Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

problematyczka

tu i teraz. Kto pogada?

Polecane posty

żałosna jestem. i tyle żre żygam żre żre żre mam siebie dosc i sobie z sobą nie radze. jestem sama- ostatnio zaczelam miec nadzieje ze to nie jest stan stały- wczoraj nawet mialam kontakt z tym \"kimś\" kto miał to teoretycznie zmienić (tylko że był pijany) a dziś? dzis wieczór wrócił do swojej stare starej dziewczyny. I tańczyli - a ja patrzyłam i płakałam żałosne nie? zawsze byłam sama i zawsze bede. zawsze bede siebie nienawidziec:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość defx...
jesteś brzydka? :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość defx...
brzydkich nie ma, są tylko łądne, bardzo ladne i pasztety ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arcia
bardzo złe podejście do życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na koncercie. i nie widzieli mnie, stałam daleko. I nie mam zamiaru tego psuc- chyba sie kochaja. żegnam sie z pozytywnym mysleniem w tym temacie. ja jestem właśnie pasztetem - dokładnie tak defx

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arcia
Problemtyczko , a co Ci po pijanym facecie. To najgorszy gatunek na ty padole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak zrobić PASZTET ZAJĘCZY
no proste - wyrywa się najgorszy pasztet na sali i rucha dotąd, aż pasztet zajęczy :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arcia
dobre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba wiem jak się czujesz. Kiedy myślałam, że wszystko między mną a kimś jest okej, zobaczyłam go pod sceną ściskającego jakąś laskę, jak się okazało jego bardzo dobrą kochaną koleżankę. Miałąm ochotę się rozpłakać. Współczuję :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arcia
zrobić problem i zmykać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teoretycznie tak- czesto pijany czasem skopcony- preferencjami na typowego nieroba ktoremu nie zalezy na wykształceniu. jednak to chyba nie jest ważne:( jakas glupia chemia. ale nie wazne - z tym sobie jakos powiklam. Powiedzcie, czy są jakes sposoby na zmaane podejscia do zycia? nabranie jakiegos optymizmu, sama niewiem, wyjscie z cienia? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mam do teraz :( Pozbierałam się, ale to trwało bardzo długo i boleśnie. Nie wiem, czy mam jeszcze serce, bo on je wyciągnął, zdeptał i jeszcze uznał, że nic się nie stało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mnostwo.....mozesz wygadac sie na forum...mozesz ,najlepiej razem z przyjaciolka,wziac sie za siebie...nowe ciuchy,fryzura makijaz...wyjsc gdziekolwiek....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arcia
jasne. Wnioskuję, że jesteś młoda i życie przed Tobą. Daj sobie spokój. Zajmij się tym co lubisz robic, chocby to miałoby byc coś malutkiego. A przede wszystkim spotykaj się z ludźmi, nikt nie lubi byc samotnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no własnie problem w tym ze zauwazylam ze wraz z przyjaciolkom się pogrązamy wzajemnie. Ona mnie dołuje ja ją. Razem uwazamy sie za gorsze i w ogole zle. Chociaz wiem ze ona moglaby byc \"normalna\" jest nawet atrakcyjna chyba bo sie za nia czesto ogladaja. Ale przeciez z takiego powodu nie zmienia sie przyjaciol! wychodzic wychodze:( ale czuje sie inna- znowu gorsza. Wkoło same pary badz Ci co są zakochani zaczynaja-koncza zwiazki- tlyko o tym by mogli rozmawiac. Tak jestem młoda (17 lat) ale jakos czuje ze jest coraz gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość defx....
a co jest nie tak z Twoją urodą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fioletowo liliowa masz jeszcze jakies inne problemy na linii ? akceptujesz siebie? :( a jesli o mnie chodzi to zmiany wizeruku niewiele pomagaja- ja potrafie tylko na tem cel oszczedzac pieniadze- nic wiecej - gówno mi to daje. zawsze sobie powtarzam :schudniesz 2 kilo kupisz sobie nowe fajne ciuchy. ale i tak jak mi sie nawet uda dochodze do oczywistego wniosku ze waga znaczy gówno- A i tak jestem jej wiezniem:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Problemy ze sobą. Akceptacja? Czasem mam dni, że się znoszę. Wystarczy czyjeś krzywe spojrzenie i jest koniec. Chociaż niby nie mam problemów z powodzeniem. Z wagą też nie. Niby jestem ładna. Ale to nic nie daje. Co z tego, skoro wszyscy faceci na których trafiam są popaprani? To chyba nie do końca moja wina. Chyba nie do końca.. i tylko kiedy uda mi się .. nie, nie uda się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Boze..kobieto..siedemnascie latek masz..i takie doly???Cale zycie przed toba....ja juz staruszka w porownaniu z Toba..i tez sama...a w moim wieku nie przystoi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fioletowo liliowa- bedzie dobrze- jesli problemem jest to ze spotykasz zlych ludzi - to moze i napotkasz tych lepszych. Chociaz paru- i chyba wystarczy. albo się masmediów naoglądałam :/ defx-> sama niewiem . Może wszystko? Ja tak strasznie siebie nienawidze że nawet nie potrafie Ci dokladnie powiedziec co jest najgorsze: może to ze jestem za wysoka? moze za gruba? moze mam zle zeby? zachowanie tez mam glupie. Jej juz pewnie zanudzam doszczetnie.. wniosek jeden: niecierpie siebie i neiwiem czy to jest do naprawienia ,a Ty defx nie masz ze sobą problemów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość defx....
z urodą? tylko jeden, ale da się naprawić, co wkrótce mam zamiar uczynić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
---> z reszta.. Ty pewnie przeżyłaś piękne chwile w swoim życiu. zgadza sie? w dzisiejszej generacji to wydaje mi sie czasem graniczy z cudem (będąc mną napewno)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×