Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ***tulipanka***

CHYBA PODJĘŁAM ZŁĄ DECYZJĘ...

Polecane posty

Gość ***tulipanka***

Obecnie jestem w drugiej klasie LO, na dziele językowym(mam 7 godzin angielskiego w tygodniu). Idąc do liceum, nie mogłam zdecydowac się jaki profil klasy wybrac(wahałam się między biologiczno-chemicznym a właśnie tym językowym). Ostatecznie jednak wybrałam profil językowy i teraz bardzo żałuję tego. Już idąc do tej klasy miałam nadzieję dostac się na filologię angielską, ale wszystko przez nauczycielkę, która uczy mnie angielskiego! Uczy?! Właśnie w tym problem, że ona w ogóle nie umie uczyc, czasem mam wrażenie, że to ja więcej umiem od niej. Ostatnio pisałam w szkole językowej maturę rozszerzoną z angielskiego i byłam przerażona bo miałam tylko 55%, ażeby dostac się na jakąs uczelnię na anglistykę trzeba miec przynajmniej 95%! Nie wiem naprawdę co mam robic, od dzieka jestem bardzo dobrą uczennicą, więc perspektywa tego, że nigdzie się nie dostanę tym bardziej mnie przeraża. Moja siostra radzi mi żebym olała wszystkie inne przedmioty i uczyła sie tylko angielskiego, ale ja też tak nie potrafię Proszę poradźcie mi coś!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olenka85
wiesz co teraz jestem juz studentka 3 roku i z perspektywy tych kilku lat ktore dziela mnie od liceum moge Ci powiedziec ze tak naprawde nie musisz sie wszystkiego uczyc i ze wszystkiego miec same 5!!!!!! to naprawde nie jest najwazniejsze. wazne jest abys wiedziala na jakie studia chcesz isc co Cie pasjonuje. wtedy wybierz sobie tylko te przedmioty ktore musisz zdawac na maturze i ucz sie tego a inee rzeczy ktore Cie nie interesuja poprostu olej!! w Twojej sytuacjii stawialabym maxymalnie na angielski- jewzeli masz kiepska nauczycielke to ucz sie duzo sama w domku, chodz na dodatkowe kursy itp. a to ze masz angielski 7h tygodniowo to jestes szczesciara bo masz kontakt z tym jezykiem czesto. mysle ze dobrze wybralas klase:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olenka85
wiesz co teraz jestem juz studentka 3 roku i z perspektywy tych kilku lat ktore dziela mnie od liceum moge Ci powiedziec ze tak naprawde nie musisz sie wszystkiego uczyc i ze wszystkiego miec same 5!!!!!! to naprawde nie jest najwazniejsze. wazne jest abys wiedziala na jakie studia chcesz isc co Cie pasjonuje. wtedy wybierz sobie tylko te przedmioty ktore musisz zdawac na maturze i ucz sie tego a inee rzeczy ktore Cie nie interesuja poprostu olej!! w Twojej sytuacjii stawialabym maxymalnie na angielski- jewzeli masz kiepska nauczycielke to ucz sie duzo sama w domku, chodz na dodatkowe kursy itp. a to ze masz angielski 7h tygodniowo to jestes szczesciara bo masz kontakt z tym jezykiem czesto. mysle ze dobrze wybralas klase:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***
Oj, ale Olenko, gdybyś wiedziała jaka jest jakośc tych lekcji. Babka zamiast normalnie prowadzic lekcje, gada połowę rzeczy po polsku, a do tego osoby, które chodzą ze mną do klasy nie obrażając nikogo moim zdaniem chyba pomyliły szkołę a tymbardziej klasę z angielskiego totalne tumany, a na tym profilu oprócz rozszerzonegom angielskiego jest jeszcze polski a przecież te oba przedmioty zdaje się obowiązkowo na maturze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olenka85
heh no wyobrazam sobie jak te lekcje moga wygladac... to w takim razie wiem ze to moze byc trudne ale moze poprostu zmien szkole na klase z roszczezonym ang. jezeli mieszkasz w duzym miescie to napewno bedziesz milaa duzy wybor tych szkol. nie wiem jak teraz wyglada matura ale ucz sie na maxa ang. i oczywiscie polskiego i jeszcze jednego przedmoitu do wyboru zeby ladnie zdac maturke. kurcze trudno cokolwiek poradzic jezeli zalezy Ci na ang a masz kiepski poziom tego jezyka ale zdaje sobie sprawe ze ciezko Ci bedzie cos postanowic. trzymam kciuki za dobra decyzje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***
ale w sumie najbardziej denerwuje mnie fakt, że ta nauczycielka jest nie tylko głupsza językowo, ale ładniejsza i mi wszystkich kumpli wyrywa, nawet mojego narzeczonego Leona- jak on się w nią wpatrywał, no szok, a ja taka mądra i brzydka jak noc, buuuuu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***
mało tego- słucha techniawy a ja poważnej i wszyscy mówią, że mam zryty beret, że mi żadna nauka nie pomoże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***
Mógłby jakiś wredny gośc nie podpisywac się moim nickiem, jak Cię temat nie interesuje, to nie wchodz bałwanie( te ostatnie dwa posty to nie moje)!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***
no i co mam zrobić, niech mi ktoś pomoże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***
albo moje ...już sama nie wiem, jestem taka roztrzęsiona tą sytuacją- no np. zwróciłam uwagę, że same palce mi piszą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***
zdecydowalam się- te dwa posty na pewno są moje , a zaraz zaczernię nicka zresztą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***prawdziwa
Ktoś na tym forum jest naprawdę zryty!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***prawdziwa
I co pewnie za chwilę podpiszesz się moim nowym nickiem "***tulipanka*** prawdziwa"?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***
ale jeszcze moment, szkło nie chce palić napisów, więc to potrwa, na razie czuję SMRÓD, ale nie zaraz to z moich strinów tak wali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***prawdziwa
naprawdę zryty, ale mnie nie przegoni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***prawdziwa
mam zrycie, że w bereciku przynoszę już 11 kg. kartofli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***prawdziwa
jestem w ogóle nieślubną córką Frankensztaina, stąd ta mądrość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***prawdziwa
ale zaraz spadam, bo mnie już babcia po szufladach szuka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***prawdziwa
ja wiem czym moje zrycie jest spowodowane- rodzice w dzieciństwie bujali mnie na lewych obrotach w betoniarce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***prawdziwa
Moja siostra radzi mi żebym olała wszystkie inne przedmioty i uczyła sie tylko angielskiego, ale ja też tak nie potrafię Proszę poradźcie mi coś! NO PORADŻCIE kurna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***prawdziwa
nikt mi nie pomoże buu uuuuuuuuuuuuuuuuu uuuuuuuuuuuuuuuuuu uuuuuuuuuuuuuuuuu buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu :( mamo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podszywacz niedobry
ja Cię znam i naprawdę wiem, że masz zrycie totalne, poznałem Cię po tej szkółce , już dawno chciałem Ci wyjawić prosto w twarz, że (j.w.), ale nie miałem odwagi, już więcej ode mnie nic nie wyciągniesz. Skończyłem, this is the end of the story about us

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***tulipanka***
Do podszywacza: wiesz co, wydaje mi się poprostu, że mnie z kimś pomyliłeś, przypominam Ci, że to jest ogólnopolskie forum i szansa, że trafiłeś na mnie jest jeden na milion, ale żeby wyjaśnic sprawę wolałabym pogadac z Tobą na gg żeby byc pewna, bo ja nie chcę się ukrywac, więc jezeli masz honor to się ze mną skontaktuj i będziemy kwita. Mój nr gg:7099564

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam podobny problem. Tylko ze ja jestem umysł ścisły a jestem na humanie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MobyDick
Moja droga,ja bym proponował się zastanowić co będziesz robiła PO studiach. Trywializując .... niewiele ludzi obchodzi kiedy i czy wogóle żył Szekspir. Otwórz oczy i popatrz wokół siebie ilu ludzi pracuje w swoim zawodzie. Taka absolwentka fililogii angielskiej uczy np. Ciebie w szkole. Jest zgorzkniała i zadowolona ze wogóle ma prace. Mój syn chciał studiować socjologie, na szczęscie zdawał tam gdzie było 40 kandydatów na jedno miejsce. Zaparł się że będzie zdawał na drugi rok. Przez ten czas musiał popracować, bo oprócz jedzenia i spania nie dostawał nic odemnie. Teraz jest na studiach inżynierskich, już mniejwięcej wie co będzie robił dalej. W wolnych chwilach pracuje jako zmiennik na Taxi albo pije piwo. I teraz śmieje się z tego nadmiaru ambicji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×