Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Aretha_F

Mój syn ma...

Polecane posty

Gość Aretha_F

Moj syn ma troche ponad pol roku. Myślicie, że do łebka powinno sie mówić, tak jak do dorosłego człowieka ? a nie jakes zdrobnienia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Forum Ciąża macierzynstwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jasne że tak
zacznij mu czytać "Pana Tadeusza", potem "Dziady", wstaw do domu pianino i każ mu grać z nut symfonie Beethovena!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie nie nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aretha_F
a Wy lubicie traktować swoje dzieci, jak półgłówków ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no jasne mów do niego
normalnym słównictwem zadne guguagga pysiu chcie papciu itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie nawidzę dzieciaków
nie chcę ich nigdy mieć. Moim zdaniem mając dziecko człowiek cofa się w rozwoju. Dlatego większość babć i dziadków na starość kompletnie dziecinnieje :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szokkk
a skąd ta dziwna ideologia?!??!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nienawidzę dzieciaków
Sorki za poprzednio zrobiony błąd w nicku :-) Dziwna ideologia? Nie sądzę! Po prostu jak człowiek ma dziecko, to musi się w pewien sposób zniżyć do poziomu tego dziecka. Bawi się np. z dzieckiem klockami, rozmawia o różnych "banałach" typu: "zobacz! co to jest? ptaszek? a co to za ptaszek? bocian?" itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aretha_F
no własnie mnie też sie wydaje, ze dziecko powinno się traktować jak nowo przybyłego członka rodziny....tzn. pokazywać mu świat, jakby musiał sie uczyc wszystkiego na nowo...ale bez zadnych gugu gagu bo mam wrazenie, ze to zle wplywa na osobe, ktora wychowuje takie dziecko... jak widze, jak moje znajome wychowują swoje dzieci, to az mnie scina, ze moze do dziecka tak mowic, jakby debilem bylo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeetamm
wszyscy mamy w sobie dziecko , naprawde bycie cały czas powaznym przynajmniej dla mnie nie oznacza szczescia. Trzeba umiec cieszyć sie małymi rzeczami(jak dzieci) inaczej zycie bedzie nudne i przytłaczające.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LUxLUx
masz rację "nienawidzę dzieciaków"... z 6 lat temu skonczyłam LO, moje kumpele powychodzily za maz i porodzily dzieci zaraz po maturze, po 2 ,3 dzieciakow. Jak tam sie pojawiam raz na rok, albo rzadziej, to mi ich zal, bo od okresu liceum to się chyba uwstecznily tak do poziomu 8 klasy szkoly podstawowej...a jakie miedzy soba mają tematy rozmow....czym dzieci rzygały dzien wczesniej... Rzadziej u nich bywam ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×