Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Paula28

On zdradzał. Jak się rozwieźć? proszę o rady doświadczonych

Polecane posty

Jeżeli to jest jego jeden jedyny skok w bok, jezeli on ciebie kocha i wie, ze mu odbilo , że zdradził no bo zdradził pod wplywem chwili ... to radzę się zastanowić. Kazdy popełnia blędy w zyciu, ja, ty, on ... tak bywa ... wszystko zalezy od was, od siły waszego uczucia, nie raz warto skoczyc \"głową w dół\" i spróbowac jeszcze raz. W kazdym razie nie radzę podejmować decyzji pod wpływem chwili uwazam, że na rozwód zawsze jest czas ... Zranil ciebie bardzo to prawda, rana jest świeża , krwawi i będzie krwawic jeszcze dłuuuugo, ale ty znasz swojego męża najlepiej i wiesz czy możesz, czy jesteś w stanie mu znowu zaufać ... Zastanow się dobrze , powodzenia PS Nie czytalam innych wypowiedzi :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jak to twój ...
maż wyjeżdża ze znajomymi w góry twierdzi co innego robi co innego ... nie rozumiem, a ty co na to, co mu powiedzialas ? Jestes w ciąży, ciąża jest zagrożona po takich przejsciach jakie tobie zafundowal, a on jedzie sobie w gory ze znajomymi ... ? w ogóle nie rozumiem dlaczego wyprowadziłaś się z waszego wspólnego mieszkania, dziewczyno to błąd, duży błąd, jak juz to on powinien się wyprowadzić, może warto żebyś w tym czasie kiedy go nie bedzie zmieniła zamki i wystawila mu rzeczy na zewnątrz ?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po tych przejściach ja nie chcę go znać. Jego wyjazd jest mi na rękę tak naprawdę, a poza tym decyzja o wyjeździe świadczy sama za siebie - skoro to jest jego sposób na ratowanie naszego małżeństwa to proszę bardzo. Nie ma już do czego wracać. Kwestia mieszkania to nie jest problem, to jest mieszkanie wynajmowane, do którego ja i tak nie mam ochoty wracać. Proszę nie oceniać braku mojej reakcji na ten wyjazd. Otóż zareagowałam i on sie o tym dowie w odpowiednim czasie. Napisałam o tym wyjeździe, bo wiem że niektórzy potępiali mnie na forum za to, że rozbijam rodzinę chcąc rozwodu. Facetowi woda sodowa uderzyła do głowy. Trochę władzy i kasy w zbyt krótkim czasie dla niektórych bywa zgubne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katolik ehh
Dziewczyno rozwód jest grzechem! Nie ma czegos takiego jak rozwód, moze byc unieważnienie małżeństwa... OBMYJ SIE Z GRZECHU!!!!!!!! "Co Bóg złączył, niech człowiek nie rozłącza!" WYBACZ MU! JESTES KATOLICZKĄ CZY NIE?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katolik ehh
Termin „rozwód” jest także obecny w Biblii w związku z tematyką Przymierza, a oznacza niewierność wobec Boga, która jest próbą porzucenia Go, początkiem cudzołożnego życia w sferze duchowej i religijnej, jest wkraczaniem w zasięg „plemienia wiarołomnego”. Takie też jest rozumienie rozwodu małżeństwa nieważnie zawartego przed Bogiem. Dlatego też: „Bezwarunkowa wierność małżeńska, która dzisiaj wielu ludziom wydaje się czymś niezrozumiałym, jest również wyrazem niepodważalnej godności człowieka. Nie można żyć tylko na próbę, jak nie można na próbę umierać. Nie można też na próbę kochać”. Oraz: „Bóg chce nierozerwalności małżeństwa i daje ją jako owoc, jako znak i wymóg miłości absolutnie wiernej, którą on darzy człowieka i którą Chrystus Pan żywi dla swego Kościoła” (FC 13)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do nocturn
wiesz, jak czytam twoje posty aż wzdryga mnie kasa, kasa, kasa, wojna, walka..... jak tak lubisz:P Paula, spokojnie z nim pogadaj, że to koniec...i wnieś o rozwód. Powiedz mu, że masz dowody, więc łatwiej będzie ustalić w sądzie jedną wspólną wersję...i bez orzekania o winie. Orzekanie winy to szambo, wierz mi.....a ty jesteś w ciąży...dla sądu, ciężarna kobieta chcąca się rozwieść jest też argumentem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katolik ehh
Niemoralny charakter rozwodu wynika z nieporządku, jaki wprowadza on w komórkę rodzinną i w społeczeństwo. Nieporządek ten pociąga za sobą poważne szkody: dla porzuconego współmałżonka, dla dzieci, które doznały wstrząsu z powodu rozejścia się rodziców, często starających się pozyskać ich względy, oraz z uwagi na zły przykład, który czyni z niego prawdziwą plagę społeczną” (KKK 2385). Przy tak jednoznacznej, negatywnej ocenie rozwodu, trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że „jeśli rozwód cywilny pozostaje jedynym możliwym sposobem zabezpieczenia pewnych słusznych praw, opieki nad dziećmi czy obrony majątku, może być tolerowany, nie stanowiąc przewinienia moralnego” (KKK 2383). Przed nieodwracalnymi konsekwencjami rozwodu mogłaby uchronić separacja, dopuszczalna przez prawo kościelne. ROZWÓD TO GRZECH!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aledupa
Ale ten Twoj M jest nie dojrzały... Rowniez nie widze juz przyszłosci tego zwiazku, przykro mi.. Pomysl sobie co by bylo pozniej jakby zazczely sie pieluchy, kolki itp.. dopiero by uciekał.. olej go żyj dla siebie i dziecka , z czasem znajdziesz odpoiwedzialnego mezczyne ktory sie Wami zaopiekuje, pozdrawiam Cie i powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tej ...katolik ehh
A zdradzać żone, klamac i oszukiwac to nie grzech ? Nie zycze nikomu zle, ale nie wiesz jaka to jest trauma, więc lepiej dziecinko zrób rząd i znikaj stąd z twoim ble ble ble , pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katolik ehh
ZDRADA TO ZDRADA!!! ALE POWINNO SIE WYBACZAC! CO BÓG ZŁĄCZYŁ CZŁOWIEK NIECH NIE ROZŁĄCZA. JEST COS TAKIEGO JAK SEPARACJA. KOSCIOL TO AKCEPTUJE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To prawda co napisałaś, troche władzy i kasy i co niektórym odbija, ale przewaznie w takich przypadkach przebudzenie jest bolesne i bardzo dobrze ... Myslę, że nikt nie ma prawa ciebie oceniać, też musisz brać pod uwagę to, że jest dużo tutaj małolatów, wypowiadają się na tematy, które są im obce :-D Wyjazd twojego męża ze znajomymi w takiej sytuacji świadczy tylko o jego niedojrzałości, zachowuje się jak smarkacz i nie zazdroszczę tobie takiego męża. Za kogo ty wyszłaś za mąż ? To prawda, że miłość jest ślepa, a ty jestes tego przykładem ... niestety. Trzymaj się i pamietaj, że po dniach pochmurnych zawsze wychodzi słońce, pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do ...katolik ehh
To nie jest wazne co kosciół akceptuje, kosciół nie jest od oceniania innych tylko Bóg :-D, a kościół jak chce oceniać kogoś to przede wszystkim niech zrobi porządek na własnym podwórku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uuuuuuuuupppppppppppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drogi katoliku
A czy człowiek nie ma prawa do szczęścia. Musi być uwiązany kajdanami do tego drugiego człowieka, który rani całe życie....Przecież to byłaby śmierć za życia. Każdy popełnia błędy czasem nieświadomie, ale jak już sobie to uświadomimy to co ma na siłę dla Boga żyć w takim związku? Mnie też mąż zdradził bardzo chcę mu wybaczyć bo bez niego mój świat nie ma sensu, ale co on nie chce już mnie. Nie chce już być mi wierny, nie chce już nawet dla dziecka....ja tego rozwodu nie chcę. Ja sprawy nie wniosę pierwsza tak myślę dzisiaj, ale emocje sa tak ogromne że ty drogi katoliku nigdy tego nie zrozumiesz i nie wypisuj tutaj takich rzeczy bo są nie na miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak nie można
do katolika-----.> spadaj z tymi moralsami.... ale sie znalazł myśliciel.... boze , boze....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jeżeli chodzi o KATOLIKA ...
to jest todla mnie bełkot idioty oderwanego od zycia :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paula w kim
ty się zakochałaś, ten facet to skrajny egoista, brak słów ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz wiem że to \"skrany egoista\" - przekonałam się o tym w bardzo \"ciekawych\" okolicznościach, czego nikomu nie życzę. mój mąż okazał się niedojrzałym dupkiem, któremu forsa przewrłóciła w głowie, ale czy to moja wina? Nie pozostawił mi większego wyboru, a nie mam zamiaru tropić go na stokach Białki Tatrzańskiej ;) Decyzje podjęłam. Nie wracam do niego. Dyskusja tego topiku schodzi, że tak powiem na nie-merytoryczne tematy... Dziekuję za konkretne rady i słowa wsparcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×