Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość po prostu ona...

co się ze mną stało?

Polecane posty

Gość po prostu ona...

uff, nie wiem nawet od czego zacząć... na wstepie prosze - nie potępiajcie, bo nie tutaj o to chodzi... Wyszłam za maż z miłości, z cholernie wielkiej miłości... byłam w stanie zrobić dla niego wszystko; on dla mnie też. wzięliśmy sllub, urdziy się dzieci - 2. i po pewnym czasie cos zaczęło się ze mna dziać... latem zeszłego roku... poznałam kogoś... i tak zaczęło się moje podwójne zycie... nie kocham tego drugiego, ale cos mnie do niego ciągnie. wiele razy konczylam ta znajomośc, zrywałam, ale w koncu wracalismy do siebie... nie spotykaliśmy sie często - raz w tygodniu, raz na dwa tygodnie. jakies dwa miesiace zakonczyłam ta znajomość ( było ciężko - on pisał, wydzwaniał itp.) i juz wiem, że do tego nie wrócę. od tej pory znowu jestem przykładna zoną....ale najgorsze jest to, ze nie wiem, czy kocham jeszcze męża, cos się miedzy nami popsuło, coś wygasło. w sumie jestem z nim chyba tylko ze wzglęgu na nasze maluszki. Naprawdę nie wiem, czy to coś, co do niego czuję to tylko przyzwyczajenie, czy jeszcze miłość.... A niedawno ... Boze, jak to nazwac... zakochałam się.... ja, mężatka, matka dwójki dzieci- zakochałam się. pracujemy razem - mozna to tak nazwać. nie widujemy się codziennie w pracy, bo on jest dyrektorem regionalnym w mojej firmie. znamy się od dłuższego czasu, ale niedawno cos zaczęło mnie do niego ciagnac. gdy przyjeżdża do firmy, nie moge się na niczym skupie. gdy go nie ma, patrzę czy pojawi się na komuikatorze. wiem, że mu sie podobam, ale co z tego... powinnam stłumic to uczucie, ale... nie potrafię... nie chodzi mi o pociag seksulany ( tak jak było w moim poprzednim zwiazku), ale o to cos... uff, mam mętlik w głowie i czuje się jak nastolatka... pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blakota
autorytety w tej dziedzinie nazywają to świądem macicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po prostu ona...
Siedze teraz w pracy i nie moge się skupić... Przyjedzie dzisiaj, czy nie... Jak nie, to pojawi się na tlenie, czy nie... I serce mi wali jak szalone...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po prostu ona...
zachowuję się jak nastolatka, a jestem poważną kobieta, matka dwójki dzieci... i sama tego nie rozumiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i tak zrobisz jak bedziesz
chciala, forowicze ci nie pomoga w dokonaniu wyboru, wazne tylko ze jak masz juz potrzebe zdradzania to rob to madrze[wiem ze teraz mnie potepia wszyscy ale trudno] tak zeby nie krzywdzic swojej rodziny...z tym facetem tez ci przejdzie zobaczysz a uczucie z mezem moze jeszcze wrocic jezeli to naprawde byla taka wielka milosc....pozdrawiam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×