Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Edyta........24

JAK POZNALIŚCIE SWOICH PARTNERÓW ?

Polecane posty

Gość Edyta........24

Interesuje mnie to, bo od 2 lat jestem sama i zastanawiam się gdzie ludzie poznają swoich partnerów/małżonków/narzeczonych. Podobno najwięcej par poznaje się "przez znajomych" (znajomy znajomego). To prawda? A czy wielu z Was poznało kogoś, w dobie internetu, właśnie w sieci? Czy może jednak najlepszym sposobem jest bywanie w miejscach gdzie jest dużo ludzi - kluby, dyskoteki, knajpy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mojego faceta poznałam własnie na dyskotece, podszedł i poprosił mnie do tanca i tak juz szósty rok tanczymy :D wiekszosc moich facetow poznalam własnie na dyskotece, ale byl tez taki z internetu... ;) ale to tylko przelotna znojomosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poznałam mojego partnera w pubie, on ze swoimi znajomymi był, ja ze swoimi, pousmiechaliśmy się do siebie,pogapiliśmy a kilka dni póżniej okazało się, że mamy wspólnego znajomego,który nas sobie przedstawił i tak to się kręci:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja miałam mało znajomości
wiec jedynym miejscem w którym mogłam kogoś poznać byłą też niestety dyskoteka. Cieżko było kogoś znaleźć bo większość tam to były pustaki, ale nie zniechęcałam się bo predzej czy później trafił się ktoś sensowny z zasadami z kim jestem już 4 rok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mysza*
u znajmoych na imprezie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na obozie jezykowym
uczyl mnie angielskiego a teraz ja ucze go polskiego :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z takich powazniejszych to jednego przez internet drugiego w pubie (on byl z kolega, ja ze znajomymi, podeszlam do ich stolika o cos zapytac i tak sie zaczelo)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja poznałam swojego partnera na portalu iLove. Jest dobrym człowiekiem, po życiowych przejściach. Jakkolwiek nasze losy się potoczą cieszę się że go poznałam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak se pisze
był właśnie taki zlot czatowiczów, nie znałam tego czatu, rzadko korzystałam wtedy z netu ale akurat zlot był w moim mieście a ja miałam wolne więc wpadłam, na zlocie poznałam mojego przyszłego partnera, spodobał mi się, wyciągnęłam go parę razy na piwo (właściwie to ja go poderwałam) i jesteśmy razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fiolka_81
ja mojego miska poznalam na dyskotece a we wrześniu bedzie nasze weselisko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość be_B
mojego poznałam na gg jesteśmy rok po ślubie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przez net wiadomo
gorąco polecam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A psik
Wy to cos robiliscie a ja nic ;) ktoregos pieknego ranka moja mama postanowila wyremontowac mieszkanie a ze ma znajomego ktory ma firme budowlana to mu to zlecila a on przyslal fajnego malarzyka z ktorym tak sobie malujemy juz 2 lata.Czyz to nie przeznaczenie nic nie robisz a tu nagle pach....i juz :) powodzenia w podbojach milosnych amor bywa wszedzie trzeba tylko przestac go szukac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xna
Ja swoją drugą połówkę poznałam przez wspólnych znajomych.Co najzabawniejsze-najpierw nie zrobił na mnie wrażenia(ot,zwyczajny koleś),zaczął spotykać się z moją siostrą.Potem na tyle zaiskrzyło,że jej go odbiłam.Głupio się czułam,ale na szczęście wybaczyła mi to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewulcia Ja się też wypowiem, może wtedy temat się rozwinie . Ja poznałam swojego obecnego chłopaka całkiem przypadkowo. Dokładnie 4 miesiące temu wracając z uczelni spotkałam kolegę (Piotra) jeszcze ze szkoły podstawowej, z którym bardzo często ucinałam sobie pogaduszki pod Jego klatką. Owy kolega jednak nie stał tego wieczoru sam, tylko w towarzystwie pewnego chłopaka. Zostaliśmy sobie przedstawieni, tajemniczy chłopak wpadł mi w oko, jak się później okazało ja Jemu również . Chwilkę z Nimi postałam i wróciłam do domu, niestety do książek. Minęły jakieś 2 godziny, jak zadzwonił do mnie Piotr z zapytaniem czy może dać mój numer komórki temu drugiemu, bo On by bardzo chciał do mnie zadzwonić i ze mną porozmawiać. Zamarłam przez pewien czas, bo w życiu się tego nie spodziewałam, powiedziałam początkowo że nie, tłumacząc się że ja Go przecież nie znam, na co Piotr stwierdził że nie mam się czego obawiać bo tamten to dobry i porządny chłopak i na pewno nie będę żałować. Uległam. Kolega, na imię Jemu Kuba, dostał numer ale nie zadzwonił już tego wieczoru, co mnie wcale nie zasmuciło. Ale następnego dnia telefon się odezwał i usłyszałam fajny głos w którym się zakochałam . Rozmawialiśmy króciutko, góra 5 minut i On zaproponował mi wieczorny spacer. Byłam pewna obaw, odezwała się moja nieśmiałość, ale stwierdziłam, co mi szkodzi, przecież juz się chwilkę widzieliśmy, On wie jak ja wyglądam, więc chociaż moim wyglądem się nie rozczaruje, wiec się zgodziłam. Spotkaliśmy się o 20 (pamiętam bardzo dobrze) i przeszliśmy się osiedlowymi uliczkami. Tematów Nam nie brakowało, okazało się że chodziliśmy nawet do tej samej SP, tylko do innych klas bo Kuba jest 2 lata starszy, ale nie kojarzyliśmy siebie zupełnie. Mieszakamy bliziutko siebie, dosłownie 3 minuty drogi, mamy wspólnych znajomych, ten świat jest taki mały. No a Kubuś okazał się wyjątkowy, zostaliśmy parą, jesteśmy razem do dziś, rozumiemy się bardzo dobrze i mam nadzieję że tak już pozostanie do końca. Nigdy nie wierzyłam w miłość od pierwszego wejrzenia, ale już wiem, że ona jednak istnieje. A Piotrowi to nie wiem jak ja się odwdzięczę, będę Go chyba po rękach całować za to że Nas poznał i przekonał mnie że warto. Historia trochę nieprawdopodobna, ale prawdziwa. Pozdrawiam i życzę Wszystkim szczęścia. Na Każdego gdzieś czeka Ktoś... Ginka A my pozanlismy sie na dworcu. Czekalismy na organizatora wycieczki. Okazalo sie, ze jedziemy razem na oboz. Podalismy sobie reke na przywitanie i przez cala droge siedzialam w przedziale z kolezankami i nie moglam zapomniec tych oczu. Potem okazalo sie, ze tez na mnie zwrocil uwage. Ja bylam bardzo uparta jednak i robilam wszystko by nie wiedzial ,ze mi sie podoba. Bylam po trudnym i przykrym zwiazku. Chcialam odpoczac od plci przeciwnej. Ale nie udalo mi sie i ciesze sie z tego bo dzis kocham najwspanialszego mezczyzne jakiego w zyciu spotkalam. Oczywiscie nie jest bez wad ale i on pokochal mnie. Ja nigdy nie wierzylam, ze mozna mnie kochac. Jestem bardzo zakompleksiona choc on twierdzi, ze jestem atrakcyjna. Ale trudno mi bylo uwierzyc w te slowa. Jestem z nim bardzo szczesliwa. A dzis... hmm... mam nadzieje, ze prawdziwa milosc wszystko przezwycieza. jednazwielu przysiadł się w pubie, 9 lat temu... jak to dobrze, że było tam ciasno. pewnie gdyby usiadł przy innym stoliku nie byłabym dziś szczęśliwą mężatką i matką olivka_28 Bardzo czesto słysze od kolezanek że pozanły chłopka na przystanku autobusowym w supermarkecie, u dentysty czy na ulicy. Musze powiedzieć że mi nigdy w życiu nic takiego sie nie przytrafiło. Jesli juz kogoś poznawalam to raczej przez znajomoych albo na jakims grupowym wyjeżdzie zastanwiam sie jak to jest z wami -czy ktoś z was ponzal kiedys swoja dziewczyne czy chlopka w ten sposób? czy raczej tak jak ja pozanjecie swoje drugie połowkibardziej tradycyjnie : w pracy, szkole czy przez znajomych. Mile widziane oryginalne historie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BaaSsiaaa
Za posrednictwem internetu. Jestesmy ze soba w sumie 5 lat < bez rozstan i takich tam podobnych sytuacji> a od niedawna szczesliwym malzenstwem!!! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poznaliśmy sie na ulicy serio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
siedzialam w domu bo pogoda byla do bani,wialo,padalo,przyszla kumpela zebym poszla z nia do miejsca gdzie pracowala bo cos stamtad musiala zabrac,a nie chciala isc sama.no i czekalam na nia na korytarzu a schodami zszedl ON.wtedy wyszla ona i zaczela z nim gadac bo razem pracowali wczesniej i nas poznala.a za pare dni umowilismy sie na spotkanie i od tego czasu 2 lata minely a od jutra razem mieszkamy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a najsmieszmiejsze jest to ze akurat nie spodziewalam sie zadnej milosci bo mialam taki okres w zyciu ze nawet nie chcialam nikogo miec.a tu prosze :)❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a najsmieszmiejsze jest to ze akurat nie spodziewalam sie zadnej milosci bo mialam taki okres w zyciu ze nawet nie chcialam nikogo miec.a tu prosze :) ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na wakacjach na dyskotece :) co ciekawe każde z nas pochodzi z innego kraju a jesteśmy razem juz ponad rok, tak więc jak widac nawet wakacyjna znajomość czasami sie sprawdza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×