Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość calkiem powaznie

strach

Polecane posty

Gość calkiem powaznie

Jak ja chcialabym miec problemy jak wiekszosc z Was tutaj.Chcialabym, plakac w poduszke z samotnosci, zastanawiac sie co on chcial przez to powiedziec, albo zapytac Was na co isc do kina.Nawet panika z powodu braku miesiaczki nie bylaby dla mnie problemem.Moglabym nawet zostac samotna matka.... A tak, co mam? Nic .tylko strach...rano kiedy sie budze.Przez caly czas w ciagu dnia.Wieczorem jest mniejszy, bo wiem ze przede mna noc.Mam troche czasu , az zacznie sie nastepny dzien.Ale noc tak szybko mija.Jest nastepny dzien...i strach.Zyje w oczekiwaniu na wieczor, ale trace dni, miesiace lata.Boje sie.Tak bardzo ze nie moge normalnie zyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beat generation
ja też tak miałam, przenalizowałam sowje życie i postanowiłam sie nie poddawać strachowi. ciagle z nim walcze, ale wygrywam coraz częściej. musisz być odważna mi jakoś idzie bez psychologów,psychiatrów, lekow itp, ale moze powinnaś sie zgłosić do jkaieś poradni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość calkiem powaznie
sikam sasiadce z pietra nizej na ciuchy:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tez mam leki...szczegolnie jak dobrze popije...strach przed czyms czego nie jestem w stanie zlokalizowac:O Ale to mija:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość calkiem powaznie
Pewnie powinnam isc do lekarza.Ale to nie jest to o czym myslicie.I zaluje ze to nie to.Wtedy moglby mi ktos pomoc.A tak, nie ma nikogo.Nawet gdyby znalazlby sie odwazny , nie jest w stanie nic zrobic.To nie sa jakies leki chorobowe, urojone.Sa jak najbardziej realne.To moj maz wywoluje ten strach.Pan i wladca.A w rzeczywistosci zakompleksione zero ktore uzywa sily i przemocy do zastraszania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poszukaj w sobie...
przytulam :)) czego się boisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beat generation
to nie możesz sie użalać i uciekać w strach, musisz wziąć życie za łeb! wiem, to tlyko słowa, ale trzeba walczyć a nie sie oddawać. pamiętaj, że strach to tylko ucieczka przed rozwiązaniem problemu pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjjjjjjjj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tutaj to chyba nawet terapia małżeńska nie pomoże.Czy ty go jeszcze kochasz?Czy masz pracę,macie dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poszukaj w sobie...
Nie bój się to tylko człowiek... Walcz albo uciekaj. Życie masz jedno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość calkiem powaznie
Nie , nie kocham go, mamy dzieci, nie chodzi o to ze nie poradzilabym sobie finansowo.Ja wiem ze Wy tego nie zrozumiecie.Ten strach mnie paralizuje.On jest psychopata.Boje sie ze gdybym odeszla, on mnie zabije, dzieci zostana same.Albo je porwie.On ma tylko nas.Nie ma nic do stracenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uciekasz cały czas uciekasz i wmawiasz sobie, ze nikt cie nie rozumie ze ty jedna masz taki problem to nie prawda uciekasz w strach i wszyscy to rozumiemy niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość calkiem powaznie
Nie , ja sobie nie wmawiam.Moze ja zle napisalam.Moze to nie to ze mnie nikt nie rozumie, ale nikt nie wierzy ze on jest w stanie zrobic takie rzeczy.A ja to wiem, mam swiadomosc tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochanie ale to mozna wyleczyc
naprawde po co masz sie tak meczyc ze soba,nie wygrasz z tym sama bo chorobsko sprawilo ze stracilas wlasciwa perspektywe nooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem jak to jest
Masz "syndrom bitej zony" . To można wyleczyć. Idź do dobrego psychiatry, psychologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poszukaj w sobie...
Na czym polega jego psychopatyczność? Napisz więcej, wyrzuć to z siebie. to pomaga na strach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość calkiem powaznie
Nawet jesli pojde do lekarza, to niczego to nie zmieni.Ja wiem , nie odwaze sie.Nie zaryzykuje przeciez dziecmi! Moge sie tylko modlic zeby dobry Bog mnie od niego uwolnil.Gdybym byla sama, to co innego.Juz dawno mialabym go z glowy.Ale przeciez nie chodzi tylko o mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poszukaj w sobie...
na czym to polega? Konkretami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość calkiem powaznie
Na czym polega? jest nieprzewidywalny.kiedy wpada w ten swoj szal, sam sie nakreca.kompletnie wtedy nie mysli.kiedy zaczyna bic, nie przychodzi opamietanie.nic nie jest wazne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do calkiem powazniemam
dokladnie tak samo,normalnie czytam co piszesz i wszystko sie zgadza.Boje sie tego ze jak odejde maz sie zemsci i mnie zabije ,a dzieci zostana same,albo ze nas wszystkich zabije.to mnie paralizuje,dlatego przy nim siedze:( A do psychologa nie mam szans pojsc,wiec albo sie sama jakos z tego wylecze,albo umre z ta choroba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skad wiesz
przeczuwam ze jestes bita...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wsadz go do więzienia
,rozwiedz się z nim i uciekaj z dziećmi na drugi koniec Polski albo uciekaj z kraju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaszczyk
to ty jesteś niebezpieczna, kochana ratuj sie bo mozesz kogos nawet zabic i co , zamknacie i co z dziecmi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do calkiem powazniemam
moj tez jak dostaje ataku zlosci to mowi straszne rzeczy,ktorych oczywiscie pozniej zaluje,za kazdym razem jest coraz gorzej. czasem mam mu ochote odpowiedziec ostro,ale boje sie ze zlapie za noz i cos mi zrobi.Zaznacze ze on mnie ani dzieci nie bije,ale wyrzywa sie na przedmiotach,juz rozwalil zegar scienny i szafe z szklanymi drzwiami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość calkiem powaznie
wsadzic kogos do wiezienia wcale nie jest tak latwo.poza tym, myslisz ze nie bedzie nas szukal?i co, mam zyc w jeszcze wiekszym strachu, bo nie bede wiedziala gdzie jest, i co kombinuje.kiedys, dawno temu, ucieklam.znalazl mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytanko...89
a nie boicie się, że Was skatuje na oczach Waszych dzieci? Że skatuje je również? Obudźcie się! Jeżeli ma Wam się coś stać, to się stanie. Walczcie, póki jeszcze macie o co!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaszczyk
Ona jest niepoważna to widac i czuć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiedyś uciekłaś i znalazł cie to przestań uciekać! mówie ci, weź sie w garść kobieto szanuj sie chociaż ze wzgędu na dzieci przestań uciekać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×