Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Olo17

Problem zasranych trawników

Polecane posty

Gość mieszkam w bloku
a ty wodzirej mieszkasz gdzie? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość watcher
z tego co wiem,to w niektorych miastach sa przepisy o obowiazku sprzatania po wlasnym psie.Problem moim zdaniem polega na tym,ze straz miejska ani policja nie egzekwuja tego prawa,a w TV oglosili pismaki,ze to:"kolejny martwy przepis".Gdyby wlasciciel dostal za pierwszym razem upomnienie i zostal zapisany,z ostrzezeniem o karze nastepnym razem,to by sie zastanowil czy nie sprzatac.Mnie tez to wkurza.Sprobuj takiemu ty cos powiedziec-stek wyzwisk od razu...W innych krajach z mojej obserwacji wiem,ze policja i inne sluzby ne serio to scigaja i kup NIE MA !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmijowata osoba
ja bede sprzatala po swoim psie jesli postawia mi kosze, zebym ta kupe mogal wywalic. tak jak ktos napisal juz wczesniej, w innych krajacj najpirwe postawili kosze i i dali woreczki, po czym ludzie zaczeli wyrzucac psie kupy, a u nas wszystko od dupy strony. poza tym chcę: -wiedziec na co idzie podatek za psa - by ten podatek polepszyl zycie bezpanskich zwierzat (niech przeznacz ago np. na schroniska) -by ludzie nie wywalali odpadkow prze okno(wk*rwiaja mnie ludzie, ktorzy wywalaja kosci albo resztki ryb, po to by dokarmic biedna zwierzatka, ale nie pomysli juz taki debil, ze takiemu psa taka kosc moze zrobic wieej szkody niz pozytku) -by ludzie nie smiecili (slusznie gowno sie szybko rozlozy, a papierek, puszka lub butelka? szkoda gadac) -by nie mozna bylo palic w miejscach publicznych -by ludzie prowadzili psy na smyczy, bo wkurza mnie jak wlasciciel jest 300 metrow od swojego psa, ktory natretnie obwachuje mojego psa (na smyczy) i mnie.a ludzie to mja tka, ze im wiekszy pies tym rzadziej lazi na smyczy (jasne niech sie wybiega i straszy male rasy przeznaczone do tego by je miec w blokach!) Poza tym, jak komus przeszkadza gowno na trawniku, bo nie moze wejsc na trawnik z dzieckiem to chcialam przypomniec, ze trawnik nie sluzy do tego by po nim chodzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wodzirej
A co do za różnica skąd jestem Mieszkam w Warszawie a jestem ze Szczecina I w obu miastach ten sam problem Zreszta chyba wszedzie tak jest Kiedyś nie zwracałem uwagi naten problem , tak jak każdy czasem wlazłem w gówno. Ale jak się ma małe dziecko i co drugi dzień musze spierac gówna z ubranek czy ze spodni to ma sie ochote pozabijać tych kretynków z psami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość narzekacieze nie
ma woreczkow ani koszy, a ciezkoz domu wziac reklamowke i wyrzucic gowno do zwyklego smietnika? poza tym ktos pisal,ze zacznie sprztac dopiero jak zniosa podatki za psa , jak dzieciaki przestana latac itp itp i ludzie sikac .. a moze by tak zaczac od siebie? nie patrzmy na innych, dajmy dobry przyklad, dla mnie to zaden problem wziac worek ze soba i posprztac po psie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość watcher
zmijowata-masz czesciowo racje,ale ja mam tez jamnika i po nim sprzatam.Nie interesuja mnie zadne pojemniki.Mala lopatka,papierowa torebka i woreczek foliowy do wszystkiego-zalatwiaja sprawe.Tak ze to iz nie ma czegos tam-to tylko wykret. Piszesz ze trawniki nie sa do chodzenia-ale dla psow tez one nie sa tymbardziej.Trawniki sa po to,zeby byla zielen i swierze powietrze-a mamy...gowniane powietrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mi tam wszytko jedno
nie lubie jedynie gówien na chodnikach. Mam o tyle lepszą sytuację, że przy moim bloku jest wielka łąka i działki (koniec miasta) i tam moge wyprowadzać swojego psa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmijowata osoba
jasne, moge wziac woreczki z domu, albo stare reklamowki. moge wrzucic do zwylklego smietnika, ale musi on stac na osiedlu, bo z przenosmym smietnikiem na placech chodzic nie bede, a u mnie wszystkie smietniki co stoja w tych takich budach przy bloku sa zamykane na klucz i ma sie klucz tylko do smetnika ktory jest "przypisany" do bloku, a blokow jest 10 na osiedlu. a takich zwyklych malych koszy, gdzie mozna by wrzucic kupe lub papierek od loda, nie ma. wiec nie mam gdzie wrzucic tej kupy, jesli ktos ode mnie wymaga, zebym kupe wywalila nie ma problemu, tez wole czyste trawniki, ale do cholery nie ma gdzie tego wrzucic. i powtarzam najpierw stawia sie pojemniki a potem wymaga, zeby ludzie wywalali kupy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czy jak człowiek robi kupe
w krzakach to sprzata po sobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ty a ilu
widziałeś srających ludzi po krzakach w swoi,m zyciu? 5 , 10 a może 20 razy w yciu widziałes jak ktoś sra? O więcej się nie posądzam bo bym musiał zadzwenic na Policję :) W kazym bądx razie człowiek to robi raz na iles tam lat, nie liczac meneli A psy to robią codziennie Jes różnica kazego kiedys przypiliło i zrobił to w lesie czy pod krzakami, ale nie powiesz mi że codziennie rano idziesz z gazetą się wysrac pod drzewo Dlatego porównywanie pojedynczych p[rzypadków srania przez dzieci czy ludzi do robiących codziennie psów jest chore

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmijowata osoba
ja mieszkam w miescie i swiezego powietrza i tak nie bede miala, chocby nie wiem ile bylo trawnikow, parkow. mam bardzo wyczulony wech i przyznaje, ze nawet jak jest upal i mam otwarty i balkon i okno a jakis pies zrobi kupe pod moim oknem do tego nie czuje, mimo ze mieszkam na parterze. nikt mi powie, ze mala psia kupa ma tak duzy "zasieg smierdzenia" w takim razie ludzka kupa musialby by smierdziec chyba na 30 metrow. Boshe , rozwinela sie nam dyskusja nt. kup.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×