Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość JoannaSZiU

deprecha

Polecane posty

Gość JoannaSZiU

Czy ktoś cierpi na depreche i chce pogadać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sviturys
Hej ja mam depresje o 4 lat i za cholere nie mogę z tego wyjść, bywa,że jest lepiej ale po jakimś czasie wraca i brak już sił na walkę z nią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joannaSZiU
Mam depresję od 3 lat z przerwami. Za sobą 2 próby samobójcze. Mimo tego nikogo nie interesowało zaproponowanie mi jakiejś sensownej kuracji.Niestety nie ma żadnej alternatywy w postaci grup terapeutycznych lub grup wsparcia. Samotność w tej chorobie jest dla mnie gwoździem do trumny i nie wiem jak długo jeszcze będę w stanie znosić ten ból.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sviturys
Czyli radzisz sobie tak samo jak ja, znaczy nie radzisz sobie z tą chorobą! Ciekawe czy jest ktoś kto wyszedł z tej choroby i nie ma żadnych nawrotów!!! Ludzie dajcie znać o sobie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joannaSZiU
Widze,że nikt za bardzo tutaj nie interesuje się moim tematem, a temat jest poważny, za bardzo wstydliwy ,zeby wyjść na ulicę i powiedzieć wszystkim,że ma się depresje, bo ludzie zaraz myślą , że jak choroba psychiczna to od razu wariat.. zwłaszcza jak się mieszka w małym mieście i wszyscy się wszystkimi interesują i głupio iść nawet do psychiatry, bo krzywo na Ciebie patrzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poszkodowana
witajcie, ja tez choruje. zaczelo sie od depresji mlodzienczej zwiazana z wejsciem w doroslosc. bedzie 4lata. etz ju nie mam sily. samotnosc to najpowazniejszy gwozdz do trumny. a niestety jestem samotna w kazdym tego slowa znaczeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joannaSZiU
No hej i jak radzisz sobie z depresją? ile masz lat koleżanko? u mnie zaczęło się od tego,że najbliższa mi osoba odwróciła się ode mnie z powodu zazdrości, że nie mogła iść na studia, a ja poszłam i miałam nowe koleżanki, próbowałam jej tłumaczyć,że jest dla mnie najważniejsza, ale na próżno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joannaSZiU
poszkodowana odezwij się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poszkodowana
Szczerze mowiac, od jesieni sobie nie radze.. jezeli niekykoldiwke mozna powiedziec,ze sobie jakos radzilam. Nie cierpie tej pory roku, o godz 15 robilo sie ciemno, a ja i tak wstawalam o 11 [bo urzedowalam w nocy , poza tym poza spaniem malo co mi zostaje do roboty ]i tylko przez 4 h mialam swiatlo dzienne,a wiadomo jak swiatlo wplywa na chorego-pomaga sie pozbyc choroby. Tak to siedze w domu, zmuszam sie do pracy na 1/2 etatu, nigdzie nie bywam, nie wychodze jesli nie trzeba. a Ty Joanna jak sie trzymasz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xenofobia
Dziewczyny, a sprawdzalyscie sobie poziom hormonow?? Zaburzenie hormonalne, np. niski poziom estrogenow (zenskich hormonow) w organizmie kobiety, doprowadza wlasnie do zlego samopoczucia psychicznego, ktory ktore kojarzone jest z depresja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joannaSZiU
No kiepsko się trzymam, od miesiąca jestem w kiepskim stanie, moi rodzice się rozstają i mi się to udziela! wczesniej prowadziłam solarium i miałam kontakt z ludźmi co pozwalało mi na chwilę zapomnieć o głupich myślach, niestety konkurencja mnie zniszczyła, dwa nowe solaria podwoiły liczbę łóżek w moim małym mieście i pozostały mi długi..A Ty czym się zajmujesz, gdzie pracujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joannaSZiU
myśle,ze poziom hormonów nie ma tu znaczenia, może przy lekkiej depresji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xenofobia
lekka depresja?? to horror....co miesiac przechodze tak silnie napiecia przedmiesiaczkowe, ktore trwaja ok. 2 tygodnii. W tym czasie psychika zaczyna wariowac, dochodzi nawet do mysli samobojczych, napady strachu, ciagle napiecie, ízolowanie sie od otoczenia....kto tego nie przezyl, nie zdaje sobie sprawy z tego, co to za horror. Okazalo sie w koncu, ze mam zaburzenia hormonalne, od miesiaca zazywam hormony i jest wielka poprawa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jezeli taki stan jest
wyłacznie przed okresem to byc moze wina hormonów, jak trwa cały czas to juz nie. Z zazywaniem leków hormonalnych byłabym ostrona , wiadomo ze leki hormonalne- antykoncepcyjne itp sprzyjaja , pogłebiaja depresje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xenofobia
to znaczy, ze co??? nie zazywac ich? to jak mam sobie pomoc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesli widzisz duza
poprawe po tych hormonach to zazywaj (pod kontrola lekarza) a jesli nie to do psychiatry po antydepresanty (tymczasowo!) a pozniej solidna psychoterapia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joannaSZiU
o to o tym nie słyszałam,ze taki horror jest przy braku hormonów, ale mnie to raczej nie dotyczy , bo czasem nie mam depresji przez kilka miesięcy, potem znowu wraca i to wcale nie przed okresem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sviturys
Może ktoś chce pogadać na gg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×