Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bóóóóóóóóóó

Jestem do dupy

Polecane posty

bo poprostu jak jestes ze znajomymi to na chama chcesz wymyslic jakis ciekawy temat, nie w tym rzecz, ludzie jak są ze sobą to nie nawijaą przez caly czas, tylko jak sie cos przypomni cos co mzona powiedziec to mowia i temat moze sie rozwinąc lub nie, jak ktos ci na cos nie odpowie tylko sie usmiechnie to nie znaczy ze zapodalas nudnym tekstem tylko moze to nie wymaga odpowiedzi albo wpolmowca nie wie co odpowiedziec, poprostu wrzuć mózg na luz i gadaj co ci slina na jezyk przyniesie, a dlaczego niby ty mialabys cos mowic, moze to inni powinni zacząc? to tylko kwestia doboru debatujących....:D ja z jednym osobnikiem sie nudze (ktorego lubie) a z innym nawijam jak najeta:P jak znajdziesz takiego osobnika jak ten drugi to juz bedzie dobrze;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bóóóóóóóóóó
"gadaj co ci slina na jezyk przyniesie" - a co jak nic nie przyniesie..? ludzie mnie potem mają za sztywniare jakąś a ja po prostu nie wiem jak prowadzic rozmowe, co najwyżej odpowiem no ale wylewna to ja nie jestem, nowego wątku też raczej nie zaczne z nowo poznaną osobą..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babciaaaa
Ratunlkiem dla Ciebie jest inne grono znajomych...Jestec poprostu inteligietnym czlowiekiem i trudno nawiazac Ci kontakt. A towarzystwo Twoje nie podejmuje odpowiedniego tematu w ktorym bys mogla sie wykazaci podyskutowac.. Wiem to z zycia! mam wlasnie taka wnuczke ktora jest ladna i madra dziewczyna , ale nudzi sie w gronie swoich rowiesniczek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
To nie jest kwestia czy jestes inteligentny czy nie.Mialam cale zycie identycznie,nie umialam rozmawiac choc wiele osob uwazalo mnie zaa bardzo inteligentna osobe.Ale nie miala tzw inteligencji emocjonalnej.Ucze sie tego od pewnego czasu i odnosze male sukcesiki.Az sobie ten topic dam do ulubionych:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie ludz sie ze jak znajdziesz inteligentniejsze grono znajomych to cos sie zmieni.Takie osoby po prostu zawsze beda mialy problemy komunikacyjne jezeli nie zrozumieja pewnych rzeczy i nie zaczna inaczej postrzegac ludzi. Potem przychodza,jak sie juz wszystko zrozzumie,cholerne wyrzuty sumienia.Jest to nieodlaczna czaesc procesu \"uleczania\".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie chce sie zbyt madrzyc bo byc moze Twoim probleme jest faktycznie ze osoby a ktorymi gadasz wydaja ci sie po prostu malo interesujace.Ale jest tez inna opcja-mianowicie taka,ze Ty po kilku minutach rozmowy zaczynasz odwracac wzrok i w ogole tracic kontakt.Nie mowie ze masz sie z tego powodu od razu ciac;) ale po prosu jest to problem ktory trzeba rozwiazac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upupupup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bóóóóóóóóóó
hmm to chyba nie tak, to nie ja zaczynam się nudzić, to inni zaczynają się nudzić ze mną :( może ja jestem za mało inteligentna i po prostu nie mam nic ciekawego do powiedzenia.. wychodzę zawsze na jakąś dzikuske taką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ale jest np tak,ze zwracasz uwage na to co mowia czy nie za bardzo;) Albo np chcesz rozmawiac o zylkach na lisciu kiedy iini rozmawiaja o nowej bluzce?;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bóóóóóóóóóó
jasne że zwracam uwage :) a czy chcę gadać o czymś innym..? hmm, chyba nie.. serio, nie jestem jakąś nie wiadomo jaką intelektualistką, która chciałaby tylko konwersować na tematy związane z fizyką kwantową czy sensem istnienia.. Jak nie mam nic do powiedzenia w danej kwestii to po prostu się nie odzywam. problem tylko w tym, że zbyt często gadka mi się nie klei :( jeśli ktoś nie jest gadułą to rozmowa ciężko potrafi się układać.. a już jak trafię na kogoś podobnego do mnie to już w ogóle tragedia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bóóóóóóóóóó
no. chyba jestem. czy to znaczy, że przegrałam życie? :( a tak poważnie, to z jednej strony tak właśnie sobie to tłumaczę ( że jestem nudziarą), ale z drugiej coś się we mnie buntuje, bo ja po prostu nie chcę taka być!!! Ale nie wiem jak to zmienić.. czy to w ogóle jest możliwe..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
mysle ze nie jestes nudziara tylko po prostu niesmiala.Nudziara to jestem ja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czikenka
hej, ja tez jestem do dupy!!! tzn, z wlasnymi znajomymi, czyli z ludzmi ktorych znam naprawde dobrze, potrafie swietnie sie bawic.ale wystarczy ze w naszym gronie pojawi sie 1 nieznana mi wczesniej osoba, a zaczynam sie czuc niepewnie i czuje sie jak totalne dno.boje sie odezwac, siedze jak debil z zalozonymi rekami. no a potem wychodzi ze jestem gburem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sad but truee
jestem identyczna! nie potrafie dluzej gadac znowo poznana osoba, nie wiem czemu, na niekotre tematy moge gadac i gadac z bliskimi, ale takie wlasnie duperele czy na imprezei czy pytania " co slychac" i te inne to mnie krew zalewa, odp dobrze i na tym sie konczy, druga osoba ma kwasna mine a ja sibie biczuje w myslach, ze nie mowie jakis fajnych tekstow. jak to wleczylas hh???? jaki sposob?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karalepka
Dziubki sposób na to jest bardzo prosty:) po prostu większość ludzi uwielbia mówić o sobie i zazwyczaj najbardziej są lubiani ludzie którzy umieją słuchać:):) Więc po prostu pytajcie:) o pracę, o szkołę, o hobby, o miasto, o przyjaciół, o rodzinę, o plany na przyszłośc... no tematów jest multum, najlepiej wybrać temat rzekę, albo wyczuć to co dla danej osoby jest pasją, przyczepić się do tego i pytać pytać pytać, a przede wszystkim słuchać:) bardzo ważna jest mowa ciała, zainteresowanie w oczach, przechylenie głowy, obrócenie się ciałem w stronę rozmówcy... Przetestowane, sprawdzone i przewałkowane na wielu zajęciach z psychologii:):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karalepka chyba dobrze mowi, jest taka ksiazka, typ poradnika hamerykanskiego \"Jak zjednac sobie przyjacioł\" czy cos w tym guscie, tam wlasnie tez nawiazuja do tego, ze kazdy czlowiek najbardziej skupia sie na sobie i tym samym chetnie rozmawia o sobie. No ale z tymi pytaniami, to tez trzeba umiec je zadawac, zeby nie bylo efektu 100 pytan do... Ja mam dokladnie taki sam problem. Wsrod swoich znajomych jestem dusza towarzystwa czesto, ogolnie na maksa wyluzowana, a wsrod obcych dokladnie na odwrot, na maksa spieta i ani me ani be ani kukuryku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
ale widzisz to nie bylo tak kalarepko ze ja sama mowilam a innych nie sluchalam.Wrecz przeciwnie.Sama prawie nic nie mowilam.Sek w tym,ze sluchalam innych ale nie tak jak trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bóóóóóóóóóó
pomysł z zadawaniem pytań wydaje sie dobry, ale właśnie po jakimś czasie to rzeczywiście może wyglądać jak "100 pytań do.." :D kurcze, wydaje mi się, że wyglądam na zainteresowaną, potrafię słuchać, ale może inni sie czuja wtedy jakby mówili do ściany czy coś..:( serio, jak jestem na imprezie to nie mam tak jak inni, że w ciągu 5 minut poruszają 1000 tematów i co chwila zagadują do innej osoby.. raczej sobie siedze i spokojnie konwersuje ze znajomymi, zamienie 2 słowa z nowymi ludźmi i tyle, a przez to odbierana jestem jak jakaś sztywniara albo nadąsana/smutna czy nie wiadomo co. moi znajomi to w większości dusze towarzystwa także przy nich wydaję się jeszcze bardziej cicha i nudna.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krowa która głośno ryczy ...
można z każdym o niczym, ale ważniejsze aby mieć z kimś o czymś ;) życie to nie tylko gra pozorów i ... pozerów :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CHCĘ ALE NIE POTRAFIĘ
tez mam ten problem ,wszystko wydaje sie nie warte rozmowy, poprostu myslę co powiedziec i na tym sie konczy, zamknięte koło. ma ktos pomysla jak to zmienic? mam wrazenie ze jestem nudny i bezbarwny. czesto siedze i zastanawiam sie co ze mna jest nie tak. doprowadzilo to do tego ze sam sie izoluje od ludzi aby nie musiec znosic ciszy podczas kontaktow z nimi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
jak to wszystko wydaje Ci sie niewarte rozmowy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CHCĘ ALE NIE POTRAFIĘ
moje rozmowa z ludzikami sprowadza sie powiedzenia kilku zdan i koniec , takie podawanie suchych faktów , poważne tematy. Nie mam zdolności mowienia o pierdolach , zastanawianie sie o czym by tu zagadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upupupup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zmieniesszz
nic nie zmienisz, jak kazda kobieta nie masz zainteresowan, biernie i konsumpcyjnie podchodzisz do zycia, wciaz liczysz na gotowe i nie potrafisz podejmowac decyzji - zawsz pytasz sie o zdanie innych i zastanawiasz co dalej. nic nie rob, jestes kobieta i nie zmadrzejesz juz nigdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×