Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sodół

Kto ma rację?

Polecane posty

Gość sodół

Sakrament chrztu św.ważne wydarzenie w rodzinie.Młodzi mieszkają oddzielnie,często przychodzą do rodziców(ojca dziecka) lub podrzucają maleństwo do popilnowania.Jakiś czas temu w czasie wizyty mówili,że 14 stycznia będzie chrzest,kogo zaproszą na uroczystość do domu(chrzestni+rodzice młodych z obu stron+pradziadek i prababcia). Synowa wczoraj pyta czy teściowa zrobi jej kilka potraw,bo ona się przy maleństwie nie wyrobi.Teściowa chętnie,jak zawsze nie odmawia...zrobi. W głębi serca gryzie się,że oficjalnie młodzi nie zaprosili na chrzest. Dzisiaj teściowa nie wytrzymała i grzecznie spokojnie powiedziała ,że przywiezie potrawy przez nią przygotowane w sobotę,bo na mszę to pójdzie z mężem,ale do domu na imprezę nie,bo do tej pory nie zaprosili ich.Synowa,na to:przecież to oczywiste,że jesteście zaproszeni,musimy jeszcze ekstra mówić?Oczywiste?Dla kogo?Kto ma rację?Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że nie warto dochodzić, kto ma rację. Synowa pewnie pomyślała, że skoro wspominała o chrzcie i kogo zaprosi, to wystarczy. A może umknęło jej przy małym dziecku formalne zaproszenie. Teściowo, nie bądź zła i potraktuj sytuację z przymrużeniem oka. Nie warto chyba komplikować sytuacji. Przyznam się, że od kiedy mam dwójkę dzieci, często umyka mi wiele spraw i przypominam sobie w ostatniej chwili, że tak właściwie zapomniałam oficjalnie zaprosić członków rodziny na jakąś rodzinną imprezę, a co gorsza zapominam o rocznicach i świętach w rodzinie. Ale w końcu jesteśmy rodziną i liczę wtedy na wyrozumiałość bliskich;-).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie jest to oczywiste że dziadkowie (i bez oficjalnego zaproszenia) przychodzą na chrzest wnuka.Jednak na wszelki wypadek lepiej dać zaproszenie .Tak było u mnie. Chociaż wiedziałam , że rodzice i teściowa przyjdą na chrzest(dla nich to równiez było oczywiste) to i tak dałam zaproszenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No cóż.Moi rodzice mieszkają daleko ode mnnie więc wyślę im zaproszenie,ale wcześniej było tak że wystarczyło powiedzieć o chrzcie i wszyscy wiedzieli że są zaproszeni,nie musiałam mówić osobno o imprezie,bo to było oczywiste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak dla mnie nie ma co zakłdać ze jest oczywiste to że jest się zaproszonym.W tej sytuacji racje bym dała teściowej. W naszym wypadku dałam każdemu zaproszenie gdyż stwierdziłam żeby nie było nieporozumien gdy rodzeństwo przyjdzie z nażyczonym,nażeczoną .Na tyleosób bym nie miała miejsca i bardzo dobrze że dąłam ter zaproszenie gdyż parę dni po wręczeniu zaproszenia każdy by przyszeł z osobą towarzyszącą gdyż skoro niedługo ślub ..... uważam że skoro każdy dostał ustne,telefoniczne itd zaproszenie a teściowa tylko rolę do garów to miała miec prawo czuć się pokrzywdzona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LILI_Maria-
...a czy pochodzisz ze slaska??? bo tam jest zwyczaj ze trzeba wszystkich zapraszac "pisownie" bo inaczej obraza...mam w rodzinie meza slazakow!NIE CHCE TUTAJ NIKOGO OBRAZIC!!nie wszyscy tacy sa ale ....tych co ja poznalam to tak.....jesli tescia nie zaprosze osobiscie na obiad ktory mam przyzadzic ,co juz jest duzo wczesniej ustalone-to nieprzyjdzie trzeba do niego specjalnie dzwonic z zapraszac........a co do chrzcin to tez musialam ich zaprosic z zaproszeniem.....przeciez to oczywiste ze chrzciny nie moga sie odbyc bed Dziadkow!!!!!!!!!!.... ale nieodbieralabym za cos zlego tego od synowej ze nie "zaprosila" bo dla mnie jest sprawa opczywista ze nie ma mowy by zabraklo babci czy dziadzia!!!! a skoro synowa poprosila o pomoc to naprawde fajnie z jej strony ! bop jak moja mi cos zaproponowala to myslalam ze ......... bo zawsze chciala miec 5 groszy wiecej do powiedzenia ode mnie!i ze ona zrobi bo ja biedny nieporadze sobie ! i wychodzily konflikty........wiec ja ja o nic nie prosilam!!!!!! wolalam niespac a zrobic by pozniej nie bylo uwag....no musialam zrobic bo ona niedala rady!!!!czy ze niepotrafila wszystkiego polapac!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pspcfko
kto ma racje ten stawia kolacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przeciez to chyba logiczne ze własnych rodziców i rodziców ojca dziecka czyli krótko mówiąc dziadków nie trzeba oficjalnie zapraszać, no chyba że mieszka się w innym mieście, albo jak sie nie utrzymuje ze soba kontaktów, w tym wypadku wydaje mi sie ze tesciowa po prostu chyba przesadziła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×