Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tyui

jak koche to wróci??? Czy to prawda?

Polecane posty

Gość koles455555
koda a ty sie tez nie przejuj ...bo zawsze przyjdą lepsze chwile...raz jest lepiej a raz gorzej..ale prawda jest taka ze zycie jest takie ..jak my sami do niego podchodzimy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koda
Ja już się nie przejmuję...Zostałam potraktowana jak śmieć i jeszcze się dowiedziałam, że chamidło jestem, bo wyraziłam swoje zdanie.Boli jeszcze, bo to jest niesprawiedliwe. Jak można jedną rozmową skreślić wszystko i nawet nie chcieć wysłuchać przeprosin. Po prostu cały czas mnie zlewał a teraz ma okazję żeby mnie ignorować już na zawsze. Wiecie, co? Nie warto rozpamiętywać takich sytuacji, bo to działa destruktywnie. Czas zabija wszystko...nawet uczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ty koda
zdecyduj sie czy to zwiazek kolezenski, czy milosc bo cos ci sie pomieszalo chyba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koda
Żałuję tylko jednego. Pozwoliłam mu żeby mnie od siebie uzależnił...psychicznie. Będę tęsknić za smsami na dzień dobry i dobranoc i nad tymi godzinnymi rozmowami. I jeszcze za jego wzrokiem wpatrzonym we mnie gdzieś z oddali. Rany...co ja wygaduję. Przecież tego nie było. To wszystko to iluzja. Koniec, basta!! Nie pozwolę mu zawładnąć moją psychiką. Zaczynam proces oczyszczania z jego osoby!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ty koda
odpowiedz na pytanie a nie tylko jakies farmazony p....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koda
O miłości nikt nigdy nie mówił!! Nie było żadnych deklaracji, żadnych obietnic. Spotykaliśmy się od pół roku. Niby na zasadach koleżeńskich, ale nie do końca. To było coś na pograniczu...nie potrafię tego określić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ty koda
czyli to tylko twoja wyobraznia. Nadinterpretowanie faktow?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koda
No odpowiedziałam, ale chyba niczego się nie dowiedziałeś/ aś? Myślisz, że można tak pół roku znajomości przez kilka zdań opisać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koda
Wyobraźnia....O co to to na pewno nie!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ty koda
to dlaczego sie tak stalo? To smutne ale tak czesto spotykane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koda
Nie wiem dlaczego? Poniosły mnie nerwy i powiedziałam za dużo. Zawsze był przyzwyczajony, że spotyka na swojej drodze słodkie lalki, które tylko mu słodzą. Skoro byliśmy w dobrych stosunkach, stwierdziłam, że mogę mu powiedzieć co myślę na jego temat. Wyraziłam swoje zdanie a on mnie zmieszał z błotem. Widocznie jego cholerna męska duma została bardzo naruszona. Ot co zrobiłam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koda
Fakt...powiedziałam, że mam w nosie czy się na mnie obrazi czy nie, bo mam dosyć jego zachowania w stosunku do innych. Chciałam być trochę jak Matka Teresa, naprawić go. Ale to były emocje, działanie w afekcie. Próbowałam nawiązać z nim kontakt, ale mnie zlewa. Widać to mu na rękę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość he he he
wrocilismy po 3 tygodniach przerwy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój wyraźnie zasugerował, że chce przerwy, dałam mu ją, czekałam prawie miesiąc na jakikolwiek znak od niego. Kiedy w końcu (znowu z mojej inicjatywy) doszło do rozmowy, był zdziwony, że w ogóle coś takiego mówił (o tej przerwie), no i... rozpadło się. Też poniekąd przyświecało mi to hasło o kochaniu i powrocie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×