Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka malaaaaa

a ja wam cos opowiem

Polecane posty

Gość taka malaaaaa

mozecie mnie skrytykowac jak sobie chcecie, ale chcialam sie podzielic z wami jedna rzecza. Opowiem wam wszystko od poczatku, ale nie chce zanudzac :) Jak mialam 17 lat bylam z jednym chlopakiem na prawde super sie rozumielismy jedyna przeszkoda ( tzn. wtedy tego nie widzialam ) byly pieniadze. Tzn. on pochodzil z bogatej rodziny, a ja niestety nie. Moj tato umarl jak mialam 13 lat, a mama musiala jechac za granice zeby moc na utrzymywac. Pracowalam juz jak mialam 17 lat to jakiekolwiek wypady czy wyjazdy oczywisice placilam sama za siebie, nigdy nie pozwolilam zeby to on za mnie placil, nie chcialam tak bylam tego nauczona. Jednak kiedys on sie napil i mi powiedzial, ze jestem biedna i jego rodzice juz mowia, ze powinienem z toba skonczyc zwiazek, bo ty nie masz kasy i tylko bedziesz cale zycie na moim utrzymaniu. Po tych slowach oczywiscie nie moglam z nim dalej byc, rozstalismy sie !!!plakalam, nie moglam tego przezyc. Majac 18 lat zrobilam mature, poszlam na studia zaoczne, studiowalam zaocznie i jezdzilam do pracy do Niemiec. I wyobrazcie sobie na prawde przypadek, zachorowalam i poszlam do lekarza w Niemczech bylo to okolo dwa lata temu i rozmawialam z tym lekarzem i on mi mowi, ze jego kolega ma produkcje w niemczech i chce ja przeniesc do Polski i potrzebuje tlumacza. Ja oczywisice studiowalam germanistyke i konczylam juz akurat ja . Poznalam tego Pana dal mi super prace, mam swietne zarobki i co teraz?? wyobrazcie sobie przychodzi na rozmowe o prace do mnie mama mojego bylego chlopaka!!!nie wiedzialam co powiedziec. Niestety ojciec strtacil prace i ona musiala szukac. Teraz im powodzi sie na prawde kiepsko nie maja juz domu. Na prawde nie pisze tego zeby sie chwalic ile mam kasy, ale temu, ze czasami tutaj pojawiaja sie topiki typu moja dziewczyna jest biedna itp. chcialam tlyko powiedziec, ze w zyciu moze wszystko sie zdazyc!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ni co zrobiłaś
???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ni co zrobiłaś
przepraszam, mialo byc: no i co zrobilas??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka malaaaaa
no dalam jej oczywiscie ta prace na prawde nie chcialam byc wredna, ale w srodku cos mi mowilo zebym nie dala.Ale ja tak nie moge, wczoraj moj byly chlopak do mnei zadzwonil i dzisiaj zaszedl do mnie. Troche pogadalismy, on jest w strasznym dolku, nie moze przezyc, ze nie ma tego co kiedys mial. Jemu tez chcialabym jakos pomoc, ale nie wiem czy dam rady. Ja chby go jeszcze kocham, ja go cale zycie chyba bede kochac, ale ja nie dam rady z nim byc to sa za glebokie rany. Obecnie spotykam sie z innym chlopakiem i na prawde nie wiem co robic#..........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, bo to jednak prawda że to co robisz kiedyś wróci do Ciebie. Ta rodzina Cię skrzywdziła i odrzuciła dlatego że nie miałaś pieniędzy, teraz spotkało ich to samo co kiedyś Ciebie - bieda i brak pracy. To jest tak jakby wyrównanie przez los rachunków Twoich i tej rodziny. Teraz ona poczuła to samo co Ty kiedyś czułaś, że wtedy Twój związek był zależny od jego rodziców, oni go przekonali by Cię zostawił, teraz w Twoich rękach jest ich godne zycie lub upadek w jeszcze gorszą biede. I jak matka tego chłopca została przyjęta do firmy w której Ty pracujesz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ni co zrobiłaś
hm..podziwiam. A może to nie miłośc, tylko pamiec o pierwszym zauroczeniu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dałaś jej tą prace ?? Ale czy miała najlepsze kwalifikacje z osób starających się o tę pracę, czy dałaś jej tą prace tylk odlatego że nie chciałąś być świnią ?? Nie powinnaś czuć sie odpowiedzialna za ludzi którzy kiedyś Cię tak skrzywdzili :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka malaaaaa
no wlasnie jeszcze nie powiedzialam tak, ale ona mysli, ze ja dam jej ta prace. Wlasnie nie wiem co zrobic. Nie wiem czy jak dam jej ta prace czy ja dobrze bede sie czula pozniej ja ciagle widziec, nei wiem czy dam rady. Ja jej powiedzialam, ze sie zastanowie to i tamto, ale ona mysli, ze dostanie ta prace.......Teraz napisalam na forum,ze jej dalam, bo nei chcialam zeby ktos nie skrytykowal :) tak na prawde to jeszcze nic nie powiedzialam jej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka malaaaaa
a moze to tylko jakies takie wspomnienie, a nie milosc moze i masz racje. Bo teraz spotykam sie z innym chlopakiem i w jego towarzystwie czuje sie swietnie na prawde. Ale od niedawna chodze taka przygnebiona, bo odkad ja zobaczylam i gadalam z moim bylym to dziwnie sie czuje nie daje mi to wszystko spokoju. Z jednej strony chcialabym im to wszystko powiedziec co o nich mysle, ale nie chce byc taka sama swinia jak oni byli. Nei wiem..o wlasnie dostalam smsa od mojego bylego chcialby sie spotkac odpisze mu ze nie chce, nie chce rozdrapywac tych ran.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmmmm
podziwiam cie rowniez!!!ciezka sytuacja, ale tak to jest jak ktos komus takieprzykrosci wyrzadza to sie to odplaci predzej czy pozniej!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pole
Ja chyba bym jej dała tą pracę. I tak pewnie jest jej wystarczająco głupio. Chociaż z drugiej strony rozwaliła Twój związek. Ale jak nie dasz to pewnie będziesz miała wyrzuty sumienia. A chłopak widzi ze decyzja zalezy od Ciebie tylko i dlatego kontakt nawiazuje. Tak mi sie wydaje .Do chłopaka nie wracałabym W ŻYCIU bo odrzucił miłość z powodu pieniędzy. W tak młodym wieku jest sie zaleznym od rodziców, dziwna ta jego matka, że już oceniła Ciebie "na przyszłość". Skąd mogła wiedzieć czy dojdziesz do czegos w zyciu czy nie...Nawet z powodu matki bym do niego nie wracała, bo widać,że ma wpływ na synusia duży. Chyba jednak bym jej nie dała tej pracy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×