Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jamajkaaaa

wesele

Polecane posty

Gość jamajkaaaa

ocencie sytuacje bo juz sama nie wiem co o tym myslec.chlopak zaprosil mnie na wesele swojej znajomej.impreza ta jest oddalona ok 30 km od naszej miejscowosci wiec bedzie problem z transportem-on chce wypic.no i zaproponowal mi zebym powiedzala moim rodzicom zeby nas tam zawiezli a potem po nas przyjechali. tylko ze mi troche glupio przed rodzicami,bo skoro mnie zaprasza to powinien zorganizowac chyba transport?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zerwij z nim
to jakiś kretyn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aseik
masz racje!! transport powinien byc w jego interesie bo to on Cie zaprasza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość plusz
on cię zaprasza on powinien organizować transport. pewnie ma kolegów z samochodem niech ich prosi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no szczyt beztroski
niech nie pije!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fajnego masz chłopaka
Nic tylko zazdrościć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jamajkaaaa
no wlasnie przez to sie poklocilismy,ja w koncu powiedzialam ze wcale nie musze isc na zadne wesele bo to nikt z mojej rodziny ani znajomy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielda
a ja sie nei zgadzam ze to on powinien zalatwic transport... to znaczy - jezeli jestescie "swierza" para i dopiero sie docieracie, to jasne, ze powinien sie o to postarac, jednak pary "ze stazem" nie maja takich problemow... tylko ida na kompromis. skoro dla was obojga najkorzystniej bedzie, jak zawioza was twoi rodzice [oczywiscie ich zdanie i mozliwosci sa najwazniejsze] to nie widze problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielda
świeżą - mialo byc ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jamajkaaaa
1,5 roku stazu to chyba juz nieswieza:).nie mieszkamy razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielda masz racje
Ale to powinien być jakiś dialog. A nie tak, że gościu sobie oświadcza, że jej rodzice mają ich zawieść i już, bo on chce sobie wypić. Przecież to niedopuszczalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielda
"no i zaproponowal mi zebym powiedzala moim rodzicom zeby nas tam zawiezli a potem po nas przyjechali." to wedlug mnie dialog :) chlopak PROPONUJE :) a nie narzuca, prawda? wyluzuj - latwo mi mowic, bo kiedys bylam gorsza od ciebie pod tym wzgledem ;) ale w koncu zrozumialam o co w tym chodzi :) poltora roczku - to duzo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielda
zauwazylam tez, ze faceci sa konkretni - jak powiesz mu, ze odrzucasz ta propozycje, to po prostu zacznie szukac innego wyjscia - nie bedzie sie dasal i obrazal jak kazda szanujaca sie kobietka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jamajkaaaa
powiedzial ze mam spytac czy sie zgodza.ale jakos nie moge bo przypuszczam co by sobie pomysleli.i nie chodzi o to ze by im sie nie chcialo albo ze go nie lubia tylko o to ze to jakies bezczelne mi sie wydaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielda
to ja bym mu powiedziala po prostu, ze nie podoba mi sie to i nie chce angazowac w to rodzicow i jak nie wymysli czegos innego, to trudno - nie jedziecie, bo ty nie masz pomyslow na transport ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×