na włościach wie, że go kochasz bardzo i zdolna jesteś do poświęceń a może by tak pokazać mu, ze też jesteś ważna. Spróbuj moze wyjść tak z nienacka, jeśli masz dokąd i wrócić troszkę później niż do tej pory Ci się zdarzało. Rób częściej wypady i zobaczysz, ze on zacznie się dopytywać gdzie tak zaczęłaś wychodzić. Bądź bardziej tajemnicza bo \"wszystko co nieznane uchodzi za wspaniałe\".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady-24
mekintosh: tak tez zaczne robic, choc, do tej pory tez tak robilam, ale moze hmmm... mniej. W sumie jest i bedzie mnostwo okazji do wypadow bez niego. Juz bilet do Londynu na tydzien wykupiony ;o) Moze bylo mnie w tym domu za duzo i facet ma mnie dosc. Ta rada rowniez mi sie "zakodowala". A co np ze sprawami lozkowymi...? Czy dac sie mu dotykac kiedy chce czy....? Moj mezczyzna jest takim typem faceta, ktory jesli slyszy "nie" to mowi "ok" i wraca do swojego Custlera...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×