Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość neszka

depresja

Polecane posty

Gość neszka

Cześć. Cztery lata temu rozpoznano u mnie depresję. W tym czasie miałam już męża i dwójkę wspaniałych dzieci. Początkowo nie wiedziałam co się w ogóle ze mną dzieje- lęki , niepokój , panika, dezorganizacja wszystkiego co możliwe , totalne doły i morze łez. Pierwsze kroki skierowałam do psychologa , gdyż nie mieściło mi się w głowie , że mogłabym iść po pomoc do psychiatry-- '' bo co by ludzie powiedzieli''W dodatku mój mąż zamiast mnie wspierać i pomagać wyjść z tego stanu , dodatkowo raczył mnie tekstami , że mam się wziąść w garść , a nie chodzić po porady do psychiatrów bo to same świry które faszerują lekami - ''a jak już zaczniesz raz brać to nie przestaniesz do końca życia'', a po drugie twierdził , że do tego typu lekarzy chodzą tylko nienormalni. Na szczęści e bez wiedzy męża trafiłam do super specjalisty- wiadomo początki leczenia były trudne-nawet sama bałam się wyjść z domu- ale potem było coraz lepiej.Oczywiście do dzisiaj mam czasami małe lęki . Od kilku dni czuję też jakby macki depresji znów zaczęły wracać , ale mam nadzieję , że znowu uda mi się to pokonać . Jeśli ktoś chciałby podzielić się ze mna swoimi przeżyciami albo doradzić jak radzić sobie w trudnych chwilach proszę niech napisze do mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam! Ja nie byłam u lekarza, jednak podejrzewam im więcej czytam na ten temat tym bardziej wydaje mi się, że mam depresję... Nie mogę spać (i trwa to od ponad roku), cały czas płaczę (a z natury jest, raczej byłam optymistką), do łez jest w stanie doprowadzić mnie dosłownie wszystko począwszy od mody na sukces a skończywszy na tym, że zbiję talerz... Czasami mam lepsze dni, ale i tak płacz towarzyszy mi właściwie codziennie. Ostatnio rozpłakałam się przed kobietą w sklepie z komórkami, że nie działa mi internet beprzewodowy. Było mi strasznie wstyd, ale nie potrafie tego powstrzymać. Mój facet z którym mieszkam od 2 lat uważa, że jestem \"dziecinna\" dlatego płacze, ale dziwne, że jakos kiedyś byłam dużo mniej \"dziecinna\". W dodatku podobnie jak twój mąż uważa, że psychiatrzy i psychologowie, to banda pseudo naukowców... Już sama nie wiem co robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość neszka
ja również uważam że na depresję niezastąpionym lekarstwem są ludzie , bezpośredni kontakt z nimi , ale też ktoś taki jak Wy , kto się do człowieka odezwie i nie powie , że to co się czuje i przeżywa to bzdury i babski widzimisie, dlatego najlepiej słuchać swego wewnętrznego głosu --oczywiście tego pozytywnego a nie dołującego -- i za wszelką cenę próbować się ratować od depresji . Jeśli natomiast cały czas Ci się chce płakać to nie zwlekaj tylko idz do lekarza-- być może poleci Ci go dobry psycholog , wystarczy przedzwonić i zapytac-- po co masz się zadręczać i czekać na lepsze jutro , po prostu działaj . A tak na marginesie facet nie o wszystkim ( tzn. gdzie dokładnie chodzisz) musi wiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość namna
Witam, od wielu lat cierpię na depresję. Przechodziłam przez przeróżne etapy tej choroby - nie wiedziałam co się ze mną dzieje, nie poradziłam sobie. Niestety zostałam sama z problemem . Nie mogę liczyć na zrozumienie. Chcę normalnie żyć. Chcę się jakoś wygramolić z tej choroby i zacząć wszystko od nowa. Szukam ludzi w wieku ok 30 lat z podobnym problemem, którzy byliby skłonni ze mną pisać codziennie maile. Krótkie wiadomości w stylu "cześć, jak się masz. Ładna dzisiaj pogoda". Świadomość, że koś tam jest po drugiej stronie łącza pozwala nie czuć tej ogromnej wszechogarniającej samotności i skupić się na konstruktywnych sprawach. Z góry wszystkim dziękuję. mój mail mulan80@poczta.fm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×