Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zastanawiajaca sie

co pod namiot?

Polecane posty

Gość zastanawiajaca sie

Jade na weekend z mezem pod namiot. Nie wiem jednak co mam zabrac ze soba do jedzenia.Pytanie moze banalne ale ja mimo ze nie jestem juz nastolatka nigdy pod namiotami nie bylam:) Na mysl przychodza mi jedynie jakies konserwy. Puszkowe jedzenie. Macie moze jakies inne pomysly? Prosze o pomoc. Przy okazji moze tez jakies niezbedne rzeczy o ktorych nalezy pamietac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CrueltyBroughtTheOrchids
z niezbednych rzeczy to latarka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gumy
(nie do żucia oczywiście) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiajaca sie
to juz na szczescie mam:D jeszcze cos?? Bardzo Was prosze o rade:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeeeeeeee
my wzieliśmy małą butle gazową i palnik do tego - można było sobie kawke czy herbate zrobić a od biedy coś przygrzać (ugotować) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiajaca sie
gumy mamy, zreszta dziecko mile widziane;) Jezeli chodzi o kawke itp to bedziemy ognisko robic i wieszac na patyczkach czajnik i naczynie tez takie mamy;) Wiec ugotowac w czym bedzie tylko nie wiem co bede gotowac;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiajaca sie
nikt pod namioty nie jezdzi;)??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wez butle gazowa
to sobie ugotujecie co zechcecie, butla mala jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeeeeeeee
no w zasadzie to nie wiem czy jest sens brać cokolwiek do jedzenia skoro takie upały są, gdzie to trzymać?! chyba że będziecie mieli jakąś lodówke turystyczną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie robić
sucha kiełbasa, żółty ser (jeśli masz lodówkę turystyczną), warzywa, owoce - ogólnie sucha karma. Na weekend więc dwa obiady, jeśli upierasz się przy czymś na gorąco. 1. zrób gulasz i włóż w słoiki - może stać długo; 2. sos w słoiku + ryż Kombinuj dalej w ten deseń - dań instant lub gotowych masz od cholery (gotowe zupy, gołąbki itd.) Jedziesz się bawić, a nie gotować ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiajaca sie
dlatego do glowy przychodza mi tylko jakies puszki:O W domu przewaznie same ssalatki teraz mam , jakis ryz no i cos do tego... Sercem obiadu sa salatki bo to lekkie i dobre na taka pogode. No ale wiadomo salatka szybko sie zepsuje wiec odpada. Zastanawiam sie (wracajac do puszek) czy np taki filet z makreli w sosie pom,idorowym tez moze byc? Bo z puszkowych to tylko to jem:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeeeeeeee
nie pamietam już co my jedliśmy jak byliśmy pod namiotami ale pewnie same kanapki lub coś na mieście :D ale teraz jak bym miała jechać to wziełabym butle i nic takiego z domu bym nie brała do jedzenia, teraz w każdym prawie miejscu są jakieś tam markety można kupić np tak jak pisała "nie robić" słoik gołąbków czy pulpetów i szybko to odgrzać w garnku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiajaca sie
no tak tylko butli nie mam, a to kolejny wydatek. Ognisko bedzie dobre a na tym garnek:P Lodowki tez nie mamy bo nie jezdzimy tak. Sklepik tam jest ale cholernie drogo... Ale takie sloiki jak mowicie tez sie przez jeden dzien nie powinny zepsuc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeeeeeeee
a ktoś ze znajomych nie ma pożyczyć? lepsze to niż ciągłe rozpalanie ogniska :D przez jeden dzień pewnie się nie zepsują nawet jak by było nie wiadomo jak gorąco ale na kolejne dni i tak będziesz musiała coś kupić :P :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiajaca sie
nie mam od kogo, ale z ogniskiem jakos sie da wyzyc;) No a co z moim pytaniem o makrele:)?? Bo ja uwielbiam makrele w sosie pomidorowym:) Tez chyba da rade,co:)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeeeeeeee
nie mam pojęcia, nie jadam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiajaca sie
a bo Ty tylko miecho pewnie;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość potrishka
Ja jade na 6 dni i sie nie martwie :). Biore lodówke turystyczną a w nią serki wiejskie, jogurty, chlebek ryżowy. Jade tam wypoczywac, opalac sie, pływac a nie gotowac i jesc. Pozatym mysle ze te pare dni bez obiadu wytrzymam a juz napewno weekend. W koncu to tylko 2 dni :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiajaca sie
potrishka ja sie nie martwie tyle o siebie co o mojego mezczyzne;) gdybym miala lodowke to napewno by problemu nie bylo:) Jakos to chyba bedzie. Wazne ze browar jest i namiot (dzisiaj listonosz go przyniosl l na ostatnia chwile) no i nastawienie bardzo dobre;) Raz w zycviu bylam pod namiotem z moim mezem i to na samym poczatku zwiazku wiec juz wspomnienia robia swoje;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wez
cos na komary i inne owady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość potrishka
Taka lodówka nie jest droga, gdzies w marketach ok. 30zł, nie wiecej. Albo nawet taka torba termoizolacyjna tez troche powinna pomoc:).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiajaca sie
tak,zdecydowanie na komary cos musze kupic:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wszystko co potrzebne np jedzenie i ciepłe ubrania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i jeszcze świeczniki bo światła nie bęndzie oraz jakieś gry karty do grania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i jakiegoś pluszaczka ja bym zabrała swojego króliczka różyczka lub słonika elefantke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
-szczelnie zapakowane jedzenie - wędkę, chyba że jesteście weganami, albo kotami, to łapy Wam wystarczą - łopatę, żeby zakopać gówienko, no przykro mi, ale takie są realia na prawdziwym nieskalanym łonie natury bez toi toi - prezerwatyw nie bierzcie, na survivalu płodzą się zahartowane osoby - butle gazowe - gaśnicę - apteczkę wypakowaną po brzegi - dobre obuwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dymfna dziś - myślisz, że jesteś śmieszna na kafe, tak nawiązując do ogółu Twojej działalności?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prosze o pomoc w watku o zyciu, ze mi nie wyszlo na dyskusji ogolnej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×