Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lilith86

zostawił

Polecane posty

do Frani... ale sie okazalo. wiedziałas co jest a je niestety nadal nie wiem :( i juz chyba sie nie dowiem.. Ogólnie z tą kastracją racja. Kochane dziekuje ze jestescie. A teraz ide sobie popatrzyc na mecz. Taaa Polska - Kuba w siatkówke, moze troche zapomne... faceci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość opo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Własnie.. Abox prawo miał jak najbardziej ja tego nie neguje ale troche szacunku zeby przynajmniej powiedzieć i to wszytko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredna teściowa
...zastanów się, czy Ty wogóle chcesz mieć z nim jakiś kontakt... i ciesz się, ze nie mialas wtedy jakichś poważnych problemó, bo panowie - czego jeszcze moze nie wiesz- lubią też uciekac od problemów ..w ten sam sposób, zrywając kontakt bez słowa... jeśli bardziej światły to uwierzy, ze ważne jest dla Ciebie słowo wsparcia, ale żadko kiedy trafisz na takiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj nie problemów nie... kontakt tylko tyle zeby powiedział co jest.. swoją drogą to myśle ze stało się coś o czym boii sie powiedzieć i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak stalo sie
znudzilas mu się i nie wie, jak to powiedziec jesli facetowi zalezy to stanie na glowie, zeby byc z kobieta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze kolejna prawda ale ja nie potrafie sie z tym podogdzic ze bez slowa....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak stalo sie
wiesz, w tym wieku, to moze faktycznie mozna zwalic na jego glupotę, mógł powiedzieć "nie wiem, co do ciebie czuję" moze nie wiedzial, co powiedzieć, może myślał, ze mu się odwidzi, może umarł mu ojciec, mama, babcia, ale ja bym się nie ludzila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mylas zęby
? bo wiesz.. moze mial jakis powod zeby cie zostawic, a wy go chcecie od razu wykastrowac.. ps. ciekawe jak to jest byc westyrylizowana kobieta, chyba trza dla przykladu jakiejs to zrobic, moze inne zmadrzeja :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehe dla przykładu mozesz mnie ale ja nie zostawiam bez slowa. Chodzi mi tylko o to DLACZEGo do cholery bez najmniejszego slowka.... piszac w ostatnim smsi ze mne kocha....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w ostatnim normalnym smsie którego od niego dostałam nie zwiastujacym niczego złego i od tamtego czasu echo... cisza... zero reakcji na moje proszenie na coklwiek, na słowa ze sie marwtwie co sie stało. telefonu w ogole nie odbiera i moze czas sie z tym pododzic ale moja nartura nie daje mi spokoju i nie pozwala tak tego skonczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak stalo sie
a co on robi? jakieś osiągnięcia ma ? co mu pisalas na gg i w esemesach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no co na początku samym ze sie martwie o niego i czy coś sie stało z nim bo sie tak nie odzwa. Po 3 dniach zadzwoniłam, raz drugi, tzreci echo za czwartym odebrał kolega i powiedział ze komórka jest u niego i odda w środe (to był piątek) wiec mi troche przeszło, poczekałam grzecznie do środy, napisalam ze jak bedzie miał kom to niech coś napisze... w niedziele napisałam na gg ze siedze sama w domu i nie wiem nadal czy ma tą komórke czy nie i ze sie martwie i czy jest na mnie o coś zły... potem próbowałam jeszcze zadzwonić ale nie odbiera. Pusciłam z kom kumli sygnała zadzwonił na nią kolejny kumpel i powiedział ze komórka jest u niego i ze kiedys odda... po czym jescze kilka smsow z mojej strony ze prosze zeby sie odezwał, ze mi zalezy ze nie wiem co sie dzieje, ze sie stresuje... w końcu jeden z pytaniem czy mam rozumieć ze to koniec i ostatni predwczoraj ze bardzo go przepraszam jak go to wszytko męczy ale nie potrafie jeszcze narazie zapomniec. I tyle....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak stalo sie
czy ten facet się zadaje z jakimś marginesem spolecznym? moze ktoś mu zabrał komórkę a jak nie to on po prostu bawi się Twoim kosztem, ma ubaw przed kumplami - oby tak nie było jak ja nie lubię takiej gówniażerii :o 😠

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiesz czasem
czlowiekowi nie przychodzi do glowy jak bardzo gówniarskie zachowania stosują wobec nas inni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:( eh ... cóz staram sie z tym pogodzić niestety jak pisałam juz wcześniej taki stres odrazu równa się dla mnie jadlowstrętowi i to juz zaczyna mieć swoje skutki :( Heh ciekawe czy koledzy mieli zabawe czytając smsy odemnie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie myśl o tym
miej gdzieś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to sie staram mieć gdzies i olać ale ciezko. Metlik w głowie jak niewiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość saszka8
tez zostalam zostawiona. tuz przed matura. nei chcialam zyc. zakochana po uszy w 10 lat starszym "przyjacielu" z netu po paru spotkaniach zrtozumialam, ze chce ode mnie tylko seksu, a ja wtedy nie chcialam tego.ale chcialam byc dalej z nim. On zamilkl. wtedy wpadlam w bulimie, bo bylam pewna, ze jestem do niczego. potem zostawiona prze chlopaka-lekarstwo na tego netowego uwodziciela, ktory zatrul mi dwa lata swoja niepewnoscia i hustawka uczuc. postanowilam sie nimi bawic i nigdy wiecej nie kochac. prosilam Boga, by odebral mi zdolnosc czucia, bym juz nigdy nie cierpiala, nawet za cene utraty ludzkich odruchow. i byli inni faceci, zabawa, flirt i nauka podlych gierek. teraz jest ON. glaszcze moje kolce i zapewnia, ze kocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość saszka8
urwalo mi pointe :) pointa jest taka, trezba poznac swoje granice, trzeba doswiadczyc upokorzen, wzlotow i upadkow, by dostac wreszcie TE milosc o ktorej kazdy marzy. Moze to niezbyt ambitna lektura, ale polecam 11 minut Paulo Coehlo. Badz twarda. Placz, ale wychodz z domu z pewna siebie mina. Chodz do barow, klubow, baw sie, wygladaj pieknie. Zyj dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×