Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zaaaasne

no nie daje rady...

Polecane posty

Gość zaaaasne

dlaczego to je**ane zycie mnie w tak okrutny sposob doswiadcza????? dlaczego??? :( nie moge z siebie tego wszystkiego wyrzucic! nikomu tak bardzo nie ufam ciazy mi... bardzo!!!! niewytrzymam! to napięcie jest tak wysokie!!!! mam strasznego kaca moralnego.. zrobiłam cos po % zajebiscie głupiego, to zostało niedokonca wyjasnione.. mam przez to doła.. rycze w szkole, w domu.. nic nie moge nic! a jeszcze ta nauka.. jutro sprawdzian z niemca.. :( jeszcze wracam do domu po 22... bo przez nauke w szkole opusciłam juz 3 niemieckie dodatkowe jak czwarty opuszcze to mnie wywala... ekstra.. załapałam juz dzisiaj jedynke. musze to poprawić.. franca z polskiego tak nam duzo zadaje z dnia na dzien.. wszystko przez cały tydzien sie nawarstwia tak ze przez wekend z domu wyjsc nie mozna.. ja ciagle nie wyspana.. i co? nie widac konca!!! nie widać!! wracam do domu puste sciany, jestem samotna.... zyc mi sie nie chce z tego wszystkiego :( przeciez ja mam dopiero 17 lat!! dlaczego zycie mi tak daje po kosciach ze mam ochote je zakonczyć???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Onaaaaa__
Zdradziłąs kogos??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale problemy buhahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaaaasne
to fajnie bo ja wcale rodziców nie mam.. a jak byli to tez nie było za ciekawie.. nie moge tutaj jeszcze wielu rzeczy napisać, ale uwierzcie mi. problemy są i to naprawde duze, nie chodzi tylko o nauke.. esz.. dobra po co ja tutaj w ogole napisałam? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spoookojnie
pocieszające może być to, że nie Ty jedna jesteś w takiej sytuacji pomyśl o tym w ten sposób wszyscy to już kiedyś przeżywali, przeżywają aktualnie lub będą przeżywać ja też siedzialam nad ksiązkami, może nie całe weekendy bo szybko się uczę ale siedziałąm uczyłam się do matury i tak samo jak innym wydawało mi się, że ją obleję, później balam się że nie dostanę się na studia później dobijały mnie przedmioty, które nie dość że były tragiczne, to jeszcze nie widziałam ich sensu, a zaliczyć trzeba było a teraz skończyłam to wszystko, jakoś przebrnęłam bierz się za naukę a kiedyś będziesz się z tego śmiala, jak ja dzis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stokrotka 24
na drodze kazdego z nas pojawiaja sie problemy..... i kazdy ma podobne lub calkiem odległe.... lecz najwazniejsze jest to aby sie z nimi uporac..... w kazdym wieku sa oe inne .... ale wyrozumaiłosc i podniesienie na duchu nalezy sie kazdemu.... bo kazdy z nas kiedys to pzrezywał....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaaaasne
ale to nie chodzi o szkołę.. ona mnie poprostu przygniata! zrobiłam cos złego.. ciagle płacze, mysle o tym, jeszcze pare innych spraw sie nałozyło, az rzygac mi sie chce.. i poprostu przez to wszystko sobie ze szkoła dac rady nie moge..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onka222
a co takiego złego zrobiłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Za wszelka cene mosisz
sobie wmówić ,że to stan przejściowy .Ja tez jestem bardzo słaba psychicznie.Będąc w Twoim wieku próbowałam sobie odebrać życie ,odratowali mnie(na szczęście) Po tem były kolejne niepowodzenia Cholernie duzo niepowodzeń ,ale staram sie żyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzeba było nie pic
napisz,co zrobilas,rozgrzeszymy Cie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×