Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Merigold

Jakbyście się poczuli?

Polecane posty

Gdybyście od roku starali się o prawko, a egzaminatorzy po chamsku chcieli łapówki, gdy tymczasem Wasza matka miała znajomego instruktora (oni wiadomo mają kumpli egzaminatorów) i powiedziała Wam o tym dopiero tydzień temu? fakt, zadzwonila do niego, pogadala, a on powiedział, że muszę odbyć 9-10 jazd po miescie (standard) i wtedy normalnie isc na egzamin. A moja mama nawet nie wspomniala czy moglby jakos popchnac ta sprawe? Bo ja sie poczułam głupio i jest mi przykro. Chyba ze mam roszczeniowa postawe wobec mamy i calego świata?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz, jesli sie ktos od roku stara bezskutecznie o prawko to jednak cos musi znaczyc.... bo nie wmowisz nikomu, ze kazdy egzaminator, z ktorym sie spotykalas na egzaminie chcial w lape i specjalnie Cie oblewal. dlatego uwazam, ze wszelkie zdawanie prawka przez znajomosci jest bezsensowne i kretynskie. a potem jezdza niedouczeni kierowcy po naszych drogach i widac co sie na nich zieje :O i pisze to z calym szacunkiem do Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość woooooon
won z prawem jazdy po znajomosci i za koperta!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak nie zdałam z drugim razem, to miałam możliwość kupienia prawka za 2 tys. Ale mój facet powiedział, ze będę tak długo zdawała egzaminy, aż wyczerpie się te dwa koła, którą chciałam dać w łapę. I zdałam za trzecim razem. A tak byłabym kupę kasy w plecy. Nie opłaca się dawać w łapę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ylalalala la
czesc egzaminatorow specjalnie oblewa zeby wyludzic lapowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ja wam powiem, jak to wygląda z \"załatwianiem\" zdania egzaminu. Instruktor mówi, że ma znajomego egzaminatora i postara się załatwić prawko. W tym celu przyjmuje sporą łapówkę. Kursant idzie na egzamin i jeśli nie zda, instruktor mówi, że nie dało rady, bo coś tam, a jeśli uda mu się zdać, bo umie jeździć i naprawdę zda egzamin, to instruktor mówi, że udało się przekupić egzaminatora i stąd prawko jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oburzona
Kto bierze lapowke,podlega surowej karze. Boze,strach jezdzic,kiedy na drodze tacy kierowcy.Tragedia! Kryminal,kryminal! Jak moze wsiasc za kierownice niedouczony kierowca.?O zgrozo!Nic dziwnego,ze jest tyle wypadkow.... Skoro nie potarafisz zdac,to znaczy nie umiesz,trzeba probowac do skutku,az nauczysz sie. Jesli jestem pewna ,nikt nie bedzie mi wmawial mojego bledu. Gdzie biora te lapowki? Prosze dac namiary!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yareeckkk
a co zrobic jak taki powie ze da sie zalatwic za lapowe? Jak mam zareagowac? Czy isc z tym na policje? Ale wtedy chyba musialbym miec dowod np nagranie wiec jak ja bede zdawal to bede mial ukryty wlaczony dyktafon:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też niedługo zdaję
na razie oblałam raz. oby jedyny;) na czym oblewałaś egzaminy? ja nie mam nic do zarzucenia egzaminatorowi, bo wpakowałam się za zakaz wjazdu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STETEOTYPOWI
Jesteście strasznie stereotypowi...Jak ktoś dał łapówkę, znaczy, ze na pewno jeździ źle i nie umie jeździć jest kompletnym debilem, powoduje wypadki itd.. dobra każdy ma prawo do swojego osądu, ale nie sądzicie abyście sami nie byli sądzeni... Chciałabym faktycznie zobaczyć, czy Ci, którzy zdają prawko za 1 lub drugim razem są takimi rewelacyjnymi kierowcami.. Jazda na drodze wymaga, opanowania, refleksu i inteligencji.. Natomiast sam egzamin to jeszcze umiejętność opanowania się, stres..itp. Ja się strasznie stresuję egzaminami, Zdałam prawko za piątym razem i to w znanym ośrodku w Polsce...gdzie najbardziej wyłudzają kasę od ludzi...tam zdają ludzie nawet po 14 razy!!! Teraz jak są kamerki, to się trochę zmieniło, ale ja zdawałam już kilka lat lat temu 7 lat temu.. Początki były trudne, ale polubiłam jazdę samochodem, jeździłam dobrze z instruktorem, chwalił mnie, ale gdy przychodził egzamin stres mnie paraliżował, a noga mi latała na sprzęgle jak oszalała...z nerwów samochód gasł!!!NERWOWKA..NIE PODESZŁAM DO EGZAMINU Z LUZEM, zresztą mam rodziców, którzy mówili ze jak nie zdam za pierwszym razem to mi więcej kasy nie dadza..był to straszny stres i najgorszy egzamin..rodzice tez mi nie pomogli.OCZYWISCIE NIE ZDAŁAM..i tak 5 razy, rodzice później kasę jednak dali, a w koncu za piatym razem dałam łapówke i nie żałuje..nie musiałam się już więcej strachu przeżywać...STRES...dodam ze to był mój jedyny egzamin w życiu za łapówkę żeby nie było!!!!Miałam wyrzuty sumienia, ale chciałam już mieć prawo jazdy. Jakim jestem teraz kierowca..bardzo dobrym, jeżdżę po kraju, koledzy się ze mnie śmieją, ze nie jeżdżę jak typowa baba za kierownica...nie boja się nieznanych miast, lubię jeździc..mam dryg do tego...za kołkiem dobrze się czuje...zresztą taka moja praca..znajomi mnie chwalą, ze dobrze jeżdżę. Bo tak jest.. i co stereotyp przełamany oczywiście są osoby, które kupują prawko i powodują wypadki.. Moja sytuacja była nietypowa, gdyż egzaminator mnie paraliżował, a teraz jak jeżdżę sama nie mam problemów...pozdrawiam wszystkich kierowców.. Co niektórzy kierowcy w Polsce są tak gorliwi(mowie o dziadkach czapkach i niedzielnych kierowcach, którzy jeżdżą przepisowo do bólu,(jeśli chodzi o prędkość), a o migaczach zapominają i pewnie zdali za pierwszym razem hehehe, co nie znaczy, ze nie powodują wypadków..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytającaaaa
Co znaczy ze od roku starasz sie o prawko? Czyli ile egzaminów masz już za sobą? Czemu Cie oblewali? Za co? Przeciesz muszą konkretnie powiedzieć, co zrobiłaś źle. Przyznaj się. Moze to ewidentnie Twoja wina i rzeczywiście nie powinnas jeszcze prawka dostać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STETEOTYPOWI
To za ktorym razem ktos znal nie oznacza jaki z niego swietny albo beznadziejny kierowca. Prawda wychodzi dopiero pozniej - na ulicy CHCIAłABYM ZAOBACZY JAK KEZDZI PANI O KWYWIE "OBURZONA"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STETEOTYPOWI
Zreszta to smieszne bo uczymy sie całe zycie, przepisy sie zmieniaja, ciagle wchodzi cos nowego..trzeba byc elastycznym...to ze sie zdało egzamin na prawko nie znaczy ze sie umie jezdzic.!!!!!!!!!!!!.Moim zdaniem porzadnie nauczmy sie jezdzic dopiero wówczas , gdy mamy samochod swoj i jezdzimy, a nie jestesmy biernymi kierowcami..czy tzw niedzielnymi.praktyka czyni mistrza.. Zreszta na to czy ktos zdał za 1 razem albo za 5 czy 7 ma wpływ wiele innych czynnikow niz sama umiejetnosc jazdy..bo sa jeszcze stres..(z ktorym ja jako psycholog nauczyłam sie walczy choc wtedy miałam problem), miejscie gdzie zdaje..rozne ośrodki maja rozne opinie..mowie sie ze w jednym łatwiej zdac w drugim trudniej, liczy sie tez ile mamy lat, czy jezdzilismy wczesniej, dodatkow jest wiele czynnikow.. wiec NIE GENERALIZUJMY.. prawdziwa umiejetnosc wychodzi w praktyce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytającaaaa
"prawdziwa umiejetnosc wychodzi w praktyce" Egzamin to też praktyka. Sprawdzasz się w sytuacji stresującej, no i musisz się wykazać chociaż podstawami znajomości przepisów, umiejęstnością "opanowania" auta przy okazji manewrów na placyku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość innakolezka
sibell mam kolezankę która podobnie jak psycholgKobieta nie ukrywa ze kupiła sobie prawko (dodam, ze jest najlepszym kierowcą kobietą jakiego znam, jej facet nałapał juz tyle punktów ze musi go teraz wozić do pracy , bynajmniej ta dziewczyna nie zarzeka się ze jest swietnym kierowcą (chociaz wszyscy znajomi uwazają ze jest, od kilku lat zero stłuczek wypadków) bo wiadomo tylko głupi pieje z zachwytu nad samym sobą, twierdzi ze dopiero praktyka i dobre rady najblizszych (kierowców z doswiadczeniem ) naprawde nauczyły ja co to zanczy prowadzic samochód dodam, ze zdobyła prawko za pierwszym razem bo mam znajomego instruktora dzieki czemu wie jakie są kulisy tego ,,swiatka,, i kto w wiekszości zdaje za pierwszym podejsciem a kogo gania sie z linijką mierzac odległości od linii p.s opisana osoba jest w zyciu ogromna luzarą i świruską ale gdy siadam z nią do samochodu widzę jak zmienia się w skupionego, przewidujacego i uważnego uczestnika ruchu drogowego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STEREOTYPOWI
pytajaca tylko ze mnie stresował sam egzamin i to ze jak nie zdam, to bede miała wanture w domu, to ze kolejny raz bede musiałą wydac kase, ktora rodzice z łaską mi dadzą i pozatym jak ktos zdaje 5 raz to jest juz chyba tak znerwicowany, ze nie sposób nie popełnić błędu! Skąd brac kase na to wszystko?? Dodam ze na ulicy jak jezdze nie stresuje sie i jestem opanowana!! stresuja mnie egzaminy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moze Twoja mama nie chciala Go prosic. Moze myslala, ze uda sie bez tego... Niektorzy nie lubia prosic :( I dlatego Ci nie wspominala nawet...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STEREOTYPOWI
gdzie sa re wszystkie oburzone panienku co nie potrafia skrecic w lewo na skrzyzowaniu, a wysmiewaja tych co dali łapowki!! Droga wolna albo dajesz łapowke i masz prawko szybciej, albo zdajesz dłuzej i wydajesz tyle samo kasy, no chyba ze zdasz za 1 albo 2 razem!! Nikt mi nie powie, ze jazdy uczy sie z intruktorem najwiecej!!bo tam uczysz sie tylko głownie podsawowych zasad i teorii, a praktyka wychodzi jak zaczynasz jezdzic sam na miescie. Ja widze wiele kierowcow, ktorzy wygladaja na osoby , ktore nie dały łapowki, a jezdza jak przysłowiowe "dupy", w ogole nie patrza w lusterka, bo oni nie musza sa tak dobrymi kierowcami Najgorsza jest pycha, ona gubi!!nie sprzyja rozwojowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też niedługo zdaję
ponawiam pytanie: co oblewałaś? ps niektórzy chyba nie wiedzą jak wygląda teraz egzamin. trwa min. 40 minut. na placu jest tylko łuk i wzniesienie. reszta na mieście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STEREOTYPOWI
ja zdałam 7 lat temu na placu było wszystko do zdania teraz jest troche łatwiej fakt zdac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też niedługo zdaję
nie uważam, że jest łatwiej. na placu uczyłam się wszystkich manewrów i tam wychodzą mi bardzo dobrze. kiedy muszę wykonać kopertę na ruchliwej ulicy to już nie wychodzi mi ona tak ładnie jak na placu manewrowym. oblałam w 35 minucie swojego egzaminu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też niedługo zdaję
dodam jeszcze, że od czasu, kiedy weszły nowe przepisy dotyczące egzminu procentowo zdawalność bardzo się obniżyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmmaaammm
No ja też miałam problem z egzaminem! Mimo że to było juz 6 lat temu........... rany jak ten czas leci :P To po tym co czytam i po przezyciach znajomych widzę ż ew tej kwestii nic się nie zmieniło! Nie dałam łapówki, zdawałam po [prostu do skutku! I zdałam .......... za 5 razem, ale nie czuję z tego powodu że jestem np gorszym kierowcą, jeżdzę naprawdę bardzo dobrze i bezpiecznie! A w łapę nie dałąm mimo że była ku temu nie raz okazja, poprostu dla zasady! Brzydzę się "kupowaniem" egzaminów, przychylności, itd... I mimo że mam ojca policjanta który nie oszukujmy się mógł "zainterweniować" w tej sprawie i "ułatwić" mi zdanie Nie dałam w łapę! Poprostu oboje zdecydowaliśmy że zdaję az zdam sama i mniejsza o koszta i stres kazdego egzaminu......... bo to naprawde duzy stres............... Zdałam za sprawą swoich umiejętnosci a nie koperty!!! I naprawdę żal mi takich "kierowców z próbówki" bo oni naprawdę stwarzają zagrożenie na drogach.......................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STEREOTYPOWI
mmam kogo uwaza za kierowce z probowki? mnie?dlatego ze przepłaciłam mimo przepłacenia jezdze dobrze nie zarzekam sie ze jestem najlepszym kierowcą, ale jak widze jak ludzie jeżdzą!!!To naparwde nie mam kompleksow!!!Nie przestegaja zasad!!mimo ze na pewno wiekszosc z nich zdałaegzamin legalnie no i co z tego skoro po zdaniu juz maja gdzies przepisy i jezdza tak jakby sami byli na drodze!! a PODSTAWA DOBREJ JAZDY JEST WYOBRAZNIA, I UMIEJETNOSC PRZEWIDAWANIA +ZNAJOMOSC PRZEPISOW a jak widze jak niekotre kobiety parkuja, albo cofaja to głowa boli!! sorki nie mam kompleksow jak widze takie osoby i uwazam ze umiem lepiej jezdzic niz co niektorzy Ci zo zdali z a 1 razem,bo po zdaniu prawka od razu zaczełam jezdzic, otem kupiłam swoj samochod i cały czas na drodze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
faktem jest, że ciężko potępiac dających łapówki jezeli egzamin na prawko w tym kraju wyglada jak wygląda. Ale faktem również jest, że połowa kandydatów nie odróżnia lewej ręki od prawej, nie znają znaków drogowych, w prawo skręcają z lewego pasa, a jak obleją to mają pretensje, że to przez łapówkarstwo egzaminatorów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STEREOTYPOWI
I naprawdę żal mi takich "kierowców z próbówki" bo oni naprawdę stwarzają zagrożenie na drogach.. zagrożenie na drogach stawarzaja Ci co nie potrafia jezdzic a nie Ci co dali łapowke lub nie!! Umiejetnosc jazdy wychodzi w praktyce, znam osobe co zdałą praktycznie chyba za 2 razem, wszystko idealnie zrobiła na egzaminie, bo przepisow sie mozna nauczyc ,ale w zyciu bym z Toba osoba do samochodu nie wsiadła bo nie ma wyobrazni, nie przewiduje sytuacji na drodze, a do tego uwaza ze jest najlepszym kierowca bo udało jej sie szybko i legalnie zdac.Nie ma jak pewnosc siebiue na wyrost!!!acha i cały czas praktycznie ejzdzi ta sama predkoscia czyl ok 40 km na godzinie, ani wolniej ani szybciej, nie potrafi dostosowac predkosci do ruchu!!nie widzi innych kierowcow TYLKO ONA JEST NA DRODZE, BO PRZIECIEZ TYLKO ONA TAK DOBRZE ZDAłą! HEHE ludzie jestescie smieszni, chce zobaczyc jak jezdzicie a nie słuchac jak innych oskarzacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STEREOTYPOWI
zmorka 100% racji!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zmorka ---> Ja do dzis nie odrozniam lewej reki od prawej :D Na egzaminie mialam napisane markerem na wierzchu dloni \"L\" i \"P\". Zdalam za pierwszym razem. W jezdzeniu mi to nie przeszkadza, skoro i tak wiem gdzie jechac ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STEREOTYPOWI
poza tym prawda jest taka ze 60% kierowco jak sie patrzy nie umie jezdzic, a nie wierze ze wszyscy dali łapówke!! wiec nie ma to nic do rzeczy,!! LUDZIE POWINNI JAK JEZDZA PRZESTRZEGAC OPROCZ ZASAD DROGOWYCH I PRZEPISOW, ZASADY KULTURY BO TEGO KIEROWCOM brakuje!!!AXHA I POWINNI PRZY JEZDZIE UZIWAC TEZ WYOBRAZNI!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariano 28
no pewnie czyli najlepiej na wejśćiu dać egzaminatorowi kopertę i mieć egzamin w kieszeni, a później płacz że jakis baran dziecko na chodniku przejechał.............. bo się niby to zagapił......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×