Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

aga-umbra

dlaczego w dzisiejszych czasach coraz trudniej jest znalesc druga polowke

Polecane posty

Tak sie zastanwiam dlaczego ostatnio coraz wiecej osob nie moze znalesc sobie partnera na zycie. Mlodzi, ladni, wyksztalceni ....i sami. Ja na szczescie mam swoja druga polowke - meza. Do tej pory wydawalo mi sie ze to taka naturalna kolej rzeczy, ale czytajac to forum oraz inne, gdzie tyle dziewczyn i chlopakow narzeka ze sa samotni, zaczynam sobie zdawac sprawe, ze spotkac ukochana osobe i zyc z nia potem razem i szczesliwie to jednak wielki dar od losu. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Satinelle, ja tak samo. Nie mam już siły. No men. Amen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ryhon
ropuszego pomiotu nmikt nie chce !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olka23
ja może i ładna jestem, ale nie trafiła mi się druga połówka, a na siłę nie szukam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"na siłę nie szukam\":O Czyli wogóle nie szukasz;) Ila razy już to słyszałem:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wypowiem się...
... bo ludzie są leniwi, bo kiedy pojawia sie kryzys, to nie walczą, albo przynajmniej jedna ze stron pasuje, a wiadomo, ze samemu nic się nie zdziała, bo za bardzo ludzie żyją duchami przeszłości, zamiast iść na przód i ryzykować, bo nie wiadomo, co nas czeka za rogiem... bo się boją zaangażowania i zatracenia, bo nie potrafią kochać, ponieważ tej cennej umiejętności- bo kochać trzeba umieć- nikt ich nie nauczył w nawale obowiązków... bo nie wierzą w miłość, bo często ludzie mylą pożądanie i namiętność z uczuciem, bo nie potrafią rozmawiać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mnie tez to zastanawia.Jestem naprawde ladna dziewczyna z poczuciem chumoru itd i mam wielu adoratorow,ale jakos mi nie odpowiadaja.Nie pisze tego aby sie chwalic poprostu pisze jak jest.Czasami jak widze jakas parke i np dziewczyna nie jest zbyt ladna np to az mi sie robi zle ze ja jestem sama.Tez moze dlatego tak jest ze nie ma juz takich chlopakow badz facetow co kiedys,no same przyznajcie.Niektorzy to juz sa tacy palanci ze szkoda gadac.Jak to mowia milosc przychodzi niespodziewanie,tylko kiedy???:( Nic nie pozostaje jak nie szukac tego jedynego na sile,tylko czekac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbytdobryzebygokochac
dlaczego trudniej znalezc? bo coraz wiwecej jest indywidualistow/tek i kazdy chce zyc na swoj sposob nie zwracajac uwagi na to co czuje druga osoba, spoleczenstwo po prostu staje sie samolubne i samouwielbiajace, zdaje sie ze wszystko mozna zrobic samemu, wiec kazdy sam sobie radzi po co sie meczyc z druga osoba i siebie ograniczac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A myslicie, ze moze miec to zwiazek z tym ze oczekiwania i wymagania wobec drugiej osoby bardzo wzrosly? Kiedys, jak opowiada mi mama, organizowalo sie prywatke w domu, przyprowadzalo milych kolegow i kolezanki i sukces ze wyjda z tego jakies pary byl na 90%. teraz czesto mowi sie, ze nie wystarczy byc tylko milym i sympatycznym, ze trzeba miec to \"cos\", ktore nawet nie wiadomo co oznacza praktyce no i dla kazdego moze tez oznaczac rozna rzecz. Czy nasze zbyt wysokie wymagania nie sprawiaja po czesci, ze nie tak latwo teraz o szczesliwy zwiazek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aga-umbra, masz racje, wzrosły wymagania:O, na dodatek niektóre osoby naprawde nie wiedza czego chcą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Obserwuję, że niestety mężczyźni jakoś maja uczulenie na samo słow \"związek\"... Jakiś dziwny syndrom facetów w okolicach 30tki :O Oczywiście nie uogólniam, mówię na swoim przykładzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ble...
...ufff dobrze, ze na swoim! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wypowiem się...
Ramirez, racja. Problem czasami nie leży w wymaganiach, a też i "nie wiem o co mi chodzi"... wymagania jakies trzeba mieć, ale jeszcze wiedzieć, czego się chce i co można dać tej drugiej stronie, a nie tylko brać, wymagać i oczekiwać... za dużo egoizmu w niektórych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbytdobryzebygokochac
ja mam 30 na karku i mnie to wcale nie przeraza, jak wie sie czego sie chce to zwiazek to cos wspanialego, oczywiscie trzeba miec odpowiednia parnterke ktora w dzisiejszych czasach tak trudno znalezc, taka partnerke z ktora wspolnie bedziemy realizowac nasze cele, a przy tym bedziemy mieli okazje i czas realizowac swoje wlasne, bez wytykania sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spinka klinka
a ja mam swoja druga polowke. I mam niesamowita, wspaniala milosc, pelna dobroci, zrozumienia, wyrozumialosci dla slabosci i wad, oparcia, fascynacji, czulosci. a przez dlugi czas mowilam, ze nie bede sie wiazac z "pierwszym lepszym", ze wole poczekac i nie ryzykowalam. Gdy spotkalam mojego obecnego chlopca on tez byl "pierwszym lepszym", ale postanowilam zaryzykowac i wkrotce okazalo sie, ze to byla moja najlepsza dotychczasowa milosna decyzja. I teraz kocham i mam druga polowke. mysle, ze ludzie sa sami, bo bezmyslnie rezygnuja z grugiej osoby, mowiac, ze nie beda zadowalali sie "byle czym", czekajac na ksiecia z bajki, nie dajac sznasy realnym ludiom, zyjacym obok nich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asia720
a ja jestem ladna mloda i inteligentna( i jaka skromna ktos by powiedzial ,ale tu nie chodzi o przemadzanie)nie mam nikogo nie rozumiem dlaczego zazwyczaj jest tak ze to Ci- nie obrazajac nikogo malo przystojni mezczyzni do mnie podchodza i staraja sie pogadac dlaczego Ci super faceci tacy nie sa:(((((((((((((buuuuu...... kce miec juz ta druga polowke zeby pasowala idealnie do mnie nie tylko pod wzgledem charakteru ale i wygladu jestem wysoka i szczupla a zazwyczaj staraja sie o moje wzgledy mali i grubi faceci-nie mam nic do nich ale hmm...nie tego szukam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anty doda
"Jestem wodzirejem życia, nie jestem w stanie być odpowiedzialna za nikogo innego poza sobą". I jak tu wymagac od dody czegokolwiek, ona jest pepkiem swiata po prostu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy trudno jest znaleźć kogoś? Myślę, że nie trudniej, niż kiedyś. Tyle, że łatwiej się rozstać. I to boli. Mój przykład - jestem z kimś, kogo bardzo kocham. Od ponad 3 lat. Akceptuję go takim, jakim jest, z jego wszystkimi wadami (które oczywiście, że są i oczywiście, że mnie drażnią ;-) ale nie próbuję go zmieniać), z dużymi obciążeniami psychicznymi (traumy w dzieciństwie) - i z nim chciałabym być. Już zawsze. Ja nie muszę szukać. Ale... ale obawiam się, że tego chce tylko jedna strona w naszym związku. Bo on chce ze mną chyba raczej bywać, niż być. Żadnego wchodzenia nawzajem w swoje życia zbyt głęboko. Mam czasami wrażenie, że wszystko robione jest tak, żeby w razie czego nie pozostało żadnych konsekwencji. Takie wrażenia cholernie bolą, wiecie?... (dodam, że jesteśmy ludźmi \"stanu wolnego\", spooooro po 30stce...) Nie, nie jest trudno kogoś znaleźć. Ale trudno znaleźć kogoś, kto chciałby z nami być bezwarunkowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"mysle, ze ludzie sa sami, bo bezmyslnie rezygnuja z grugiej osoby, mowiac, ze nie beda zadowalali sie \"byle czym\", czekajac na ksiecia z bajki, nie dajac sznasy realnym ludiom, zyjacym obok nich\" Spinka klinka - zgadzam sie z toba w 100 procentach. Naprawde dobrze napisalas to zdanie. kiedy poznalam mojego meza mialam tak samo. Nie spodobal mi sie od razu i wlasciwie najpierw bylam gotowa przerwac szybko ta znajomosc, jednak z uwagi, ze milo nam sie ze soba rozmawialo, chlopak mial w sobie duzo klasy i kultury, postanowilam wiec jeszcze troche pospotykac sie z nim. I tak minely juz cztery lata...od roku i pol jestesmy malzenstwem a ja nie wyobrazam sobie juz zycia bez niego. Jest dla mnie najpiekniejszy i najlepszy. jak mysle, ze przez moja durnote ( bo nie odpowiadal moim poczatkowym idealom), moglam stracic milosc mego zycia, slabo mi sie robi. Tak wlasnie tez sie zastanawiam czy przez zbyt wysokie wymagania, takie gadanie \"z byle kim nie bede sie wiazac\" ( a propos jaka jest definicja \"byle kogo\"?) ludzie moga stracic naprawde cos waznego w zyciu. Szukajac \"ksiecia z bajki\" moga nie zauwazyc, ze ten ksiaze jest tylko pod postacia zwyklej osoby przemknal niezauwazony lub odpechniety bo nie pasowal do wysnionego idealu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość posąg Dawida
media tak kreaują wizerunki, że rzadko kto je spełnia, kobiety szukają przystojnych, z dobrą pracą, pasjami itp takich facetów jest 5 % więc dla 5 % kobiet starczy, kobiet jest o wiele więcej, bo u kobiet o urode o wiele łatwiej, dlatego nie dla wszystkich starczy tych fajnych, wola czekać i wybrzydzać.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez bym tak chciała
obawa przed zaangażowaniem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ble...
A co dla Was dziewczyny jest tak naprawde najwazniejsze? Bo tak obserwuje i zaczynam powatpiewac w sensowność jakichkolwiek zwiazkow... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze jesli przestaniemy sie koncentrowac na naszych idealach i naszych wymaganiach wobec potencjalnego partnera a zaczniemy myslec o konkretnych osobach ktore poznajemy oraz co my mozemy dac im od siebie, czym ich zainteresowac to wtedy uda sie choc czesciowo rozwiazac problem samotnosci. Trzeba tylko dac sobie i innym ta szanse, sprobowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×