Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Merigold

Jakbyście się poczuli?

Polecane posty

Gość JESTESCIE STEREOTYPOWI
myslisz ze zagapi sie tylko ten co dał łapówke/ ???? człwoikue co Ty bredzisz co to ma do rzeczy!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mario 28
Albo, o...... baba za kierownicą!!! Krzyk kierowcy jadacego po miescie stówą i usiłującego wyprzedzić auto jadące 50km/h czyli przepisowo.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stereotypowa P
Słuchaj! ODPORNOŚC NA STRES!!! Myślisz, że to sie nie przydaje??? Przydaje i to bardzo. Dajesz łapówkę za prawko a naskakujesz na innych. Ty jeździsz dobrze wg samej siebie... a ktoś inny może stwierdzić, ze jestes koszmarem na drodze! I tak z ciekawosci to gdzie to prawko kupilas? Jakie miasto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mario 28
Chodzi mi o to że ci co sobie kupili prawko myśląże są bóg wie kim i na drodzę wszystko im wolno.............. tacy panowie szos!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja moją Starą brałem na jazdę \"dodatkową\" i sam ją uczyłem. Tylko że mówiłem o wiele wcześnie co ma robić przed skrzyżowaniem,czy stopem ! Na kursie instruktor na nią ryczał i była coraz bardziej zdenerwowana i popełniała nowe błędy,a przy mnie zaczeła się szybko uczyć reakcji ! W teorii pomogła jej moja siostra ! Wynik ; Zdane za pierwszym razem ! Jesze na koniec kazałem jej myśleć że jedzie ze mną,więc cały czas gadała na egzaminie i egzaminator myślał,że jest taką pewna ! A żebyście widzieli minę jej instruktora !!! Był pewny że nie zda !Zwłaszcza,że jak na nią krzyczał to jej kazałem jeszcze głośniej krzyczeć na niego ! I podziałało ! Uspokoił się ,ale myślał,że będzie jej mógł potem dogadywać,ą tu NICi !!! :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mario 28
Nos do góry, mniemanie o sobie tak wielkie że prawie fruwają............... Takie bóstwa co nie patrafialegalnie prawka zdać............... a potem pieprza że tak świetnie jeżdzą..................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mario 28
Misiu Yogi........... popieram! Dobry sposób, ja swoją narzeczoną też dokształcałem................ i wyszło ok :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nemeriter
No i co pani od stereotypów podniosła nosek i wsiadła do auta "świetnie" jeździć za łóapóweczkę???????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaraz pewnie
Zaraz pewnie zostanę zlinczowana ale naprawdę nie mam żadnego szacunku do ludzi którzy mają prawo jazdy dzięki daniu łapówki! A juz ci co się tym jeszcze publicznie chwalą (znam takich kilku) to poprostu jak dla mnie miernoty totalne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STEREOTYPOWI
zreszta jaki płacz jakie dziecko, znasz to z autopsji!!Cały czas treba na drodze uwazac, a nie tylkow dniu egzaminu, a włąsnie osoby ktore zdały legalnie za 1 razem , uwazaja ze potrafia jezdzic i juz nie musza uwazac i im sie czesto głupi błedy zdarzaja!!!Ni obrazaj mnie , bo uwazam w ruchu na innych ludzi, pisałam przeciez, a ze ludzie jezdza bez wyobrazni nie jest fkatem ze przepłącili, ale taka maja POLACY MENTALNOSC "MYSLA TYLKO W KAWAłKU Własnego tyłka" INNI ICH NIE OBCHODZA I TO JEST ZMORA NARODOWA!!!znam osobe co potraciła staruszka na przejsciu dla pieszych, a zdał a 1 razym i uwaza sie za wzorowego kierowce!! ja dałam łapowke z desperacji zdawałajam juz 5 raz, neryw mnie niszvzyły, chciałam juz miec to za soba, ale nikomu nie mowie ze ma dawac łapapówy, to chory system skoro biora to ludzie daja łapowki, jakby nie brali łapowek ludzie by nie mieli wyboru i by nie dawali Pisałam tz, ze ludzie powinni jezdzic z wyobraznia znac przepisy na codzien a nie tylkow dniu egzaminu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stereotypowa
Każdy chyba kto zdaje przeżywa stres... przynajmniej ja nie słyszłam, żeby nikt się nie denerwował choć troche podczas takiego egzaminu... A niestereotypowa próbuje wmówić nam, że nie zdała tylko przez STRES. Guzik prawda! Skoro nie potrafiła zdać bez łapówy to ciekawe jak sobie radzi w sytuacjach stresowych na drodze :P Eh... głupota!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STEREOTYPOWI
z tego co widze jezdzicie cały czas 50 na godzine to naprawde widac ze jestescie dobrymi kierowcami ehhehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mirenia
Z desperacji czy z wygodnictwa.............. nie wnikam! Ale skoro jesteś takim extra kierowcą to dlaczego nie zdawałąś do skutku???? Duzo ludzi tak właśnie robi, ja zreszta też tak zrobiłam i zdałam za 6 razem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stereotypowa
No i nie odpowiedziałaś w jakim to mieście "zdawałaś" prawko? Tajemnica????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mirenia
i to sama i wiesz co?????????? mam teraz z tego mega satysfakcję!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stereotypowa
mirenia... i to sie chwali :) bo jak sie mozna czuc kupujac sobie papierek? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ludzie, nie każdy musi mieć prawo jazdy, jak ktoś się nie nadaje na kierowcę to nie powinien tego prawa jazdy mieć. Samochód i poruszanie się po ulicach samochodem to jest za poważna sprawa, zeby siadał za kierownicą kłębek nerwów dla którego przejechanie skrzyżowania w korku to golgota i sprawdzian wytrzymałości zwieraczy. A co jak na Ciebie natrąbią? Popłaczesz się i staniesz na środku ulicy, żeby ochłonąć? Można dać łapówkę, ale to nie jest koniec stresu na drodze. Zresztą wkurza mnie to pieprzenie o stresie - są sytuacje w których człowiek się denerwuje, ale dorosły człowiek powinien umieć sobie z nerwami radzić, a jak nie to niech z domu nie wychodzi, w końcu nawet na spacerze można się zdenerwować i co wtedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STEREOTYPOWI
poza tym ludzie na swiecie sa rozne sytuacje a swiat nie jest czrno biały nie napisałam ze uwazam sie za najlpeszego kierowce, ale ze ze umiem dobrze jezdzic a to roznice, jak ktos nie wie!! Ja zdawałam prawo 5 raz, za 5 nie wytrzymała i dałam łapowke i nie załuje!!Trafiałam na egzaminatorow ktorzy ewidentnie chcieli mnie udupic, a jak sie chce to zawsze wiadomo jakis bład sie znajdzie!!Poza tym jak sie nie zda 3 razy to musiałam wtedy przynajmniej tak było wykupic doatkowe jazdy!!CZYLI DODATKOWA PRAKTYKA, do tego ojciec ucyzł mnie jezdzic i takich praktycznych spraw jak wymiana oleju, koła i takie tam!!Nie mam kompleksow jak widze jak ludzie jezdza na ulicach i wybaczcie ze tak sie z tym obnosze!!ALE MI WSTYD ZA TYCH CO NIE WłąCZAJA MIGACZY PRZY SKRECIE, BO TAKICH KIEROWCO JEST PEłNO!!A ZA SIEBIE MI NIE WSTYD BO PRZESTRZEGAM PRZEPISOW!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stereotypowa
JESTESCIE STEREOTYPOWI - ponawiam pytanie!!! Gdzie "zdałaś" prawko??? Czytasz co pisze ktoś inny? Czy tylko ot tak powtarzasz to samo w poście? Jeśli nie chesz podać miasta to napisz, że nie chcesz albo odpowiedz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STEREOTYPOWI
zmorka i reszta co na mnie najezdza!!JA sie stresuje tylko jak sa egzaminy nie na drodze!!Nikt mi nie powie ze egzamin na prawko to przyjemna rzecz i ze chciałby zdawac jeszcze raz ja całe szczęscie mam to juz za sobą i nic miłego z tamtych chwil nie wspominam , chyba wiadomo ze kazdy egzamin czy wystapienie publiczne wiąze się z jakims stresem , no chyba ktoś pozbawiony jest wyobrazni a co to za kierowca bez wyobrazni to chyba juz kazdy wie niestety ...... jazda samochodem wiaze sie w duzej mierze z wyobraznia i przede wszystkim z przewidywaniem zdarzen nadrodze..bo chwila nieuwagi i moze byc wypadek, nie powinno sie jezdzic...wyluozwanym bo wyluzowanym mozna byc na imprezie, ale z drugiej strony nadmierny stres tez niedobry, bo mozna sie całkiem zniechecic do jazdy.. najlepsza jak zawsze jest metoda złotego srodka..uwaga na drodze...trzeba jednak myslec , przewidywac...a to sie wiaze z małym stresem....ale bez przesady!! Natomiast sam egzamin na prawo jazdy to NIGDY tak sie nie nadenerwowałam, ale prawda jest taka ze jazda za Kółkiem to ogromna odpowiedzialnosc i za WłASNE I ZA CZYJES ZYCIE..a jak widze czasem takich ludzie bez wyobrazni..ktorzy jezdza wyluzowaniue, bez stresu..i nawet w lusterka nie patrza..jezdza tak jak chca...pełen luzik..no nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wszystkie egzaminy? No to maturka też za łapówkę, studia, magisterka, pierwsza praca - rozmowa kwalifikacyjna itd. Całe życie na łapówkach - też bym chciała mieć tyle kasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sam wychodzę z założenia ,że nawet dobry kierowca (czyli ten który dojeżdża do celu ! )ma w roku z 2 dni w których ma \"Małpi Rozum \"! Tzn nie wiadomo czemu wyjeżdża na czerwonym,czy wymusza ! Dlatego wolę jechać wolniej i przepuścić \"śpieszących się \" A żonę uczyłem że ona może już nawet w miarę dobrze jeżdzić po kilku latach,ale niech nigdy nie będzie całkiem siebie pewna ,bo to KTOŚ może jej wyjechać i spowodować wypadek ! Sam uważam ,że samochód i jego zachowanie wyczuwam po ok.pół roku przy dość intensywnym jeżdzeniu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STEREOTYPOWI
pisałam na poczatku ze tylko prawko przepłąciłam jakos nieuwaznie czytacie, wyczytucjecie tylko to co wam wygodne!! acha i nie podam miasta nie chce mu robic antyreklamy zreszta wiem ze sie juz sporo w tej kwestii zmieniło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STEREOTYPOWI
yogi-miś ładnie mowisz na rodzicow"moją stara" a innych kurde osadzacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też niedługo zdaję
A ja nie chcę dać łapówki. Chcę sama zdać. Naprawdę nie wierzę, że egzaminatorzy uwalają ludzi za nic. Przyczyna musi być. Ja nie zdałam na własne życzenie, bo jak gamoń ostatni władowałam się za zakaz wjazdu. Owszem, egzaminator czasami czepiał się mnie bez powodu, chyba po to żeby mnie zdenerwować (sprawdzanie odporności psychicznej na stres), ale w mojej karcie egzaminacyjnej znajdują się tylko błędy, które rzeczywiście popełniłam. Dwa razy zgasł mi samochód, jedno parkowanie schrzaniłam i wpakowałam się w jednokierunkową. Niczego sobie nie wymyślił, niczego nie dopisał. Przecież egzaminatorzy to też ludzie, którzy po prostu pracują i muszą swoją pracę wypełniać dobrze. W końcu odpowiadają po części za czyjeś życie. To nie jest przymknięcie oka jak na klasówce z matmy. Tu nie ma tak, że jak nie umiem to nie szkodzi, przecież nic się nie dzieje. Jasne, że nikt po tych trzydziestu czy nawet pięćdziesięciu godzinach wyjeżdżonych z instruktorem nie jest dobrym kierowcą, ale sytuacja jest jasna: tu wymagamy od ciebie maksimum, więc się skoncentruj i jedź zgodnie z przepisami. PS Moja koleżanka zdała za pierwszym razem przy wsparciu finansowym rodziców (czyt. łapówka). Trzy miesiące później miała bardzo ciężki wypadek, który zakończył się kilkutygodniową śpiączką i amnezją. Ja wolę pomęczyć się na egzaminach, ale żyć w zdrowiu i spokoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JESTESCIE STEREOTYPOWI
też niedługo zdaje a ja znam osobe co zdała ze pierwszym razem bez łapowki i miała wypadek i jezdzi na wozku, kazdy sobie moze takie przykłady podawac ale ni o to chodzi o to chodzi zeby jezdzic z wyobraznia zawsze a nie w dniu egzaminu tylko!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość berrygirl
Stereotypowa odpuść sobie swóje komentarze, mam wrazenie ze są zbyt inteligentne zeby niektórzy na tym forum mogli je zrozumiec, mam wrazenie ze 90 % znajdujacych się tu ludzi to pustaki, zwłaszcza pannienki bo faceci przynajmniej maja poczucie chumoru, mimo zakazu wstepu dla kretynek i tak włażą do tego tematu, niech lepiej pilnuja narzeczonych bo widać kiepsko im dogadzają , ze musza lansować się na forum internetowym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakich Rodziców !!!??? :D:D:D:D:D Mówię o Żonie !!! Ona na mnie mówi STARY !!!! :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też niedługo zdaję
Te przykłady nie są porównywalne. Zdać za pierwszym razem "łutem szczęścia" to co innego a zdać za pierwszym razem z pełną świadomością, że nie umie się jeździć, ale chce się wyjechać na drogę, to co innego. Poza tym sama sobie wcześniej zaprzeczyłaś: "wiadomo ze kazdy egzamin czy wystapienie publiczne wiąze się z jakims stresem , no chyba ktoś pozbawiony jest wyobrazni a co to za kierowca bez wyobrazni to chyba juz kazdy wie niestety ...... jazda samochodem wiaze sie w duzej mierze z wyobraznia i przede wszystkim z przewidywaniem zdarzen na drodze.." Skoro wyobraźnia jest potrzebna by zdać egzamin i by być dobrym kierowcą to wydaje się, że ten egzamin jest jednak potrzebny. Tak czytam te Twoje wypowiedzi i mam wrażenie, że uważasz, że egzamin nic nie daje, bo jak się go zda to i tak mozna mieć wypadek, więc najlepiej jakby wszyscy wyjeżdżali na drogę zaraz po kursie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak was czytam i chcialam zauwazyc, ze jazda samochodem takze wiaze sie z duzym stresem. nie jest on porownywalny do stresu na egzaminie ale nie jest to tez kompletny luz. wiec za kolkiem ze stresem trzeba sobie radzic caly czas. poza tym musiscie jednak przyznac, ze lapowke daje wiele osob, ktore po prostu nie maja pojecia jak sie prowadzi samochod. rok temu moja kolezanka za drugim razem jak zdawala dala lapowke i zdala. co nie zmienia faktu, ze do dzis nagminnie (tak samo jak na peirwszym egzaminie) nie wypuszcza kierunkowskazu, zajezdza innym droge, ogolnie jezdzi bardzo niebezpiecznie i nieprzepisowo. i niestety takich osob jak ona jest bardzo duzo. poza tym ja osobiscie nie czyla bym sie moralnie dobrze gdybym zdala prawo jazdy przy pomocy lapowki. a zdawalam w osrodku, ktory ma opinie \"udupiaczy\" (W-wa Bemowo) i zdalam za peirwszym razem. i nie uwazam zebym miala fatra tylko umiejetnosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×