Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wyjatkowo zdegustowana

a propos mamus, dzieciakow i waznych uroczystosci.

Polecane posty

Gość wyjatkowo zdegustowana

w sobote bylam na slubie. duzy kosciol, swietna akustyka, mlodzi wygladali cudnie, szkoda tylko, ze mimo, ze siedzialam w drugiej lawce nie slyszalam niemalze nic z tego, co mowili sobie przed oltarzem. dlaczego? otoz kilka babek postanowilo zabrac ze soba swoje pociechy, ktore dawaly czadu przez cala msze. nie mialabym nawet nic przeciwko "zwiedzaniu" zakamarkow kosciola, ale dzikie wrzaski i upajanie sie wlasnym donosnie brzmiacym glosem to gruba przesada. ja rozumiem, ze dzieci w kosciele sie nudza i musza sobie jakos zajac czas, ale do cholery - od czego sa matki?? jesli przez cala msze bachor robi uzytek ze swoich strun glosowych przeszkadzajac mlodym i pozostalym gosciom, to sie bierze gowniarza za wsiarz i wyprowadza z kosciola, a nie glaszcze po glowce i ugania sie za samrkaczem po oltarzu... koszmar, zwracajcie uwage na takie rzeczy, bo schrzanic komus jedyny taki dzien w zyciu jest bardzo latwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nfggh
tez nie jestem za tym, żeby na ślub braćdzieciaki. Moja kuzynka miała tak zepsuty ślub, przez dzieciaki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iza...
Absolutnie popieram!!!!To,ze ktos bierze dzieci-obojetne czy pol roczne czy 3,5 letnie na uroczystosci wyłacznie przeznaczone dla doroslych, nie dla dzieci to moim zdaniem brak podstawowych zasad kultury, taktu i oglady.Rozumiem Twoje zdegustowanie.Niestety, wielu ludzi nie rozumie ze slub ,wesele to nie uroczystosc dla dzieci.Dla dzieci sa kinder bale a nie imprezy tego typu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyjatkowo zdegustowana
tragedia, zastanawiam sie tylko, skad sie biora tacy ludzie?! mlodzi wkladaja sobie obraczki na palce, a dzieciak sciagany sila przez babcie z jakiegos gzymsu wrzeszczy wnieboglosy, zagluszajac mlodych mowiacych do mikrofonu zreszta... malo brakowalo, a sama zrobilabym z tym porzadek, w wiadomy sposob :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iza...
no to wyobraz sobie ze na moim slubie syn mojego meza siostry podlazil nam pod oltarz,przewrocil lawke, zachowywal sie jak rozydrzony bachori i nik, nikt-ani babcia,dziadek a przede wszystkim mamuska czy tata nie zwrocili mu uwage.....Nic, zero po prostu.Mamusnia jeszcze zdjecia cykala jak syn podchodzil pod nasze kleczniki i wpychal sie na nie.Bez komentarza....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iza...
Nie wiem czy osoba o nicku maz i nie maz bylaby w 7 niebie,jakby Jej jedną z najwazniejszych w zyciu uroczystosci zakłocalo krzyczące , biegające po kosciele,przewracające lawki dziecko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyjatkowo zdegustowana
ksiedzu byc moze nie, chociaz watpie, czy bylby szczesliwy, gdyby rozwydrzone dziecie zaczelo mu regularnie demolowac kosciol, a rodzice z uroczymi usmiechami cykaliby fotki... takie cos to zwyczajny brak kultury i wychowania - mniejsza o dzieci, bardziej chodzi tu o rodzicow zapatrzonych w swoje potomstwo jak sroka w gnat i pozwalajacych na wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zniesmaczona takimi tematami
przesadzacie jakzwykle ale czego mżna się tutaj spodziewać samych zdegusytowanych egoistek. najważniejszy dzień w zyciu,zmienisz zdanie który jest najważniejszy za kilka lat. teraz sie tak nie degustuj bo zmarszczek dostaniesz na nosie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyjatkowo zdegustowana
dobry artykul, huhuhu, zyciowy. mysle, ze drogie mateczki przede wszystkim powinny przeczytac. tatusiowie rowniez, koniecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość huhuhu
zniesmaczona takimi tematami - Czyżby jedna z takich mamuś, które nie wychowują swoich pociech, bo im samym są obce zasady dobrego wychowania? :o Porcyjka zdrowego egoizmu przydaje się, kiedy trzeba zareagować na cudze chamstwo :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iza...
Mogę założyc się, ze jestes mamą właśnie takiego rozwydrzonego, zle wychowanego dziecka, ktore nie zna słowa proszę, dziekuje, nie wolno i tym podobne.Wychowujesz dziecko na swoje podobienstwo, niestety.To z najwazniejsza uroczystocia w zyciu zawsze bedzie prawda.Wiadomo ze jest 100 wazniejszych chwil,ale kazda mozna nazwac 1 z najwazniejszych!Wsrod nich jest slub.Szkoda zresztą dyskutowac z osobą, ktora popiera brak wychowania i podoba jej sie rozydrzenie i zwykle chamstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyjatkowo zdegustowana
moj nos, moje zmarszczki, zajmij sie lepiej swoimi, skarbie. znajac zycie masz ich na nosie znacznie wiecej, niz ja :) nikt nie przesadza, zniecierpliwienie w kosciele okazywali wszyscy, poza matkami/babciami tych nieznosnych dzieciakow. ale jak zwykle - ciezko, zeby nie pojawila sie tu jakas typowa matka-polka, dla ktorej dziecko to jedyny powod do dumy, wiec trzeba sie pochwalic publicznie - bez wzgledu na to, czy ktos ma ochote je ogladac czy nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iza...
moj wpis jest do kulturalnej inaczej pani o nicku 'zniesmaczona takimi tematami" P.S.wspolczuje otoczeniu narazonemu na kontakt z Twoimi dziecmi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość huhuhu
i jeszcze do mamusiek - nie oprę się pokusie. Egoizmu będziemy się wyzbywać wtedy, kiedy będziemy miały/mieli swoje własne dzieci. Będziemy je mądrze i mocno kochać. Ale nie oczekujcie, że będziemy się rozczulać nad waszymi :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość khalicgasdcvd
Absolutnie popieram...Ostatnio na mszy jak kilka bachorów zaczęło wrzeszczeć myślałam,że wyjde z siebie...Jeszcze jedno "siedziało" obok mnie...Nienawidze małych dzieciorów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zniesmaczona takimi tematami
tak własnie widac kulturę i to jak bedziecie wychowywac swoje dzieci,zacznijcie wymagac od siebie bo najbardziej widac kulture po wypowiedziach. madrze ???? Wy nie bardzo wiecie co to znaczy bo wypowiadacie się bardzo glupio. moje dzieci są madre, grzeczne i posłuszne nie mam problemów,ale poczekajcie bo nie wiecie jakie Wasze dzieci będą. może wszyscy beda narzekac na te "Grzeczne Aniołki" którym tylko ogona bedzie brakowało. nie każe kochac nikomu moich podkreślam moich dzieci bo ja daże je wystarczajaca iloscia miłości i nie potrzebuję rad kogos kto nie wie o wychowaniu dzieci nic. porozmawiamy jak wychowasz swoje dzieci wtedy powiesz co zrobiłas dobrze a teraz przestań pisac o czyms o czym nie masz zielonego pojecia jakie to typowe wypowaidac sie o temacie gdy nie ma się pojecia zielonego jak wieloryb o gwiazdach. nie widziałaś mojego nosa ani moich dzieci więc oszczędz sobie, bo naprawde nieiwle mnie obchodzi co sądzi czlowiek który kultury nie ma za grosz ani pojecia o czym pisze. żegnam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja takze popieram... jestem mloda mama bo moj syn ma dopiero miesiac... ale nie wezme go do kosciola na msze (nie mowiac juz o slubie) dopuki nie bede pewna ze bedzie w stanie ja przsiedziec spokojnie.... a nawet jakbym wziela to gdy tylko zacznie plakac przeciez mozna wyjsc na zewnatrz??? napewno jest to mniejsze zlo..... kazdy zna swoje dziecko i dobrze wie jak ono sie zachwuje wiec po co go na sile meczyc??? i przy okazji innych?? koszmar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyjatkowo zdegustowana
zniesmaczona - nie wiem po co cala tyrada o twoich dzieciach, bo nie o dzieci tu chodzi, tylko o doroslych, ktorzy sie tymi dzieciakami nie potrafia w odpowiedni sposob zajac. to, ze dzieciaki szybko sie nudza i bywaja halasliwe kazdy wie, natomiast widac nie kazdy ma chocby mgliste pojecie o tym, co nalezy zrobic w momencie, kiedy smarkacz zaczyna manifestowac swoja obecnosc w miejscu publicznym, w dodatku takim, w ktorym przebywac nalezy w ciszy i skupieniu. i nie o dziecku to swiadczy, a o RODZICACH. jakim rodzicem mozesz byc ty, wszyscy juz wiemy. mniejsza o dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie przeszkadza
U mnie tez byli ludzie z małymi dziecmi,w koncu nie kazdy ma komu podrzucic malucha.Absolutnie mi to nie przeszkadzalo,bez przesady ,w koncu kazdy slub wyglada podobnie ,a przysiega jest zawsze taka sama;).Troche dystansu kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyjatkowo zdegustowana
nie przeszkadza - wiadomo, ze nie zawsze jest komu podrzucic dziecko na czas uroczystosci, ale to nie znaczy, ze nalezy z powodu jednego malego znudzonego berbecia psuc cala uroczystosc. jesli sie zle zachowuje, wystarczy wyjsc z nim z kosciola, pojsc na lody albo krotki spacer, zamiast za wszelka cene siedziec w kosciele i grac na nerwach wszystkich tam zgromadzonych. przysiega...no, niby zawsze jest taka sama, ale osoby ja wypowiadajace sa zawsze rozne. ja bym sobie nie podarowala, gdybym pare lat temu nie uslyszala "i wszyscy sCieci" mojego szwagra... a tutaj bylo dokladnie tak...mlodzi cos mowili do mikrofonu i zupelnie nie bylo ich slychac...dla niektorych moze to nie ma wiekszego znaczenia, ale dla innych ma i to duze i nalezy to uszanowac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie przeszkadza
Jakos u mnie nikt nie byl zdegustowany;),szczegolnie wyjatkow,jak zalozycielka .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyjatkowo zdegustowana
widocznie trafilo na grzeczne i malo uciazliwe dzieci, albo wyjatkowo cierpliwych doroslych. moglo byc i tak, nie przecze. na slubie mojej siostry rowniez byly dzieci, ale, ze nie bylo ich wlasciwie slychac, wiec nikt nie zwracal na nie uwagi. natomiast rozwydrzonego kilkulatka, ktory wszystkich ma gleboko w powazaniu, bo on sobie musi pobiegac po oltarzu albo wejsc na ambone i powrzeszczec, nalezy zwyczajnie skarcic i wyprowadzic, bo to nie jest ani urocze, ani smieszne, ani grzeczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bziczek
dzieciaki można zabierac, tylko zdrowo myślący rodzic wyjdzie z takim łobuziakiem przed kosciól i wszyscy bedą szczęsliwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Własnie bziku,na moim slubie był jeden siedmiomiesiecznik, jak zaczał \"gugac\" mama z nim wyszła. My tez idziemy na slub w sobote,bedziemy z synkiem przed kosciopłem,nie wyobrazam sobie popsuc komus TEN DZIEN,bo mimo ze mam dwoje dzien TEN DZIEN pozostaje w mojej pamieci JEDNYM Z WIELU najpiekniejszych i najwazniejszych dni w zyciu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
napisałam \"mmo\" bo ktos tam wyzej stwierdził,ze po urodzeniu dzieci TEN DZIEN przestaje byc w pamieci TAK WAZNY.Bzdura!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na moim ślubie byli kuzynostwo z małym dzieckiem, jak synek zaczął marudzić, wyszli z nim na zewnątrz. Na weselu byli na obiedzie i zwinęli się przed 19, bo maja małe dziecko i trzeba się nim zająć. I to było bardzo miłe - jednocześnie do nas przyszli i byli z nami w tej waznej dla nas chwili, ale nie robili z siebie cyrku na całe wesele, bo oni maja małe dziecko. Potrafili się kulturalnie zachować. W tą niedzielę u nas w kościele matka z dzieckiem zrobiła taki cyrk z mszy, że ją ksiądz upomniał. I bardzo dobrze, bo msza jest dla ludzi i po to, żeby się skupili na modlitwie i słowie Bożym, a nie na wrzaskach dzieciaka i gadkach jego mamusi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość waga łazienkowa
ja do szóstefgo roku życia w kosciele bywałam tylko 2 razy w roku - zobaczyć szopke i poświecic jajka i wcale nie trzeba mi było wiecej, jeszcze sie wszystkliego zdażyłam nauczyc do komunii dziecko w ko.ściele sie nudzi i nie ma sensu go tam zabierać - a jak już sie idzie do kogos na slub i musi sie zabrac dziecko, to sie go pilnuje i natychmiast wyprowadza na zewnątrz, jak zaczyna wydziwiać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spokojnie mogę powiedzieć, że obecność dzieci spieprzyła mi uroczystość. Nie chciałam zaznaczać w zaproszeniu \"bez dzieci\", bo ktoś mógłby się obrazić, więc niechętnie zgodziłam się na obecność dzieci i nic dobrego z tego nie wynikło. Mówię słowa przysięgi, a jakiś dzieciak wydarł się na cały kościół, goście z dziećmi musieli wyjść po 22, bo dzieciom chciało się spać, nie można było tańczyć, bo dzieci kręciły się pomiędzy nogami.... mogłabym tak wymieniać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×